Newsgather
Back|Mieszkania za symboliczne euro lub za darmo w Finlandii. Pośrednicy wyjaśniają przyczyny
خبرAI
TVN24·19 sa önce·Real_estate

Mieszkania za symboliczne euro lub za darmo w Finlandii. Pośrednicy wyjaśniają przyczyny

3 dk okuma·%60 önem·597 kelime
#nieruchomości#Finlandia#Kuhmo#rynekmieszkaniowy#cenynieruchomości#remont#kosztyutrzymania#pośrednicynieruchomości
T
TVN24
Yayıncı
حجم الخط

W Finlandii pojawiają się oferty sprzedaży mieszkań, których właściciele chcą się pozbyć za symboliczne euro lub nawet za darmo. Pośrednicy nieruchomości z nadbałtyckiego kraju wyjaśniają, jakie są tego przyczyny. Ich zdaniem świadczy to o nowym zjawisku.

W miasteczku Kuhmo we wschodniej Finlandii pojawiły się w ostatnich dniach dwie głośno komentowane oferty: kawalerka za euro i mieszkanie za darmo. Zwłaszcza to drugie ogłoszenie o zadbanej, 59-metrowej nieruchomości wywołało poruszenie w mediach społecznościowych. Dlaczego właściciel chce pozbyć się jej za darmo?

Fińskie radio Yle, które o tym informowało, skomentowało, że mieszkania w Kuhmo - miasteczku przy granicy z Rosją - są coraz częściej wystawiane na sprzedaż z ceną, w którą trudno uwierzyć. W ocenie ekspertów to nowe zjawisko będzie się nasilać. "Pomyśleć, że do tego doszło" - brzmiał jeden z komentarzy pod ofertą na Facebooku.

"Darmowe" mieszkania w Finlandii - przyczyny

Jak zauważają lokalne media, już od ponad trzech lat na fińskim rynku występuje spadek popytu na nieruchomości. Kupujący są ostrożni ze względu na niepewność związaną z globalną i fińską sytuacją geopolityczną i gospodarczą. W obszarach mniej zaludnionych niższy popyt ma jednak szersze podłoże - wśród przyczyn wymieniany jest brak pracy czy niedostateczna infrastruktura transportowa.

Ale ogłoszenia o nieruchomościach oddawanych niemal za darmo to stosunkowo nowe zjawisko. Przyczyną "dziwnie tanich nieruchomości", jak wyjaśnia dziennik "Ilta-Sanomat", jest często konieczność wykonania przez nabywcę remontu lub innych poważnych napraw. "Darmowe" mieszkanie może więc w efekcie sporo kosztować nowego właściciela.

Tuomas Viljamaa, prezes Fińskiego Stowarzyszenia Pośredników w Obrocie Nieruchomościami, jest zdania, że będzie pojawiać się coraz więcej ofert z niskimi cenami, bo właścicielom nie opłaca się utrzymywać niezamieszkanej nieruchomości w obliczu comiesięcznych kosztów. - Trzeba płacić czynsz, podatki, opłaty. Właściciel mieszkania może dojść do wniosku, że skoro sam nie ma jak tego pokryć, łatwiej będzie pozbyć się nieruchomości choćby za darmo - wyjaśnia Jouni Korhonen, miejscowy pośrednik nieruchomości.

Ubolewa nad tym, że takie ogłoszenia się pojawiają, bo w jego opinii wpływają na cały rynek. Nabywcy mogą teraz oczekiwać, że pojawi się więcej takich ofert, i będą intensywniej negocjować. Nie pozostanie to też bez wpływu na renomę danej okolicy.

Spadek cen nieruchomości w Finlandii - prognozy

Finlandia, w której nastąpił wyraźny spadek cen nieruchomości, to wyjątek w Unii Europejskiej. W krajach Europy Środkowo-Wschodniej i niektórych na południu kontynentu w okresie od 2010 roku obserwowane są wzrosty rzędu 50-200 procent. Tymczasem w Finlandii ceny spadły - zależnie od obszaru - o kilkanaście i więcej procent, a w wielu regionach nieruchomości przestały być postrzegane jako inwestycja.

Z prognoz fińskich banków wynika, że w ciągu najbliższych dwóch dekad na rynek w kraju trafi blisko 30 procent starych zasobów mieszkaniowych. W miasteczku Kuhmo, gdzie pojawiły się dwie głośno komentowane oferty - kawalerka za euro i 59-metrowe mieszkanie za darmo - mieszka obecnie około 7,3 tysiąca osób, podczas gdy w 2010 roku żyło tam około 9,5 tysiąca osób.

Rok mieszkania za darmo

Na wsiach pozwalanie potencjalnym właścicielom, by przez pewien czas pomieszkali w nieruchomości i ją przetestowali oraz dopłaty do czynszu stały się powszechnymi sposobami na przyciągnięcie nowych mieszkańców - komentuje portal radia Yle. Władze niektórych regionów decydują się dopłacać do rocznego zakwaterowania dla rodzin.

Yle opisuje historię rodziny, która zachęcona kampanią urzędu w mediach społecznościowych skorzystała z takiej oferty w gminie Luumaki w południowo-wschodniej części kraju. Warunkiem było promowanie regionu w social mediach. Po roku i wywiązaniu się z umowy rodzina nie wyprowadziła się z mieszkania, lecz przedłużyła pobyt. Po pięciu latach wciąż są mieszkańcami gminy.

This article was originally published by TVN24.

Related Stories