Kropka nad i: Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz broni wiceministra nauki Andrzeja Szeptyckiego
En resumen
Przewodnicząca Polski 2050, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, zadeklarowała w TVN24, że wiceminister nauki Andrzej Szeptycki pozostanie w rządzie mimo presji opozycji związanej z jego wypowiedzią o UPA.
Resumen generado por IA
Por qué importa
Wiceminister nauki Andrzej Szeptycki porównał członków UPA do "żołnierzy niezłomnych" w kontekście walki o niepodległość Ukrainy, co wywołało reakcję opozycji. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz broni jego stanowiska, podkreślając ukraińską perspektywę.
Kropka nad i
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz: Andrzej Szeptycki zostaje w rządzie, nie będziemy ulegać takiej presji
Przewodnicząca Polski 2050 broniła w "Kropce nad i" w TVN24 członka swojej partii, wiceministra nauki Andrzeja Szeptyckiego. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zadeklarowała, że pozostanie on w rządzie mimo presji ze strony opozycji.
Kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek na początku czerwca żądał, aby cały rząd Donalda Tuska podał się do dymisji. Miało to związek z wypowiedzią wiceministra nauki i członka Polski 2050 Andrzeja Szeptyckiego. 5 czerwca na antenie TOK FM Szeptycki powiedział, że - w ukraińskim wyobrażeniu, jak wynika z kontekstu - członków UPA można porównać do żołnierzy niezłomnych.
- Pan minister Szeptycki, wiceminister nauki, zdecydowanie pozostaje w rządzie, nie będziemy ulegać takiej presji - oświadczyła w "Kropce nad i" TVN24 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, ministra funduszy i polityki regionalnej oraz przewodnicząca Polski 2050.
Szeptycki powiedział to, "co myślą Ukraińcy"
Zdaniem polityczki wszyscy w rządzie solidarnie odparli "oburzającą nagonkę". - Nagle patrzy się na to, kto ma jakie korzenie i rozlicza się, czy ma prawo być w rządzie czy w polityce - opisała.
- Natomiast te słowa, proszę zwrócić uwagę, pan minister pokazał, jaka jest perspektywa Ukraińców, on nie powiedział "ja tak sądzę", on powiedział, że tak myślą Ukraińcy - podkreśliła Pełczyńska-Nałęcz.
Andrzej Szeptycki w wywiadzie radiowym w TOK FM został zapytany przez prowadzącego o miejsce UPA w społecznej wyobraźni Ukraińców. - Przede wszystkim to, że to była formacja, która niezależnie od tego, o czym pan mówi, o zbrodni wołyńskiej, ale walczyła o niepodległość Ukrainy, walczyła w ramach tego ukraińskiego imaginarium przede wszystkim z Sowietami. I to była taka walka beznadziejna, to byli tacy, ze wszystkimi pozytywnymi, negatywnymi konotacjami tego słowa, trochę tacy ukraińscy żołnierzy niezłomni - odpowiedział wiceminister nauki.
- Dzisiaj Ukraińcy mają bardzo zafałszowany obraz tego, co się zdarzyło na Wołyniu i my powinniśmy zrobić wszystko, co możliwe, bo najwyraźniej, niestety, dzisiejsza Ukraina nie jest w stanie tego zrobić, żeby tę prawdę donieść do społeczeństwa ukraińskiego i do Ukraińców. Bo prawda jest taka, że tam się odbyło po prostu ludobójstwo i rzeź - oświadczyła rozmówczyni Moniki Olejnik.
Rzeź wołyńska to masowe zabójstwa, których nacjonaliści ukraińscy z UPA wraz z mieszkańcami dokonali na mniejszości polskiej zamieszkującej Wołyń i wschodnią Galicję. Tereny te znajdowały się wówczas pod okupacją niemieckiej III Rzeszy, a do kulminacji mordów doszło latem 1943 roku. Dokładna liczba ofiar nie jest znana. Polscy historycy szacują, że zginęło między 80 a 100 tysięcy Polaków. W ramach polskich akcji odwetowych zostało zabitych około 10-20 tysięcy Ukraińców.
Artykuł aktualizowany.
Preguntas abiertas
- Jakie będą dalsze reakcje opozycji?
- Czy wypowiedź wpłynie na relacje polsko-ukraińskie?





