„Diabelski Basen” na Wodospadach Wiktorii: Niebezpieczna atrakcja i promocja Zambii przez IShowSpeeda
L'essentiel
- „Diabelski Basen” na Wodospadach Wiktorii to naturalny basen skalny dostępny tylko w porze suchej, wymagający przewodnika ze względu na niebezpieczeństwo.
- Amerykański streamer IShowSpeed odwiedził to miejsce, co Zambia potraktowała jako kampanię promocyjną, witając go na poziomie ministerialnym.
Résumé généré par IA
Pourquoi c'est important
„Diabelski Basen” to naturalny basen skalny na krawędzi Wodospadów Wiktorii, dostępny tylko w porze suchej i uważany za niebezpieczny, wymagający obecności przewodników.
„Devil's Pool” jest naturalnym basenem skalnym powstałym w wyniku trwającej tysiące lat erozji. Znajduje się on na samej krawędzi jednego z wodospadów wchodzących w skład słynnych Wodospadów Wiktorii, zaliczanych do siedmiu naturalnych cudów świata. Zbiornik znajduje się na wysokości 108 m, a śmiałków gotowych na kąpiel w Diabelskim Basenie dzieli od przepaści jedynie wystająca skała, która zatrzymuje nurt wody.
Wejście do basenu jest możliwe jedynie przez kilka miesięcy w roku – podczas pory suchej, między wrześniem a grudniem. Poziom wody jest wówczas na tyle niski, że znajdująca się pod wodą skała, wyłania się, tworząc swego rodzaju barierę, która chroni śmiałków przed porwaniem przez wodospad. Przewodnicy podkreślają jednak, że jest to miejsce niebezpieczne, i zalecają zachowanie szczególnej ostrożności.
Tylko z przewodnikami
Piękno tego miejsca można podziwiać wyłącznie z przewodnikami, którzy prowadzą turystów po odsłoniętych skałach i asekurują ich przez cały czas kąpieli. Nad Diabelski Basen nie da się dotrzeć na własną rękę. Jedyna droga wiedzie przez Wyspę Livingstone'a – skrawek lądu na samej krawędzi kaskady, z którego szkocki podróżnik David Livingstone jako pierwszy Europejczyk zobaczył wodospad w 1855 roku.
Organizator wprowadził szereg obostrzeń. Na wyspę mogą wejść dzieci od 8. roku życia, ale do wody wolno wchodzić dopiero od 12. Grupy są niewielkie, a przewodnicy mają prawo odmówić kąpieli osobom, które słabo pływają. Zanim turyści wejdą do basenu, sprawdzają też, czy w pobliżu nie ma hipopotamów i krokodyli, licznych w górnym biegu rzeki Zambezi.
Anielska alternatywa
Gdy Zambezi niesie zbyt dużo wody, turystom proponuje się Anielski Basen, który stanowi bezpieczniejszą alternatywę. Jest dostępny mniej więcej od połowy marca do połowy czerwca, czyli wtedy, gdy Diabelski Basen pozostaje zamknięty. Sam wodospad jest w tym czasie najbardziej efektowny. W kwietniu przez krawędź przelewa się nawet ok. 500 milionów litrów wody na minutę
IshowSpeed odwiedził Diabelski Basen
Miejsce od lat zyskuje na rozgłosie, a wiele osób może kojarzyć je z transmisji na żywo amerykańskiego streamera IShowSpeeda. Darren Watkins Jr., bo tak naprawdę nazywa się youtuber, dotarł do Livingstone w styczniu tego roku w ramach trasy po Afryce. 9 stycznia pokazał na streamie, jak płynie do samej krawędzi wodospadu. Nagranie z Diabelskiego Basenu obiegło media społecznościowe.
Zambia potraktowała wizytę jak kampanię promocyjną. Streamera powitał w Livingstone sam minister turystyki Rodney Sikumba, który podkreślił, że goszczenie influencera tej skali stawia kraj w centrum światowej uwagi. Minister skoczył potem razem z nim na bungee z mostu nad Wodospadami Wiktorii. Cykl nosi nazwę „Speed Does Africa". Watkins zaczął go w Angoli, a przed Zambią odwiedził RPA, Mozambik, Eswatini, Botswanę i Zimbabwe.
Same Wodospady Wiktorii leżą na granicy Zambii i Zimbabwe. Miejscowa ludność nazywa je Mosi-oa-Tunya, czyli „dym, który grzmi" – od słupa wodnej mgły unoszącego się nad kaskadą. Są szerokie na niemal 2 km, a od 1989 roku figurują na liście światowego dziedzictwa UNESCO.
Questions ouvertes
- Jakie są dalsze etapy trasy "Speed Does Africa"?
- Czy Zambia planuje dalsze kampanie promocyjne z influencerami?







