Akt oskarżenia w sprawie śmierci matki i trojga dzieci w Chełmnie
En resumen
- Prokuratura w Toruniu skierowała do sądu akt oskarżenia w sprawie śmierci matki i jej trojga dzieci w Chełmnie.
- Rodzina zatruła się tlenkiem węgla z wadliwie zainstalowanego kotła gazowego.
- Zarzuty usłyszały trzy osoby, w tym właściciele nieruchomości.
Resumen generado por IA
Por qué importa
Do tragedii doszło na początku roku w kamienicy w Chełmnie, gdzie rodzina zatruła się tlenkiem węgla z powodu wadliwie zainstalowanego kotła gazowego. Zarzuty usłyszały trzy osoby, w tym właściciele nieruchomości.
Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia w sprawie śmierci matki i jej trojga dzieci. Do tragedii doszło na początku roku w kamienicy w Chełmnie (woj. kujawsko-pomorskie). Rodzina zatruła się tlenkiem węgla.
Zarzuty usłyszały trzy osoby, w tym właściciele nieruchomości.
Jak ustalili śledczy, w budynku przy ulicy Stare Planty nie było zainstalowanego jednego kotła gazowego dla całej kamienicy. Tego wymagają przepisy budowlane. Właściciele Joanna M. i Adam M. zamontowali natomiast cztery oddzielne kotły gazowe w każdym z czterech mieszkań.
W styczniu 2022 roku w mieszkaniu, w którym doszło później do tragedii, właściciele wyłączyli instalację gazową z eksploatacji i zamontowali kocił gazowy dwufunkcyjny, który służył do ogrzewania mieszkania i podgrzewania wody użytkowej. Decyzja była podyktowana sygnałami o ulatniającym się gazie.
Czytaj też: Nie żyje matka i troje dzieci. Śledztwo prokuratury
- Czynność montażu pieca zlecili osobie, która wykonywała to w sposób niecertyfikowany. Instalację gazową uruchomiono ponownie. Następnie do mieszkania wprowadzili się pokrzywdzeni - przekazała prokurator Izabela Oliver, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Toruniu.
Instalacja kotła była wadliwa i obarczona wieloma błędami. Z ustaleń śledczych wynika, że również nie było nad nią żadnego monitoringu.
- Praca kotła grzewczego z otwartą komorą spalania, błędnie zainstalowanego i pracującego bez odpowiedniego monitorowania, wytracała trujące gazy o intensywności zdolnej do zatrucia osób długotrwale przebywających w tym środowisku gazowym powstałym wewnątrz zamkniętego mieszkania - przekazała prokurator Oliver.
Chełmno. Zarzuty dla właścicieli kamienicy
Joanna M. i Adam M. usłyszeli zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci. Oboje nie przyznali się do winy. Jackowi T. przedstawiono zarzut poświadczenie nieprawdy w protokole z okresowej kontroli przewodów kominowych. Mężczyzna przyznał się do winy.
Joannie M. i Adamowi M. grozi do 5 lat pozbawienia wolności, zaś Jackowi T. do 8 lat.
Do zdarzenia doszło na początku stycznia na parterze dwukondygnacyjnego budynku. Zmarła 31-letnia matka, a także jej syn w wieku dwóch lat i córki w wieku siedmiu i 11 lat. Tragicznego odkrycia dokonali strażacy.
- Służby zawiadomiła siostra kobiety, która nie miała z nią kontaktu. Dzieci miało nie być też w szkole. Kiedy jednak doszło do tragedii? Tego w tym momencie nie wiemy - mówiła wtedy młodsza aspirant Agnieszka Stankiewicz, rzeczniczka prasowa Komendy Powiatowej Policji w Chełmnie.
Preguntas abiertas
- Kiedy dokładnie doszło do tragedii?
- Czy certyfikat kontroli przewodów kominowych był autentyczny?


