Służby walczą z dezinformacją. Fałszywy wywiad Olejnik i Glapińskiego wciąż powraca
L'essentiel
- Fałszywy wywiad z Moniką Olejnik i Adamem Glapińskim, stworzony przy użyciu AI, krąży w sieci od miesięcy.
- Mimo blokowania, oszuści tworzą nowe publikacje, podszywając się pod wiarygodne media.
- Sprawą zajmuje się prokuratura.
Résumé généré par IA
Pourquoi c'est important
Fałszywe wywiady z wykorzystaniem wizerunków znanych osób, stworzone przy pomocy sztucznej inteligencji, stanowią próbę oszustwa i dezinformacji. Sprawą zajmują się służby i prokuratura.
Służby walczą z dezinformacją. Fałszywy wywiad Olejnik i Glapińskiego wciąż powraca
Użyto wizerunków znanych osób w sytuacjach, które nie miały miejsca, a wszystko to doprawione sztuczną inteligencją. Całość na pozór wygląda wiarygodnie. Zdarzenie to pokazuje istotny problem skuteczności walki z deepfake'ami. Materiał magazynu "Polska i Świat".
W programie "Kropka nad i" nie doszło do starcia prowadzącej Moniki Olejnik z prezesem Narodowego Banku Polskiego Adamem Glapińskim - tego wywiadu nigdy nie było. Mimo to, na platformach społecznościowych od kilku miesięcy pojawiają się fałszywe doniesienia o takiej sytuacji - to próba oszustwa.
Oglądaj najnowsze wydania programu "Polska i Świat" >>>
- W tym programie opowiadałam "niby ja", że są jakieś produkty finansowe, które Adam Glapiński ukrywa przed nami. To wszystko jest nieprawdą, Adama Glapińskiego nie było, nie rozmawialiśmy na ten temat - powiedziała Monika Olejnik.
Przed fałszywymi publikacjami z wykorzystaniem wizerunków Moniki Olejnik i prezesa NBP ostrzegaliśmy już trzy miesiące temu - sprawę opisuje Konkret24. Strony podające się za rzetelne źródła wiedzy były wielokrotnie blokowane, a reklamy usuwane z portali społecznościowych - pojawiły się kolejne.
Glapiński i Olejnik złożyli zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa
- Wydawało mi się, że ta historia została zablokowana, ale przedwczoraj zapytał mnie pewien pan, czy to jest prawda, bo zobaczył u siebie historię z Adamem Glapińskim i ze mną - wspomniała Monika Olejnik.
O krokach prawnych w przypadku wykorzystania wizerunku Adama Glapińskiego informował już Narodowy Bank Polski. Działania podjęła też dziennikarka TVN24. Dwa zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa są na etapie rozpatrywania przez prokuraturę.
- Spodziewamy się tutaj większego zaangażowania po stronie prokuratury i wciąż mamy nadzieję na to zaangażowanie - stwierdził radca prawny Paweł Gruszecki, pełnomocnik Moniki Olejnik.
Na fałszywych artykułach i filmach oszuści umieszczają znaki redakcji telewizyjnych, internetowych i prasowych, które cieszą się zaufaniem odbiorców. W jednej z fałszywych publikacji, która wyświetla się użytkownikom platform społecznościowych, pojawia się logo Gazety.pl.
- To jest zjawisko, które dzieje się w skali kilku, kilkunastu przypadków tygodniowo. W pierwszym rzędzie zgłaszamy je za pośrednictwem platformy - przekazał Paweł Czajkowski, dyrektor ds. prawnych i public policy w Agora S.A.
- Te reakcje są niesatysfakcjonujące, bo albo są one spóźnione, albo nie wiemy, czy taka reakcja została podjęta. Platforma ma rzekomo problem, czy ta reklama jeszcze funkcjonuje i gdzie ona się znajduje - dodał.
Fałszywe nagrania podważają wiarygodność osób, stacji i redakcji
Pewność, że coś jest prawdą, daje czerpanie wiedzy z wiarygodnych mediów informacyjnych. Jeżeli ktoś się na nie powołuje, warto sprawdzić u źródła. Wiarygodne programy informacyjne dają też gwarancję, że jeśli zdarzy się coś ważnego, o czym powinni wiedzieć widzowie - redakcja zadba, by było o tym głośno. Jeśli wiarygodne media o czymś nie mówią, to może być fałsz.
Spreparowane nagrania z użyciem deepfake'ów, można zgłaszać na stronie państwowego instytutu badawczego NASK. Jego eksperci pracują nad sposobami, by chronić odbiorców przed utratą pieniędzy i oszustwami.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Deepfake: technologia, która oszukuje rzeczywistość
- Dział wykrywania dezinformacji w NASK to jest dział, który organoleptycznie sprawdza takie materiały i weryfikuje je. Mamy również dział w pionie naukowym, gdzie opracowujemy narzędzia do automatycznej detekcji - powiedział ekspert NASK ds. uczenia maszynowego Michał Koźbiał.
Oszustwa warto zgłosić na policję. W maju na terenie Ukrainy policja wykryła trzy działające call center, z których prowadzono fałszywe platformy inwestycyjne.
- Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości (CBZC) ma policjantów, którzy są przeszkoleni właśnie w tym zakresie. Najmniejszy ślad pozostawiony w sieci jest do wykrycia - stwierdziła st. asp. Monika Przestrzelska z CBZC.
Mocniejsze narzędzia Polsce dałaby ustawa wdrażająca akt o usługach cyfrowych, która czeka na rozpatrzenie przez Sejm. Poprzednią zawetował prezydent Karol Nawrocki.
- Bez takich narzędzi dzisiaj bardzo często można liczyć tylko na dobrą wolę platform internetowych, które na własną rękę mogą blokować takie treści - wskazał wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski. Ministerstwo Cyfryzacji mówi wprost, że dziś blokują rzadko.
Questions ouvertes
- Jakie będą dalsze kroki prawne?
- Czy platformy internetowe usprawnią blokowanie fałszywych treści?





