Dernière minute
RUТрамп распорядился приспустить флаги в США в связи со смертью сенатора Линдси ГрэмаTRKardeşinin pompalı tüfekle vurduğu ağabey hayatını kaybettiRUГутерреш предупредил о катастрофических последствиях при возобновлении боевых действий между США и ИраномTRKuzey Galler'de Ot ve Orman Yangınları: Acil Durum İlan EdildiESIrán y EE.UU. se acusan mutuamente de bloquear el Estrecho de OrmuzSESMHI varnar för stor brandrisk i stora delar av SverigeBREx-prefeito de Formigueiro é morto a tiros no interior do municípioRUВ Севастополе снизили лимит потребляемой электроэнергии из-за аварииTRİnsansı Robotlar Başarıyla Safra Kesesi Ameliyatı GerçekleştirdiARالاتحاد السعودي لكرة القدم يعلن تشكيل لجنة الانتخاباتRUТрамп распорядился приспустить флаги в США в связи со смертью сенатора Линдси ГрэмаTRKardeşinin pompalı tüfekle vurduğu ağabey hayatını kaybettiRUГутерреш предупредил о катастрофических последствиях при возобновлении боевых действий между США и ИраномTRKuzey Galler'de Ot ve Orman Yangınları: Acil Durum İlan EdildiESIrán y EE.UU. se acusan mutuamente de bloquear el Estrecho de OrmuzSESMHI varnar för stor brandrisk i stora delar av SverigeBREx-prefeito de Formigueiro é morto a tiros no interior do municípioRUВ Севастополе снизили лимит потребляемой электроэнергии из-за аварииTRİnsansı Robotlar Başarıyla Safra Kesesi Ameliyatı GerçekleştirdiARالاتحاد السعودي لكرة القدم يعلن تشكيل لجنة الانتخابات
Newsgather
BackMężczyzna złamał kręgosłup szyjny, potykając się o kabel. Przeszedł dwie operacje i wraca do zdrowia
En développement
TVN2415.06.2026Santé4 dk okuma

Mężczyzna złamał kręgosłup szyjny, potykając się o kabel. Przeszedł dwie operacje i wraca do zdrowia

L'essentiel

  • Pan Henryk, 73-latek z Białegostoku, złamał kręgosłup szyjny potykając się o kabel na działce.
  • Groziło mu porażenie czterokończynowe.
  • Po dwóch skomplikowanych operacjach i okresie śpiączki, mężczyzna wraca do zdrowia i staje na nogi.

Résumé généré par IA

Pourquoi c'est important

Pan Henryk Piotrowski, 73-latek, doznał poważnego urazu kręgosłupa szyjnego po upadku na działce. Jego stan był krytyczny, zagrażając paraliżem.

Taille de police

Podczas prac na działce potknął się o kabel i upadł, łamiąc kręgosłup szyjny. Panu Henrykowi groziło nawet porażenie czterokończynowe. - W momencie przyjęcia stwierdziliśmy, że głowa praktycznie odłączyła się od reszty ciała - mówi dr hab. Tomasz Łysoń, neurochirurg, który razem z zespołem dwukrotnie zoperował pacjenta. Dziś mężczyzna wraca do zdrowia i staje na nogi.

W czerwcu Henryk Piotrowski skończy 73 lata. Urodziny będzie obchodził w białostockim szpitalu, gdzie przebywa od kilku miesięcy, walcząc o powrót do sprawności. 30 marca br. razem z żoną Marianną pojechał na działkę w Białymstoku. Żona zajęła się borówkami, on - aeracją, czyli napowietrzeniem, trawnika. W pewnym momencie zahaczył nogą o kabel i upadł.

- Wyszłam z altanki i patrzę, że mąż siedzi na huśtawce. Pytam się: a co ty, odpoczywasz? On mówi: nie, tak się strasznie uderzyłem, że nie dam rady oddychać - relacjonuje pani Marianna.

Zaprowadziła męża do altanki i podała mu tabletkę przeciwbólową. Pan Henryk powtarzał, że bardzo źle się czuje. Sąsiadka, emerytowana lekarka, reumatolożka poradziła, żeby zadzwonić po pogotowie. Do karetki trzeba było go zanieść.

