Ponad 200 lotów odwołano w Portugalii z powodu strajku generalnego
Ponad 200 lotów odwołano w Portugalii po rozpoczęciu 24-godzinnego strajku generalnego. Protest uderzył też w transport publiczny, szpitale, urzędy i szkoły.
Rozpoczęty w środę po północy strajk generalny doprowadził przed południem do odwołania ponad 200 lotów w Portugalii. Protest objął także pracowników urzędów ds. migracji i funkcjonariuszy straży granicznej.
Manuela Ribeiro, sekretarz generalna związku zawodowego STM, powiedziała PAP, że członkowie tej organizacji również przyłączyli się do 24-godzinnej akcji protestacyjnej.
- Na widoczne na lotniskach w ostatnich dniach kolejki przy odprawie pasażerów wynikające z braku personelu, od poniedziałku nałożył się strajk prowadzony przez strażników granicznych, a teraz także strajk generalny - dodała Ribeiro.
Operator lotnisk apeluje do pasażerów
Według informacji uzyskanych przez PAP w spółce ANA, operatora portugalskich lotnisk, wśród odwołanych przed południem rejsów nie było lotów do Polski.
Operator zaapelował jednak do pasażerów, by przed podróżą sprawdzali status swoich połączeń. "W związku z trwającym w środę strajkiem generalnym pasażerowie przed udaniem się na lotnisko powinni wcześniej skontaktować się z przewoźnikiem w celu potwierdzenia realizacji rejsu" - przekazała spółka ANA.
Problemy w transporcie i szkołach
Skutki strajku są widoczne także poza lotniskami. W całej Portugalii występuje paraliż na większości linii kolejowych, między innymi w rejonie Lizbony, Porto i Coimbry, a także na trasach dalekobieżnych.
Odwołano również większość statków kursujących po rzece Tag w aglomeracji lizbońskiej. W stolicy nie działa metro.
W strajku generalnym bierze udział ponad 85 procent pracowników urzędów, personelu szpitalnego oraz szkół. W zdecydowanej większości portugalskich placówek oświatowych w środę nie odbyły się lekcje.
Związki zawodowe przeciw zmianom w prawie pracy
Uczestnicy protestu sprzeciwiają się planowanym przez rząd premiera Luisa Montenegro zmianom w kodeksie pracy. Według związkowców nowe przepisy osłabią ochronę pracowników i pogorszą warunki zatrudnienia.
Jednym z postulatów protestujących jest rezygnacja rządu z planu ograniczenia prawa do strajku.
Głównym organizatorem protestu jest lewicowa centrala związkowa CGTP-IN, którą poparło kilkadziesiąt innych syndykatów.

