Były minister: Inflacja może znów wzrosnąć. "Bank Centralny wykonał nieprawdopodobną pracę"
En resumen
- Były minister gospodarki Piotr Woźniak ocenił, że mimo niskiego odczytu inflacji, wkrótce może ona znów wzrosnąć z powodu drożejących paliw po zakończeniu programu dopłat.
- Pochwalił jednocześnie Bank Centralny za zbicie inflacji z 17-18% do 2,5%.
Resumen generado por IA
Por qué importa
Były minister gospodarki Piotr Woźniak ocenił, że niski odczyt inflacji w czerwcu (2,5%) może być krótkotrwały, a ceny paliw po zakończeniu programu dopłat mogą ponownie przyspieszyć wzrost wskaźnika CPI.
Choć niski odczyt inflacji cieszy, wskaźnik wkrótce może znów wzrosnąć - ocenił na antenie TVN24 były minister gospodarki Piotr Woźniak. Jego zdaniem dynamikę cen w najbliższym czasie będą napędzać drożejące paliwa po zakończeniu programu dopłat.
Były minister gospodarki w rozmowie z TVN24 odniósł się do szacunkowego odczytu inflacji, który w czerwcu wyniósł 2,5 procent rok do roku.
- Mamy odczyt inflacji bardzo niski, już nawet niższy niż oczekiwania rynkowe, co się rzadko zdarza, gdyż na ogół jest odwrotnie. Należy się zatem z tego cieszyć i to jest jeden jasny moment - powiedział.
Inflacja wkrótce wzrośnie?
Pytany o perspektywy na kolejne miesiące i wpływ rosnących cen paliw, Woźniak przyznał, że spodziewa się wzrostu inflacji.
- Obawiam się, że tak - odpowiedział, odnosząc się do pytania o możliwe "przebudzenie rynku". Wyjaśnił, że jeśli ceny paliw faktycznie wzrosną w stosunku do poziomu z lutego to "wpływ na inflację będzie negatywny, to znaczy inflacja wzrośnie".
Jak tłumaczył, paliwa są elementem kosztowym praktycznie każdego towaru, więc wzrost ich cen przełoży się na cały wskaźnik CPI, czyli indeks cen towarów i usług konsumpcyjnych.
Zaznaczył przy tym, że nie oznacza to, iż kierowcy powinni kupować paliwo na zapas. - Nie należy. To niebezpieczne i niepotrzebne, zwłaszcza teraz - podkreślił.
Czytaj też: Rzeczywistość kierowców po programie CPN
"Nieprawdopodobna praca" banku centralnego
Woźniak przypomniał, że za poziom inflacji odpowiada bank centralny. Dodał, że choć można mieć "osobistą niechęć" do tej instytucji, to należy przyznać, że "Bank Centralny wykonał nieprawdopodobną pracę, bo zbił inflację z 17-18 procent".
- W ciągu roku ona spadła do poziomu 2,5 procent, co jest wynikiem absolutnie rekordowym w skali świata - ocenił.
Na tańsze paliwa złożyli się podatnicy
Były minister odniósł się także do rządowego programu "Ceny Paliwa Niżej" (CPN) oraz wpływu interwencji państwa na koszt paliwa.
- To, że ceny paliw zostały utrzymane, czy wręcz obniżone do jakiegoś wskazanego poziomu, oznacza, że na to wszystko złożyli się wszyscy podatnicy - powiedział Woźniak.
Wyjaśnił, że różnica między ceną rynkową a tą, którą kierowcy widzieli na stacjach, została pokryta z budżetu państwa. - Budżet to pańskie i moje podatki. Państwo nie ma własnych pieniędzy - podkreślił.
Pytany o sens takich interwencji, przypomniał, że "rząd wprowadził ceny regulowane, a tego nie było w Polsce od bardzo dawna".
- Ostatni raz państwowo ustalane ceny paliw obowiązywały przed 1990 rokiem. Wtedy CPN oznaczał Centralę Produktów Naftowych, a nie niższe ceny paliw - zauważył.
Zdaniem Woźniaka, "wróciliśmy do tego samego mechanizmu - wychodzi urzędnik i mówi, że od dziś benzyna kosztuje tyle, a jutro inaczej". Dodał, że takie działania nie mają nic wspólnego z systemowym rozwiązaniem problemu.
Rynek paliwowy bez konkurencji
Woźniak zwrócił uwagę, że w Polsce zabrakło konkurencji na rynku paliwowym. - Myśmy ją sobie na własne życzenie zlikwidowali. Połączyliśmy wszystkie możliwe firmy paliwowe w jedną, bo tak najłatwiej czerpać zyski. Na tym się skończyła konkurencja - ocenił.
Dodał, że w przeciwieństwie do Polski, "za granicą problem rozwiązuje się poprzez konkurencję - każdy, kto sprzedaje drożej, jest wystawiony na ryzyko, że ktoś inny sprzeda taniej".
Były minister ostrzegł, że takie połączenie spółek jak Orlen, Lotos, Energa i PGNiG w jeden organizm "skupiło wszystkie ryzyka w jednym miejscu". - To było oczywiste, że byle jakie zaiskrzenie w tym sektorze spowoduje potężny kryzys. A ta firma decyduje o naszym bezpieczeństwie energetycznym w stu procentach - mówił.
"Niewiele warte" strategie bezpieczeństwa
Zdaniem Woźniaka strategie bezpieczeństwa energetycznego "albo nie istnieją, albo nie są jawne, a skoro nie są jawne, to są niesprawdzalne i niewiele warte".
- Zignorowano podstawowe zasady konkurencji i dywersyfikacji ryzyka. Wszystkie ryzyka zostały połączone w jednym miejscu - powiedział. Dodał, że skutkiem tego jest sytuacja, w której "za paliwo sprzedane w cenie promocyjnej zapłacą wszyscy podatnicy".
Pytany, czy sam poparłby decyzję o wprowadzeniu programu CPN, Woźniak odparł: "Najprawdopodobniej nie zagłosowałbym za takim rozwiązaniem, dlatego że wprowadzanie cen regulowanych zawsze kończy się źle".
Dodał, że po zakończeniu programu "wrócimy do poprzednich stawek akcyzy i VAT-u", a ceny prawdopodobnie "ustabilizują się na poziomie nieco wyższym niż przed kryzysem".
Qué observar
Perspectiva de IA — posibilidades, no hechos
Inflacja wzrośnie po zakończeniu programu dopłat do paliw.
Probable · Corto plazo
Ceny paliw ustabilizują się na poziomie nieco wyższym niż przed kryzysem.
Probable · Medio plazo
Preguntas abiertas
- Jakie będą długoterminowe skutki regulowanych cen paliw?
- Czy konkurencja na rynku paliwowym zostanie przywrócona?





