Newsgather
Geri|Szpital w Augustowie musi zapłacić ponad 4 mln zł zadośćuczynienia pacjentce
HABERAI
TVN24·14 sa önce·Law

Szpital w Augustowie musi zapłacić ponad 4 mln zł zadośćuczynienia pacjentce

2 dk okuma·%60 önem·454 kelime
#błądmedyczny#poród#szpital#Augustów#zadośćuczynienie#processądowy#ubezpieczenieOC#pożyczka
T
TVN24
Yayıncı
Yazı boyutu

Ponad 4 mln zł zadośćuczynienia musi wypłacić szpital w Augustowie pacjentce oddziału ginekologicznego, którą przyjęto tu w 2014 roku. Po sześciu latach procesu zapadł prawomocny wyrok, z którego wynika, że jeden z lekarzy, który już tam nie pracuje, dopuścił się błędu podczas porodu. Żeby zapłacić tak dużą kwotę, szpital musiał pożyczyć pieniądze od starostwa powiatowego.

- Byliśmy zaskoczeni zasądzeniem aż takiej kwoty - mówi Adam Dębski, dyrektor szpitala w Augustowie.

Informuje, że po sześciu latach procesu zapadł prawomocny wyrok wobec niepracującego już w szpitalu lekarza ginekologa, który nie dopełnił swoich obowiązków.

Szpital był ubezpieczony, ale tylko do kwoty 400 tys. zł

- Co skutkowało - zdaniem sądu - tym, że na oddziale ginekologiczno-położniczym doszło do prawdopodobnego błędu medycznego – zaznacza dyrektor.

Dodaje, że pacjentka została przyjęta na oddział w 2014 roku i zarówno ona, jak i dziecko żyją.

- Szpital miał, co jest obligatoryjne, ubezpieczenie OC. Było to jednak ubezpieczenie na minimalną kwotę, jedynie do poziomu 100 tys. euro, czyli ponad 400 tys. zł. Taką kwotę wypłacił więc ubezpieczyciel. My natomiast musimy, zgodnie z wyrokiem, zapłacić 4,1 mln zł. Tytułem zadośćuczynienia, odsetek oraz renty – mówi Dębski.

Szpital będzie wnioskował do spółki lekarskiej o zwrot połowy kwoty

Wyjaśnia, że lekarz, o którym mowa zatrudniony był przez spółkę, która miała podpisaną umowę ze szpitalem.

- Szpital był stroną pozwaną, stąd też to my mamy obowiązek wykonania wyroku. Możemy jednak dochodzić od spółki tzw. regresu, czyli zwrotu połowy zasądzonej kwoty – informuje dyrektor.

Na pytanie czy szpital zwróci się do spółki o zwrot, mówi że z całą pewnością będzie dbał o interes finansowy placówki.

- Obecnie gromadzimy dokumenty – zaznacza.

Rada powiatu wyraziła zgodę na pożyczkę

Augustowski szpital zakończył ubiegły rok stratą ponad 2 mln zł (chodziło o, jak informuje dyrektor, niepłacone przez NFZ nadwykonania oraz niskie wyceny świadczeń).

W związku z tym, że nie jest w stanie zapłacić 4,1 mln zł, stąd też wystąpił do organu założycielskiego (czyli starostwa) o pożyczkę.

- Rada powiatu wyraziła już zgodę. Czas był tu bardzo ważny, bo chodziło o naliczanie odsetek – mówi Piotr Rusiecki, starosta augustowski.

Spłata pożyczki została rozłożona na raty. – Pierwsza spłata została przewidziana na 2029 rok. Liczymy, że sytuacja finansowa szpitala do tego czasu się poprawi i będziemy stopniowo odzyskiwać pożyczkę – zaznacza starosta.

W sądach jest pięć innych spraw

Wobec szpitala toczy się obecne w sądach jeszcze pięć postępowań w sprawie innych spraw dotyczących błędów medycznych.

- Kwoty roszczeń nie są jednak aż tak wysokie, jak w przypadku, o którym mowa. Rok temu zapadł natomiast wyrok, w którym szpital musiał wypłacić ponad 1,6 mln zł zadośćuczynienia. Sprawa dotyczyła 2009 roku i również chodziło o prawdopodobny błąd medyczny na oddziale położniczo-ginekologicznym. Wtedy również szpital musiał pożyczać pieniądze od starostwa – zaznacza dyrektor szpitala Adam Dębski.

Bu haber ilk olarak şurada yayınlandı: TVN24.

İlgili Haberler