Dzieci coraz wcześniej w mediach społecznościowych, rośnie ryzyko sięgania po używki
L'essentiel
- Amerykańskie badania wskazują, że im wcześniej dzieci zaczynają korzystać z mediów społecznościowych, tym większe ryzyko eksperymentowania z alkoholem, tytoniem i marihuaną.
- W Polsce sytuacja jest gorsza niż w USA, a większość Polaków popiera ograniczenia dostępu do platform.
Résumé généré par IA
Pourquoi c'est important
Badania naukowe wskazują na związek między wczesnym i intensywnym korzystaniem z mediów społecznościowych przez dzieci a zwiększonym ryzykiem eksperymentowania z używkami. W Polsce problem ten jest szczególnie widoczny.
Dzieci coraz wcześniej trafiają do świata mediów społecznościowych. Wraz z czasem spędzanym online rośnie ryzyko, że będą eksperymentować z używkami, takimi jak alkohol, tytoń i konopie. Wykazały to najnowsze amerykańskie badania.
Specjaliści zalecają, żeby dzieci nie korzystały z portali społecznościowych przed ukończeniem 13. roku życia. Tak mówią też przepisy obowiązujące w Polsce i Unii Europejskiej (związane z RODO i ochroną danych osobowych). Tymczasem profile w takich portalach miewają już kilkulatki. Niektórzy psychologowie i organizacje, takie jak Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę, postulują nawet, żeby tę granicę przesunąć do 15. roku życia.
Ograniczenia tylko "na papierze"
W praktyce zalecenia te nie są na ogół respektowane. Z portali społecznościowych korzysta prawie 40 proc. dzieci w przedziale 8-12 lat - wynika z danych amerykańskiego Narodowego Instytutu Zdrowia (NIH). Wraz z wiekiem korzystanie z tych serwisów gwałtownie rośnie. W grupie wiekowej 13-17 lat z portali społecznościowych korzysta już 95 proc. nastolatków w USA.
W Polsce jest jeszcze gorzej. 58 proc. polskich dzieci w wieku 7-12 lat aktywnie korzysta z przynajmniej jednego serwisu społecznościowego lub komunikatora dozwolonego od 13. roku życia - wskazuje raport "Internet dzieci" z 2025 roku. W zestawieniu TOP 10 domen najczęściej odwiedzanych przez dzieci w wieku 7-14 lat znajduje się serwis pornograficzny.
Autorzy najnowszych badań z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francisco przyznają, że na korzystanie z portali społecznościowych przez młode osoby wpływa wiele czynników. Dużo zależy od rodziców oraz środowiska, w którym przebywają, szczególnie ważny jest wpływ rówieśników. Jednak im wcześniej i szybciej dzieci korzystają z mediów społecznościowych, tym większe prawdopodobieństwo, że będą eksperymentować z substancjami takimi jak alkohol, tytoń i marihuana.
Im wcześniej i dłużej online, tym większe narażenie na używki
W amerykańskich badaniach, opisanych w "The American Journal of Psychiatry" przeanalizowano 7166 dzieci w wieku 9-11 lat, korzystając z bazy danych z okresu 2016-2018 oraz nastolatki od 13. do 16. roku życia z lat 2021-2023. Wykorzystując te dane, dr Jason M. Nagata, główny autor badania i profesor pediatrii na Uniwersytecie Kalifornijskim w San Francisco, wraz z zespołem podzielił nastolatki na cztery grupy:
niekorzystających lub korzystających z portali w niskim stopniu;
grupę umiarkowaną, którą cechuje stopniowo rosnące korzystanie;
"średnią", w której korzystanie z portali szybko rośnie;
i wczesną, o użytkowaniu szybko rosnącym.
Do tej ostatniej zaliczono się dzieci, które zaczęły korzystać z mediów społecznościowych w wieku 9 lat, a do grupy "średniej" - te, które zaczęły korzystać z urządzeń około 11 roku życia.
OGLĄDAJ: Z przerażeniem odkryła, co robi jej dziecko. "To był taki szok, że każdy z dorosłych się trząsł"
Co zaobserwowali badacze? Młodzież należąca do trzech grup o rosnącym użyciu miała wyższe prawdopodobieństwo eksperymentowania z substancjami psychoaktywnymi w porównaniu z rówieśnikami, którzy deklarowali niewielkie lub zerowe korzystanie z mediów społecznościowych. Młodzież o najwyższym stopniu i najwcześniejszym okresie użytkowania, czyli spędzająca w portali społecznościowych co najmniej trzy godziny dziennie, miała prawie 17 razy większe prawdopodobieństwo eksperymentowania z marihuaną i 14 razy większe prawdopodobieństwo eksperymentowania z tytoniem w porównaniu z pierwszą grupą.
