Afera neurochirurgów: Szpital w Wągrowcu zwrócił ponad pół miliona złotych NFZ
Auf einen Blick
- Szpital w Wągrowcu został zobowiązany przez NFZ do zwrotu ponad 500 tys. zł z powodu nieprawidłowości w rozliczaniu zabiegów neurochirurgicznych.
- Procedury wymagające hospitalizacji były wykazywane jako wykonane w trybie ambulatoryjnym.
- Prokuratura prowadzi odrębne śledztwo w sprawie działalności spółki neurochirurgów w Mogilnie.
KI-generierte Zusammenfassung
Warum es wichtig ist
Spółka neurochirurgów działająca na terenie kilku województw jest przedmiotem kontroli i śledztw dotyczących nieprawidłowości w rozliczaniu zabiegów medycznych. Dotyczy to placówek w Mogilnie, Miastku, Wągrowcu i Pile.
Lekarze ze spółki neurochirurgów Spine pracowali nie tylko w Mogilnie i Miastku, ale też w Wągrowcu i w Pile. Jeden z tych szpitali został zobowiązany przez NFZ do zwrotu ponad pół miliona złotych.
Nie milkną echa afery ze spółką neurochirurgów, która działała na terenie kilku województw. W ostatnim czasie najwięcej mówiło się o nieprawidłowościach w szpitalu w Mogilnie i Miastku.
Te dotyczyły wykazywania droższych procedur niż w rzeczywistości przeprowadzono. Lekarze ze wspomnianej spółki współpracowali również z wielkopolskimi szpitalami w Wągrowcu i Pile.
Zabiegi pod lupą
W Wągrowcu świadczyli usługi w latach 2023-2024. - Były to usługi dotyczące zabiegów związanych z redukcją i leczeniem bólu nowoczesną metodą przy pomocy prądu i wysokiej temperatury. Był to zabieg inwazyjny, w okolicach kręgosłupa czy wręcz w kręgosłup - mówi Tomasz Kran, starosta wągrowiecki.
NFZ przeanalizował zabiegi, które ci lekarze wykonali w szpitalu w Wągrowcu w 2023 roku. Wiadomo, że w pół roku wykonano 742 zabiegi (od stycznia do czerwca 2023). Okazało się, że część z nich była rozliczana niewłaściwie.
- W wyniku bieżącej pracy naszego działu analiz pojawiły się wątpliwości co do analiz realizacji umowy. One zostały w toku kontroli potwierdzone, ale szpital zobowiązany do zwrotu środków publicznych i w przyszłości tego zabiegu już nie będzie wykonywał - powiedział TVN24 Sebastian Krystek z wielkopolskiego oddziału NFZ.
Szpital musiał zwrócić ponad pół miliona złotych.
- Problem polegał na tym, że zgłaszana była procedura, która wymagała hospitalizacji, podczas gdy te realizowane zabiegi mogły być wykonywane w poradni w trybie ambulatoryjnym - dodał Krystek.
Po doniesieniach medialnych także dyrektor szpitala w Pile wszczął wewnętrzną kontrolę. W rozmowie telefonicznej z dziennikarzem TVN24, dyrektor tej lecznicy powiedział, że na razie nic nie wskazuje na nieprawidłowości. Efekty będą znane w poniedziałek.
Ponad 300 tysięcy złotych dniówki
Prokuratura od półtora roku prowadzi śledztwo w sprawie działalności neurochirurgów w szpitalu w Mogilnie (Kujawsko-Pomorskie). O sprawie zrobiło się głośno w poniedziałek - po publikacji Wirtualnej Polski, która poinformowała, że spółka neurochirurgów działająca na terenie kilku województw mogła wystawiać rachunki szpitalom na 26 tys. zł za godzinę i ponad 300 tys. zł dniówki.
Jednym ze szpitali, który wszedł we współpracę z tą spółką był szpital w Mogilnie. Śledztwo ruszyło po zawiadomieniu, które złożyła pod koniec 2024 roku nowa dyrekcja tamtejszej lecznicy.
Śledztwo jest dwuwątkowe. Pierwszy z nich dotyczy tego, czy podczas zawierania umowy dyrekcja placówki działała na szkodę szpitala w sensie ekonomicznym. Drugi wątek śledztwa dotyczy kwestii związanych z podejrzeniem wyłudzenia refundacji za te zabiegi. Z ustaleń śledztwa, w czasie którego przesłuchano kilkudziesięciu pacjentów, wynika, że w czasie sobotnich wizyt przeprowadzane były procedury dużo tańsze i prostsze, a wykazywano wykonanie procedur dużo droższych i wymagających hospitalizacji. W związku z tym NFZ wypłacał wyższe refundacje niż powinien. W śledztwie dotychczas nie zostali przesłuchani neurochirurdzy wykonujący zabiegi. Prokuratura czeka na wydanie opinii uzupełniającej przez biegłego z zakresu zarządzania szpitalami. Śledczy zlecili też sporządzenie opinii dotyczącej rozliczeń z NFZ.
Offene Fragen
- Czy neurochirurdzy zostaną przesłuchani?
- Jakie będą dalsze konsekwencje dla szpitali?
- Czy doszło do wyłudzenia refundacji?





