Nowe zapory antyterrorystyczne stanęły na Krakowskim Przedmieściu
Na Trakcie Królewskim stanęły zapory antyterrorystyczne. Pojawiły się na Krakowskim Przedmieściu, tuż przy Nowym Świecie, blokują także wjazd z Karowej i parkingu przy hotelu Raffles.
Nowe zapory antyterrorystyczne są mobilne, jednak po zamontowaniu nie da się ich przesunąć. Jak zapewniali wcześniej, drogowcy nie poddadzą się również rozpędzonemu samochodowi.
Zapory antyterrorystyczne na Krakowskim Przedmieściu
Do ich rozłożenia jest potrzebny hydrauliczny dźwig samochodowy. Można je składać i rozkładać, dostosowując do aktualnych potrzeb. W razie konieczności można je błyskawicznie otworzyć i ponownie zamknąć.
Z ich obsługi zostali przeszkoleni przedstawiciele służb: policji, straży pożarnej, straży miejskiej, pogotowia i Służby Ochrony Państwa.
Zastąpiły "jerseye"
Nowe zapory zastąpiły stare betonowe "jerseye", które od kilku lat zabezpieczały Trakt Królewski. Po raz pierwszy pojawiły się tam po tragicznych wydarzeniach, które miały miejsce na podobnych deptakach między innymi we Francji.
Montaż "jerseyów" bywa sporym wyzwaniem. Do ich ustawienia wykorzystywany jest ciężki sprzęt: samochód ciężarowy, laweta, wózek widłowy.
"Chronią, ale są też estetyczne – wyglądają o wiele przyjaźniej niż wielkie, betonowe 'jerseye'. Rozłożone zapewniają bezpieczeństwo, ale nie wpływają na zakorkowanie deptaku - wciąż zostaje wystarczająco dużo miejsca na ruch pieszy czy rowerowy" - zachwalali nowe bariery drogowcy.