Ukierunkowany marketing
Dlaczego tak się dzieje? Chodzi m.in. o to, że dzieci korzystające z portali społecznościowych narażone są na kontakt z treściami promującymi sięganie po używki.
"Kiedy jesteś na platformach mediów społecznościowych, narażasz się na ukierunkowany marketing związany z substancjami lub po prostu widzisz posty w mediach społecznościowych przedstawiające używanie substancji w pozytywnym świetle. To wszystko są powody, dla których nastolatkowie mogą chętniej eksperymentować z substancjami", tłumaczył cytowany przez CNN autor badania. Jak wskazuje dr. Nagata i dane Centrum Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) w Atlancie, ponad 50 proc. nastolatków przyznało się do kontaktu z marketingiem alkoholu w internecie, a prawie 61 proc. publikowało treści związane z alkoholem w mediach społecznościowych.
Według eksperta większość treści dotyczących używania substancji psychoaktywnych w Internecie powiązanych jest z młodymi dorosłymi bawiącymi się na studiach lub z zabawną reklamą marki alkoholu.
"Ludzie rzadziej publikują informacje o negatywnych konsekwencjach, które miały miejsce", zauważa dr Nagata. I tłumaczy, że widzenie tak pozytywnych treści może prowadzić do pozytywnych przekonań na temat substancji.
Jak polska młodzież sięga po używki?
Z badania CBOS, zrealizowanego przy współpracy z Krajowym Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom, wynika, że w latach 2021-2025 odsetek uczniów regularnie palących papierosy spadł z 21 proc. do 6 proc., ale 32 proc. młodych osób to regularni użytkownicy e-papierosów (dane za 2025 rok, wcześniej respondentów nie pytano o tę używkę). 49 proc. (66 proc. w 2021 roku) uczniów przynajmniej raz piło piwo, 53 proc. (62 proc. w 2021 roku) - wódkę i inne mocne alkohole, a 25 proc. (37 proc. w 2021 roku) - wino w ciągu miesiąca poprzedzającego badanie w 2025 roku.
Jak czytamy w raporcie z badania, w roku 1994 co piąty respondent (22 proc.) wiedział, od kogo lub gdzie można kupić narkotyki, w 2003 roku była to już niemal połowa (49 proc.). Od tego czasu liczba uczniów mających wiedzę o miejscach oferowania narkotyków zaczęła spadać. W roku 2016 odsetek takich wskazań wyniósł (31 proc.), a w 2025 roku - 55 proc.
Polacy chcą ograniczenia dostępu
Większość Polaków opowiada się za wprowadzeniem ograniczeń w dostępie dzieci do mediów społecznościowych - wynika z sondażu CBOS dla "Dziennika Gazety Prawnej" (DGP). Co dziesiąty badany chciałby takiego zakazu aż do pełnoletności. "Łącznie aż 90,7 proc. respondentów wskazuje na potrzebę jakiejś formy regulacji" w dostępie dzieci do mediów społecznościowych, zauważają autorzy publikacji.
Z sondażu wynika, że 36 proc. pytanych popiera bezwarunkowy zakaz korzystania z mediów społecznościowych dla osób poniżej 15 lat, z kolei 21 proc. popiera taki zakaz dla dzieci poniżej 12 lat. 23 proc. badanych jest za dostępem do platform społecznościowych osób niepełnoletnich tylko za zgodą rodziców, a 11 proc. popiera wprowadzenie bezwarunkowego zakazu korzystania dla osób niepełnoletnich. 5 proc. nie wprowadzałoby żadnych ograniczeń dla dzieci, a 4 proc. nie miało zdania.
W "Rozmowie Piaseckiego" na antenie TVN24 ministra edukacji Barbara Nowacka zapowiedziała w połowie maja, że od 1 września w szkołach podstawowych wprowadzony zostanie zakaz używania telefonów komórkowych.
Barbara Nowacka była również pytana o planowany zakaz korzystania z mediów społecznościowych przez dzieci i młodzież. Zapewniła, że rząd analizuje doświadczenia innych państw i pracuje nad skutecznym rozwiązaniem.
- Obserwujemy, co wydarzyło się w Australii, i wiemy, gdzie pojawiły się słabe punkty. To dla nas cenna lekcja - możemy uniknąć błędów, które popełnili inni - wyjaśniła.
À surveiller
Perspective IA — des possibilités, pas des certitudes
Wprowadzenie nowych regulacji prawnych ograniczających dostęp dzieci do mediów społecznościowych w Polsce.
Probable · En quelques mois
Questions ouvertes
- Jakie konkretne mechanizmy psychologiczne łączą media społecznościowe z używkami?
- Jakie będą długoterminowe skutki ekspozycji dzieci na treści promujące używki?
- Czy planowane w Polsce zakazy będą skuteczne?