Najpierw był tylko uraz kości

Pacjenta przekazano pod opiekę specjalistów z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku. Jego stan był poważny - groziło mu nawet porażenie czterokończynowe. Było też ryzyko, że pan Henryk nie będzie w stanie samodzielnie oddychać.

- W momencie przyjęcia stwierdziliśmy, że głowa praktycznie odłączyła się od reszty ciała. Pacjent już miał niedowład kończyny górnej, jego stan neurologiczny się pogarszał. Podjęliśmy się leczenia operacyjnego - opowiada dr hab. Tomasz Łysoń, kierownik Kliniki Neurochirurgii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku.

Chociaż bezpośrednio po upadku nie wyglądało na to, że stało się coś bardzo poważnego, pan Henryk doznał złamania kręgosłupa szyjnego. Miał do tego predyspozycje ponieważ choruje na zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa, co oznacza, że jego kości są kruche i łamliwe. Jak wyjaśniał podczas konferencji prasowej dr Łysoń, na początku doszło tylko do uszkodzenia kości, jednak ponieważ pacjent się ruszał, wtórnie ucierpiały też korzenie nerwowe i rdzeń kręgowy. - Przyjechał do nas z postępującym niedowładem - mówi neurochirurg.

Pan Henryk przeszedł dwie operacje. Pierwsza odbyła się 9 kwietnia, druga - tydzień później. Podczas obu nieocenionym wsparciem dla lekarzy był tomograf śródoperacyjny, umożliwiający wizualizację złamanego kręgosłupa w trakcie zabiegu. Przy drugiej operacji skorzystano z robota chirurgicznego, który ułatwił stabilizację kręgosłupa pacjenta przy pomocy kilkunastu śrub.

- Pacjent bezpośrednio po pierwszej operacji został przyjęty do oddziału intensywnej terapii. Śródoperacyjnie stwierdzono uszkodzenie rdzenia kręgowego, ryzyko niedokrwienia. Jednocześnie w badaniach obrazowych było też podejrzenie wstrząśnienia rdzenia przedłużonego. Są to dwie ważne struktury w zakresie układu nerwowego, które odpowiadają za funkcje życiowe - mówi dr Urszula Kościuczuk, lekarka kierująca oddziałem anestezjologii i intensywnej terapii w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Białymstoku.

Pacjent przez blisko miesiąc pozostawał w śpiączce. Dopiero po drugiej operacji stopniowo go wybudzono. Jego żona wspomina tamten czas jako bardzo trudny. - Przychodziłam, a mąż bez żadnej reakcji, bez ruchu, spał - opowiada pani Marianna. Podczas konferencji prasowej ze łzami w oczach dziękowała medykom, którzy uratowali pana Henryka.

- Pierwsza nasza ocena nie była taka optymistyczna, ponieważ utrzymywały się deficyty neurologiczne w zakresie ruchomości kończyn górnych i kończyn dolnych - mówi dr Kościuczuk. Z czasem jednak stan pacjenta ulegał coraz większej poprawie - dziś lekarka nazywa go "fenomenalnym".

- Rezultat jest wspaniały. Po pierwsze, pacjent żyje. Po drugie, uszkodzenia neurologiczne, z którymi do nas przyjechał, się właściwie wycofują. Pacjent staje na nogi i ma dużą szansę na samodzielność - mówi dr Łysoń, który operował pacjenta.

Marzenia pana Henryka

- Pacjent jest jeszcze troszkę słaby, ale myślę, że go odżywimy, zrehabilitujemy i będzie dalej biegał po ogródku - mówi neurochirurg.

- Będę - potwierdza pan Henryk. Marzenia na ten moment ma bardzo proste - chciałby położyć się w swoim łóżku, skorzystać ze swojej łazienki i wyjść na balkon, a w dalszej perspektywie wrócić na działkę.

Teraz mężczyzna czeka na usunięcie rurki tracheostomijnej, którą umieszczono w jego tchawicy. Następnie zostanie przeniesiony na oddział rehabilitacji, gdzie będzie dalej wracał do sprawności.

Questions ouvertes

  • Jak dokładnie doszło do uszkodzenia rdzenia?
  • Jakie będą długoterminowe skutki urazu?

Sujets liés

This article was originally published by TVN24.

Articles liés

Plus sur ce sujetkręgosłup szyjny