Erdogan podarował przywódcom NATO spersonalizowane rewolwery
L'essentiel
- Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan podarował przywódcom państw NATO spersonalizowane rewolwery z amunicją.
- Liderzy, w tym premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer i prezydent USA Donald Trump, musieli zostawić broń w Turcji ze względu na restrykcyjne przepisy.
- Szczyt NATO w Ankarze przebiegł pozytywnie, a Trump zaskoczył sojuszników łagodniejszym tonem.
Résumé généré par IA
Pourquoi c'est important
Podczas szczytu NATO w Ankarze prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan podarował przywódcom państw członkowskich spersonalizowane rewolwery z amunicją. Szczyt przebiegł w pozytywnej atmosferze, z Donaldem Trumpem prezentującym zaskakująco łagodne podejście.
Informacje o rzadkim prezencie ze strony Erdogana potwierdził w rozmowie z mediami o brytyjski premier Keir Starmer. W drodze powrotnej z Ankary, podczas rozmowy z dziennikarzami na pokładzie samolotu przekazał, że turecki prezydent wręczył każdemu przywódcy rewolwer oraz pudełko z amunicją.
Erdogan dołączył również do prezentu notę zwalniającą broń z kontroli eksportowych - podała agencja AFP.
Erdogan podarował sojusznikom z NATO rewolwery
Również według źródła „WSJ” Erdogan podarował prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi oraz innym światowym przywódcom spersonalizowane rewolwery z wygrawerowanymi nazwiskami, a także ostrą amunicję.
Przywódcy państw Sojuszu Północnoatlantyckiego, w których obowiązują surowe przepisy dotyczące broni, zostawili swoje podarunki w Turcji - powiedział „WSJ” anonimowy urzędnik. Jednym z nich był Starmer. Brytyjski premier podkreślił, że musiał zostawić rewolwer w Turcji, bo wwiezienie go do Wielkiej Brytanii byłoby niezgodne z prawem. Według BBC broń zabezpieczyli brytyjscy urzędnicy w Turcji.
W szczycie NATO w Ankarze obok przywódców 32 państw członkowskich Sojuszu uczestniczyli też przedstawiciele krajów basenu Zatoki Perskiej oraz Azji-Pacyfiku. Przywódcy państw NATO potwierdzili w przyjętej w środę deklaracji końcowej „niezachwiane zaangażowanie na rzecz zbiorowej obrony zgodnie z art. 5 Traktatu Waszyngtońskiego”.
Media o szczycie NATO: Trump pozytywnie zaskoczył
Jak podkreślają amerykańskie media, podczas szczytu NATO w Ankarze udało się uniknąć konfliktu, a prezydent USA Donald Trump zaskoczył sojuszników pozytywnym tonem. Zwracają uwagę na fakt, że Trump zajął też bardziej przychylne stanowisko w sprawie Ukrainy.
„Po wcześniejszych groźbach dotyczących Grenlandii Trump zaskoczył sojuszników z NATO słowami uznania” - wybił w tytule „Washington Post”. Według dziennika, w związku z poprzednimi, krytycznymi wypowiedziami prezydenta pod adresem Sojuszu, przywódcy krajów NATO spodziewali się kolejnych ostrych słów, ale zostali pozytywnie zaskoczeni.
Podczas spotkania za zamkniętymi drzwiami, które odbyło się w środę, Trump chwalił kraje, które dużo wydają na obronność, a tych państw, których wydatków nie uznaje za wystarczające, nie wymienił z nazwy - podkreślił dziennik. Amerykański przywódca nie ogłosił też konkretnych działań mających na celu wycofanie amerykańskich wojsk z Europy, ani innego rodzaju ograniczenia zaangażowania USA w ramach Sojuszu - podkreśliła gazeta. Nie wspominał też o Grenlandii.
„Wielu przywódców z zadowoleniem przyjęło środową odsłonę Trumpa, ale są świadomi, że ich relacja z nim może nagle zmienić kierunek” - cytuje jednego z urzędników „Washington Post”. Rozmówca gazety dodał, że kolejne konflikty zapewne nastąpią.
„Trump powstrzymywał się od ataków na Europę”
Również portal Politico zaznaczył, że Trump w Ankarze w dużej mierze powstrzymał się od ataków na Europę (z wyjątkiem Hiszpanii) i ocenił, że jest to zaskakująca zmiana.
Media zwróciły też uwagę na zmianę tonu prezydenta USA wobec Ukrainy.
„Ukraina ponownie jest w łaskach Białego Domu” - napisał „Wall Street Journal” („WSJ”). Potwierdzeniem rosnącej pozycji prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego było dwustronne spotkanie z Trumpem, które dziennik ocenił jako najbardziej przyjazne ze wszystkich dotąd przeprowadzonych. Prezydent USA ogłosił, że zgodzi się na produkcję przez Ukrainę pocisków do systemów Patriot, które mają służyć obronie przed rosyjskimi atakami rakietowymi.
„WSJ” napisał, że ze szczytu w Ankarze płynie jasny sygnał: kraje NATO nadal są zdeterminowane, by utrzymywać funkcjonowanie Sojuszu i są gotowe przeznaczać miliardy na jego wzmocnienie. „Teraz pora, żeby za tymi słowami poszły czyny” - dodał dziennik. Podkreślono, że Europejczycy szybko uruchamiają środki finansowe na rzecz obronności, ale przekuwanie pieniędzy w uzbrojenie to powolny proces. W ocenie dziennika „schlebianie Trumpowi utrzymuje jego zainteresowanie NATO”.
„NATO obniża poprzeczkę sukcesu: najważniejsze jest utrzymanie prezydenta USA w dobrym nastroju” - brzmi tytuł innego artykułu „WSJ” poświęconego szczytowi. „Sojusznicy USA odczuwają ulgę, że podczas tegorocznego szczytu w Turcji udało się uniknąć głośnego konfliktu” - podkreśliła gazeta.
Gdy Trump przybył na szczyt, „sojusznicy nie wiedzieli, jaką postawę przyjmie: czy wystąpi jako przyjaciel, czy jako przeciwnik”. Ostatecznie - według gazety - otrzymali po trochu jedno i drugie — „co dla przywódców NATO jest wystarczająco dobrym rezultatem; za sukces uznają bowiem to, że Trump nie zagroził porzuceniem Sojuszu.”
Serwis Politico ocenił jednocześnie, że komentarze prezydenta USA, że amerykańskie zawieszenie broni z Iranem dobiegło końca, umocniły przekonanie wśród europejskich członków NATO, że „nie mogą już polegać na Ameryce”, lecz na samych sobie. Patrząc na wydarzenia w Iranie i na Ukrainie, musimy przede wszystkim wzmocnić własny potencjał wojskowy. Wtedy wszyscy będą nas szanować: Amerykanie, Rosjanie, Irańczycy i Chińczycy — powiedział europejski urzędnik.
Questions ouvertes
- Jakie będą długoterminowe konsekwencje prezentów Erdogana?
- Czy pozytywna postawa Trumpa utrzyma się na kolejnych spotkaniach?
- Jakie konkretne działania zostaną podjęte w celu wzmocnienia europejskiej obronności?






