Ikona renesansu i inspiracja „Narodzin Wenus”
En resumen
- Nowe badania naukowców z Queen Mary University of London i Uniwersytetu Campus Bio-Medico di Roma sugerują, że Simonetta Vespucci, muza Botticellego, zmarła w wieku 23 lat na apopleksję guza przysadki, a nie gruźlicę.
- Analiza objawów i portretów Botticellego wspiera tę hipotezę.
Resumen generado por IA
Por qué importa
Simonetta Cattaneo Vespucci, muza Botticellego, zmarła w 1476 roku w wieku 23 lat, a jej śmierć była przez wieki przypisywana gruźlicy.
Ikona renesansu i inspiracja „Narodzin Wenus”
Simonetta Cattaneo Vespucci urodziła się w Genui w 1453 roku, a jej uroda, wdzięk i intelekt sprawiły, że szybko stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci florenckiej elity. Była związana towarzysko z wpływowymi przedstawicielami rodu Medyceuszy i wyszła za mąż za Marco Vespucciego, należącego do znamienitej florenckiej rodziny bankierów.
Sandro Botticelli, jeden z najwybitniejszych artystów epoki, był jej osobistym przyjacielem i wielbicielem. Simonetta została sportretowana przez niego aż pięciokrotnie – jej rysy uznawane są dziś za wzór renesansowego piękna. To właśnie ona była prawdopodobnie pierwowzorem dla postaci Wenus w słynnym obrazie „Narodziny Wenus”.
Ostatnie dni Simonetty – nowe spojrzenie na dawną tajemnicę
Przez lata sądzono, że Simonetta zmarła na gruźlicę, która była wówczas powszechną chorobą. Jednak najnowsze badania naukowców z Queen Mary University of London oraz Uniwersytetu Campus Bio-Medico di Roma wskazują na zupełnie inną przyczynę. Uczeni przeanalizowali liczne dokumenty historyczne, w tym korespondencję między rodziną Vespuccich a Medyceuszami oraz opisy objawów, jakich doświadczała młoda kobieta w ostatnich dniach życia.
Według relacji Simonetta zemdlała podczas balu, a potem leżała w zaciemnionym pokoju, cierpiąc na „straszliwe bóle głowy, halucynacje, wymioty i wysoką gorączkę”. Jak podkreśla dr Domiziana Nardelli, autorka badania, „to wszystkie objawy szybko powiększającego się guza przysadki”.
Medyczna zagadka: guz przysadki i apopleksja
Zdaniem badaczy, Simonetta Vespucci mogła cierpieć na gruczolaka przysadki mózgowej – łagodny, ale niebezpieczny guz, który w wyniku nagłego krwotoku (apopleksji) mógł doprowadzić do gwałtownego pogorszenia stanu zdrowia i śmierci. Taki stan może być wywołany przez gwałtowne ruchy, np. podczas tańca, lub – jak sugerują niektóre relacje – w wyniku traumatycznych przeżyć.
W źródłach pojawiają się wzmianki o możliwym gwałcie dokonanym przez Alfonsa II d’Aragonii, księcia Kalabrii, znanego z brutalności. Jednak historyczne świadectwa nie są jednoznaczne, a oskarżenia mogą mieć podłoże polityczne. Niemniej naukowcy nie wykluczają, że ewentualna przemoc lub intensywny taniec mogły przyspieszyć apopleksję guza i w konsekwencji śmierć Simonetty.
Obrazy Botticellego jako źródło wiedzy o stanie zdrowia modelki
Portrety Simonetty pędzla Botticellego dostarczają nie tylko kanonu piękna epoki, ale również wskazówek medycznych. W „Narodzinach Wenus” zauważalne jest nieregularne ustawienie oczu modelki, czyli zez. W renesansie był on uważany za cechę pobożności i piękna, ale współcześni naukowcy podejrzewają, że mógł być objawem guza przysadki.
Również w „Alegorycznym portrecie kobiety” Simonetta Vespucci została przedstawiona jako karmiąca piersią – mimo że nie miała dzieci. Zdaniem badaczy, może to być odzwierciedleniem fizycznych objawów gruczolaka wydzielającego prolaktynę i hormon wzrostu, powodującego m.in. laktację u kobiet niebędących matkami.
Sztuka i medycyna – nowe trendy w analizie arcydzieł
Simonetta Vespucci odeszła w 1476 roku, mając zaledwie 23 lata. Jej ciało zostało uroczyście wystawione, co było zaszczytem zarezerwowanym dla najwybitniejszych postaci renesansu. Spoczęła w kościele Ognissanti we Florencji, a Botticelli zażyczył sobie, by po śmierci pochowano go u jej stóp. W ten sposób na zawsze połączył swój los z muzą, która zainspirowała nieśmiertelne dzieła sztuki.
Jej przedwczesna śmierć stała się jednym z najbardziej intrygujących sekretów włoskiego odrodzenia. Dzisiejsze badania pozwalają spojrzeć na nią nie tylko przez pryzmat legendy, ale także nauki.
Nowe podejście do badania dzieł sztuki pozwala nie tylko odkrywać tajemnice życia artystów i ich modelek, ale również diagnozować choroby sprzed wieków. Niedawno badacze z Uniwersytetu Paryż-Saclay zidentyfikowali oznaki raka piersi na fresku Michała Anioła w Kaplicy Sykstyńskiej. Być może Botticelli, przedstawiając Simonettę z charakterystycznym zezem i innymi cechami, nieświadomie uwiecznił objawy poważnej choroby, która przyczyniła się do jej śmierci.
Preguntas abiertas
- Czy Alfons II d’Aragonii dopuścił się gwałtu?
- Czy przemoc lub taniec faktycznie przyspieszyły apopleksję?







