Autobus wjechał w przejście podziemne w Warszawie. Awaria czujnika gazu?
L'essentiel
- Autobus linii 186 wjechał w przejście podziemne przy Dworcu Zachodnim w Warszawie po zderzeniu z tramwajem i 14 samochodami.
- Sześć osób zostało rannych.
- Według nieoficjalnych informacji, przyczyną awaria elektronicznego czujnika przyspieszania.
Résumé généré par IA
Pourquoi c'est important
W niedzielę autobus linii 186 wjechał w przejście podziemne przy Dworcu Zachodnim w Warszawie, zderzając się wcześniej z tramwajem i 14 samochodami. Sześć osób zostało poszkodowanych.
W autobusie, który wjechał w przejście podziemne przy Dworcu Zachodnim, miało dojść do awarii elektronicznego czujnika odpowiedzialnego za przyspieszanie pojazdu - wynika z nieoficjalnych informacji TVN Warszawa. To oznacza, że autobus zachowywał się tak, jakby miał wciśnięty gaz do dechy.
W niedzielę autobus linii 186 wjechał w przejście podziemne. Wcześniej zderzył się z tramwajem i czternastoma samochodami, z czego jeden z nich także wepchnął do przejścia pod Rondem Zesłańców Syberyjskich. Sześć osób zostało poszkodowanych, w tym czteroletnie dziecko. Kierowca autobusu nie odniósł poważnych obrażeń.
Kierowca mówił o awarii hamulców, ale autobus przyspieszał
58-letni kierowca miejskiego autobusu przekazał policjantom, że w autobusie miało dojść do awarii hamulców. Zanim jednak przegubowy pojazd uderzył w betonowy strop przejścia podziemnego, na skrzyżowaniu ulic Grójeckiej i Bitwy Warszawskiej 1920 roku zderzył się tramwajem.
To dokładnie kilometr od miejsca, w którym ostatecznie autobus się zatrzymał. Po drodze ważący około 20 ton pojazd spychał z drogi inne samochody, łamał też znaki. Z relacji innych kierowców wynika, że silnik w autobusie pracował na wysokich obrotach i że autobus cały czas się rozpędzał.
Usterka elektroniki, jest nagranie monitoringu
Według naszych nieoficjalnych ustaleń w autobusie zawiódł "nadajnik pedału przyspieszania". W wyniki błędu elektronicznego czujnika położenia pedału gazu, do sterownika silnika był wysyłany sygnał, że kierowca przez cały czas trzyma wciśnięty pedał gazu. - Gdyby doszło do awarii hamulców, autobus zatrzymałby się po zderzeniu z pierwszymi samochodami - wyjaśnia nasz rozmówca z Miejskich Zakładów Autobusowych, który na miejscu wypadku sprawdzał wrak autobusu.
- Kierowca nogą wciskał hamulec, ale przy dużej mocy silnika, autobus nie chciał się zatrzymać, dlatego mógł to zinterpretować jako awarię hamulca - dodaje.
Drugi z naszych rozmówców, który także sprawdzał rozbity autobus uważa, że sprawdzenia wymaga to, czy kierowca użył hamulca ręcznego (znajduje się po lewej stronie od kierownicy), który w takich sytuacjach pełni rolę hamulca awaryjnego.
- Zaciągnięcie hamulca ręcznego, tak zwanego postojowego, powoduje mechaniczne zablokowanie czterech kół drugiej i trzeciej osi, w tym najważniejszej osi napędowej - wyjaśnia. Mechaniczna blokada powinna spowodować, że autobus gwałtownie zatrzymałby się praktycznie w miejscu - precyzuje.
Wypadek autobusu w Warszawie
Nasi rozmówcy - proszą o zachowanie anonimowości - zapewniają, że jeszcze wczoraj na miejscu został zgrany monitoring z autobusu. To właśnie analiza nagrań połączona z odczytem danych z rejestratora jazdy mają być kluczowe w ustaleniu ostatecznej przyczyny wypadku.
À surveiller
Perspective IA — des possibilités, pas des certitudes
Analiza nagrań z monitoringu i danych z rejestratora jazdy ustali przyczynę wypadku.
Très probable · En quelques semaines
Questions ouvertes
- Czy kierowca użył hamulca ręcznego?
- Jaka była ostateczna przyczyna wypadku?


