Última hora
RUВенгерский парламент пригрозил импичментом президенту из-за отказа подписать поправку к конституцииITSam Neill, attore di Jurassic Park, è morto a 78 anniINTLUkraine War: EU discusses sanctions, 'Coalition of the Willing' meets in ParisRUВ России подготовят около 600 экспертов для наблюдения за выборамиTRSüleyman Soylu anlattı: 15 Temmuz gecesi neler yaşandı?CN广东探索“产教评”技能生态链:三小时速成一线技工,助力稳就业RUБывшего гендиректора "Торпедо" Скородумова осудили за подкуп арбитровTRİzmir'de Deprem Hazırlıkları: Karşıyaka'da Saha Çalışmaları TamamlandıRUУполномоченный по правам ребенка: 11-летний умерший в больнице Севастополя ребенок имел паллиативный диагноз с рожденияRUЖители Омской области привлечены к ответственности за съемку атаки дронов на НПЗRUВенгерский парламент пригрозил импичментом президенту из-за отказа подписать поправку к конституцииITSam Neill, attore di Jurassic Park, è morto a 78 anniINTLUkraine War: EU discusses sanctions, 'Coalition of the Willing' meets in ParisRUВ России подготовят около 600 экспертов для наблюдения за выборамиTRSüleyman Soylu anlattı: 15 Temmuz gecesi neler yaşandı?CN广东探索“产教评”技能生态链:三小时速成一线技工,助力稳就业RUБывшего гендиректора "Торпедо" Скородумова осудили за подкуп арбитровTRİzmir'de Deprem Hazırlıkları: Karşıyaka'da Saha Çalışmaları TamamlandıRUУполномоченный по правам ребенка: 11-летний умерший в больнице Севастополя ребенок имел паллиативный диагноз с рожденияRUЖители Омской области привлечены к ответственности за съемку атаки дронов на НПЗ
Newsgather
BackMężczyzna złamał kręgosłup szyjny, potykając się o kabel. Przeszedł dwie operacje i wraca do zdrowia
En desarrollo
TVN2415.06.2026Salud4 dk okuma

Mężczyzna złamał kręgosłup szyjny, potykając się o kabel. Przeszedł dwie operacje i wraca do zdrowia

En resumen

  • Pan Henryk, 73-latek z Białegostoku, złamał kręgosłup szyjny potykając się o kabel na działce.
  • Groziło mu porażenie czterokończynowe.
  • Po dwóch skomplikowanych operacjach i okresie śpiączki, mężczyzna wraca do zdrowia i staje na nogi.

Resumen generado por IA

Por qué importa

Pan Henryk Piotrowski, 73-latek, doznał poważnego urazu kręgosłupa szyjnego po upadku na działce. Jego stan był krytyczny, zagrażając paraliżem.

Tamaño de fuente

Podczas prac na działce potknął się o kabel i upadł, łamiąc kręgosłup szyjny. Panu Henrykowi groziło nawet porażenie czterokończynowe. - W momencie przyjęcia stwierdziliśmy, że głowa praktycznie odłączyła się od reszty ciała - mówi dr hab. Tomasz Łysoń, neurochirurg, który razem z zespołem dwukrotnie zoperował pacjenta. Dziś mężczyzna wraca do zdrowia i staje na nogi.

W czerwcu Henryk Piotrowski skończy 73 lata. Urodziny będzie obchodził w białostockim szpitalu, gdzie przebywa od kilku miesięcy, walcząc o powrót do sprawności. 30 marca br. razem z żoną Marianną pojechał na działkę w Białymstoku. Żona zajęła się borówkami, on - aeracją, czyli napowietrzeniem, trawnika. W pewnym momencie zahaczył nogą o kabel i upadł.

- Wyszłam z altanki i patrzę, że mąż siedzi na huśtawce. Pytam się: a co ty, odpoczywasz? On mówi: nie, tak się strasznie uderzyłem, że nie dam rady oddychać - relacjonuje pani Marianna.

Zaprowadziła męża do altanki i podała mu tabletkę przeciwbólową. Pan Henryk powtarzał, że bardzo źle się czuje. Sąsiadka, emerytowana lekarka, reumatolożka poradziła, żeby zadzwonić po pogotowie. Do karetki trzeba było go zanieść.

