Referendum w Szwajcarii w sprawie możliwego ograniczenia przyjmowania azylantów
En resumen
- Szwajcarzy w referendum zdecydują, czy wprowadzić limit ludności na poziomie 10 milionów.
- Inicjatywa skrajnie prawicowej Szwajcarskiej Partii Ludowej ma na celu ograniczenie imigracji i azylu, co budzi obawy o konsekwencje gospodarcze i potencjalny "szwajcarski brexit".
Resumen generado por IA
Por qué importa
Szwajcaria stoi przed referendum dotyczącym wprowadzenia limitu ludności na poziomie 10 milionów, inicjatywą skrajnie prawicowej Szwajcarskiej Partii Ludowej. Partia argumentuje, że wzrost populacji nadmiernie obciąża infrastrukturę i rynek mieszkaniowy.
Referendum w Szwajcarii w sprawie możliwego ograniczenia przyjmowania azylantów
W niedzielę Szwajcarzy zdecydują, czy może ich być więcej niż 10 milionów. Jeśli uznają, że nie - rząd będzie musiał ograniczyć przyjmowanie azylantów. Referendum przeforsowała skrajnie prawicowa Szwajcarska Partia Ludowa. Materiał Angeliki Maj.
Niektórzy nazywają zbliżające się w Szwajcarii referendum przełomowym i bezprecedensowym, inni uważają, że jest po prostu głupie. 14 czerwca obywatele tego kraju zdecydują, czy wprowadzić limit ludności, który miałby wynosić 10 milionów.
- Ostatecznie chodzi nam o ochronę tego, co kochamy i o to, by Szwajcaria pozostała wspaniałym miejscem do życia - powiedział jeden z pomysłodawców referendum Yvan Pahud ze skrajnie prawicowej Szwajcarskiej Partii Ludowej.
Partia ta od lat prowadzi kampanię na rzecz ograniczania migracji do ich kraju i odwołuje się do populistycznych argumentów, pisząc na plakatach, że tylko jeden na dziesięciu imigrantów jest wykwalifikowanym pracownikiem, a dziewięć na dziesięć mieszkań trafia w ręce przyjezdnych.
- W dużych miastach wynajęcie mieszkania graniczy z cudem - przyznał mieszkający w Szwajcarii Damian Kaźmierczak. Polak zwrócił uwagę, że przy wynajmie organizowane są castingi, w których bierze udział od 50 do 100 osób.
Skrajna prawica argumentuje, że szybki wzrost liczby ludności nadmiernie obciąża nie tylko rynek mieszkaniowy, ale też infrastrukturę, systemy socjalne, a nawet styl życia Szwajcarów.
- Biorąc pod uwagę wielkość naszego kraju mamy tu wystarczająco dużo ludzi. Oczywiście można ich przyjmować, tylko co potem? Mają mieszkać na ulicach, jak w Paryżu? - zastanawiał się mieszkaniec Orbe Herve Tissot.
Dynamiczny wzrost liczby ludności w Szwajcarii
Faktem jest, że populacja Szwajcarii znacząco wzrosła - w ciągu ostatnich 25 lat z 7,2 mln do 9,1 mln, a blisko 80 procent tego przyrostu można przypisać imigracji. Według organizacji współpracy gospodarczej i rozwoju w 2024 roku w Szwajcarii odsetek osób urodzonych za granicą wynosił 32 procent. Dla porównania, w Polsce było to 2,5 procent.
Największy odsetek przyjezdnych stanowili tam Włosi i Niemcy, a tygodnik "Der Spiegel" przyznaje, że Szwajcaria dużego pola manewru już nie ma. "Gdyby Niemcy rozwijały się w podobnym tempie, liczyłyby dziś około 100 milionów mieszkańców" - wskazano.
Dane rządowe pokazują, że w tym samym okresie Szwajcaria odnotowała 24-procentowy wzrost gospodarczy, a patrząc na większość wskaźników, trudno uznać ten kraj za przeludniony. Guardian zwraca uwagę, że gęstość zaludnienia Zurychu jest ponad czterokrotnie niższa niż w Paryżu, a na jednego mieszkańca przypada więcej przestrzeni niż wynosi europejska średnia.
- To nie tak, że w Szwajcarii brakuje nam miejsca. W naszych górach jest mnóstwo miejsca, a całe to gadanie, że imigranci kradną nam pracę, to kompletna bzdura - stwierdziła mieszkanka Genewy Maite.
Potencjalne konsekwencje przyjęcia projektu
Jeśli Szwajcarzy zdecydują o przyjęciu prawicowego projektu, rząd będzie musiał ograniczyć liczbę ludności do 10 milionów do 2050 roku, ale już przy liczbie 9,5 mln konieczne będzie wprowadzenie ograniczeń dotyczących przyznawania azylu, pozwoleń na pobyt, a także wypowiedzenie umowy z Unią Europejską o swobodnym przepływie osób. Dlatego przeciwnicy tego projektu mówią o szwajcarskim brexicie.
- Ta inicjatywa jest skrajnie niebezpieczna. Jest jawnie ksenofobiczna i obarcza cudzoziemców za niemal wszystkie problemy tego kraju. Może doprowadzić też do zubożenia Szwajcarii i podważać obowiązujące porozumienia z Unią Europejską - powiedziała Delhine Klopfenstein z Partii Zielonych.
Dlatego rząd Szwajcarii zdecydowanie sprzeciwia się temu projektowi - wiodące stowarzyszenie szwajcarskich przedsiębiorstw nazywa go "absurdalnym", a krytycy mówią wprost o samookaleczeniu szwajcarskiej gospodarki.
Według najnowszego sondażu dla szwajcarskiego publicznego nadawcy SRG, 52 procent badanych nie popiera tej inicjatywy, zaś za jest 45 procent respondentów, a wielu komentatorów podsumowuje, że sam fakt przeprowadzenia takiego referendum, że Szwajcaria jest ofiarą własnego sukcesu.
Qué observar
Perspectiva de IA — posibilidades, no hechos
Rząd będzie musiał wprowadzić ograniczenia dotyczące azylu i pozwoleń na pobyt.
Probable · En meses
Szwajcaria może wypowiedzieć umowę z UE o swobodnym przepływie osób.
Posible · En meses
Preguntas abiertas
- Jakie będą dokładne konsekwencje prawne i gospodarcze wypowiedzenia umowy z UE?
- Czy Szwajcaria będzie w stanie utrzymać swój dobrobyt bez swobodnego przepływu osób?
- Jakie alternatywne rozwiązania problemów migracyjnych mogą zostać zaproponowane?