Najpierw był tylko uraz kości

Pacjenta przekazano pod opiekę specjalistów z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku. Jego stan był poważny - groziło mu nawet porażenie czterokończynowe. Było też ryzyko, że pan Henryk nie będzie w stanie samodzielnie oddychać.

- W momencie przyjęcia stwierdziliśmy, że głowa praktycznie odłączyła się od reszty ciała. Pacjent już miał niedowład kończyny górnej, jego stan neurologiczny się pogarszał. Podjęliśmy się leczenia operacyjnego - opowiada dr hab. Tomasz Łysoń, kierownik Kliniki Neurochirurgii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku.

Chociaż bezpośrednio po upadku nie wyglądało na to, że stało się coś bardzo poważnego, pan Henryk doznał złamania kręgosłupa szyjnego. Miał do tego predyspozycje ponieważ choruje na zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa, co oznacza, że jego kości są kruche i łamliwe. Jak wyjaśniał podczas konferencji prasowej dr Łysoń, na początku doszło tylko do uszkodzenia kości, jednak ponieważ pacjent się ruszał, wtórnie ucierpiały też korzenie nerwowe i rdzeń kręgowy. - Przyjechał do nas z postępującym niedowładem - mówi neurochirurg.

Pan Henryk przeszedł dwie operacje. Pierwsza odbyła się 9 kwietnia, druga - tydzień później. Podczas obu nieocenionym wsparciem dla lekarzy był tomograf śródoperacyjny, umożliwiający wizualizację złamanego kręgosłupa w trakcie zabiegu. Przy drugiej operacji skorzystano z robota chirurgicznego, który ułatwił stabilizację kręgosłupa pacjenta przy pomocy kilkunastu śrub.

- Pacjent bezpośrednio po pierwszej operacji został przyjęty do oddziału intensywnej terapii. Śródoperacyjnie stwierdzono uszkodzenie rdzenia kręgowego, ryzyko niedokrwienia. Jednocześnie w badaniach obrazowych było też podejrzenie wstrząśnienia rdzenia przedłużonego. Są to dwie ważne struktury w zakresie układu nerwowego, które odpowiadają za funkcje życiowe - mówi dr Urszula Kościuczuk, lekarka kierująca oddziałem anestezjologii i intensywnej terapii w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Białymstoku.

Pacjent przez blisko miesiąc pozostawał w śpiączce. Dopiero po drugiej operacji stopniowo go wybudzono. Jego żona wspomina tamten czas jako bardzo trudny. - Przychodziłam, a mąż bez żadnej reakcji, bez ruchu, spał - opowiada pani Marianna. Podczas konferencji prasowej ze łzami w oczach dziękowała medykom, którzy uratowali pana Henryka.

- Pierwsza nasza ocena nie była taka optymistyczna, ponieważ utrzymywały się deficyty neurologiczne w zakresie ruchomości kończyn górnych i kończyn dolnych - mówi dr Kościuczuk. Z czasem jednak stan pacjenta ulegał coraz większej poprawie - dziś lekarka nazywa go "fenomenalnym".

- Rezultat jest wspaniały. Po pierwsze, pacjent żyje. Po drugie, uszkodzenia neurologiczne, z którymi do nas przyjechał, się właściwie wycofują. Pacjent staje na nogi i ma dużą szansę na samodzielność - mówi dr Łysoń, który operował pacjenta.

Marzenia pana Henryka

- Pacjent jest jeszcze troszkę słaby, ale myślę, że go odżywimy, zrehabilitujemy i będzie dalej biegał po ogródku - mówi neurochirurg.

- Będę - potwierdza pan Henryk. Marzenia na ten moment ma bardzo proste - chciałby położyć się w swoim łóżku, skorzystać ze swojej łazienki i wyjść na balkon, a w dalszej perspektywie wrócić na działkę.

Teraz mężczyzna czeka na usunięcie rurki tracheostomijnej, którą umieszczono w jego tchawicy. Następnie zostanie przeniesiony na oddział rehabilitacji, gdzie będzie dalej wracał do sprawności.

Preguntas abiertas

  • Jak dokładnie doszło do uszkodzenia rdzenia?
  • Jakie będą długoterminowe skutki urazu?

Temas relacionados

This article was originally published by TVN24.

Noticias relacionadas

Más sobre este temakręgosłup szyjny