Dalekosiężne skutki reformy podatkowej Zhu Rongji i podwójne zróżnicowanie chińskiej gospodarki
„Neue Zürcher Zeitung” i „Handelsblatt” analizują konsekwencje centralizacji fiskalnej Chin i obecne sprzeczności strukturalne gospodarcze
Szybkie spojrzenie
W artykule dokonano przeglądu wpływu reformy podatkowej Zhu Rongji z 1994 r. na finanse lokalne i wywłaszczanie gruntów, a także omówiono obecne zjawisko podwójnej polaryzacji w chińskiej gospodarce pomiędzy gałęziami przemysłu opartymi na technologii a gospodarką tradycyjną, a także wyzwanie, jakim jest nierówny podział zabezpieczenia społecznego.
Podsumowanie wygenerowane przez sztuczną inteligencję
Dlaczego to ma znaczenie
W 1994 r. Chiny wdrożyły reformę podziału podatków, mającą na celu zwiększenie udziału dochodów rządu centralnego. Posunięcie to doprowadziło do zwiększonej presji finansowej na samorządy lokalne, co z kolei sprawiło, że zaczęły one polegać na dochodach ze sprzedaży gruntów.
W 1994 roku Chińska Republika Ludowa przeprowadziła największą reformę podatkową od czasu jej powstania, która znacząco zwiększyła udział dochodów budżetowych państwa i zmniejszyła udział dochodów samorządów lokalnych w dochodach fiskalnych państwa. Posunięcie to miało głęboki wpływ na chińską gospodarkę. Realizatorem tej reformy był Zhu Rongji, ówczesny wicepremier Rady Państwa i prezes Banku Centralnego.
W artykule Neue Zürcher Zeitung wykorzystano zaciekły spór między urzędnikami a mieszkańcami przedmieść Pekinu, którego świadkiem specjalny korespondent ds. Chin był w 2010 r., jako przykład, aby dokonać przeglądu jednej z konsekwencji reformy podatkowej: „W tamtym czasie hrabstwa i miasta na masową skalę wywłaszczały grunty rolne – stosując przemoc nie było rzadkością – i sprzedawały je deweloperom pod budowę domów. Samorządy wykorzystywały dochody do zapełnienia pustych finansów. W tamtym czasie powiaty i miasta cierpiały na brak funduszy. ze względu na reformę podatkową wdrożoną w 1994 r. przez kluczowego urzędnika uważanego przez wielu wówczas i obecnie za najbardziej nastawionego na reformy polityka w Chinach od czasów Deng Xiaopinga.
W artykule zacytowano analityków z Rhodium Group, którzy napisali, że Zhu Rongji zamierzał wzmocnić potęgę Pekinu i udało mu się to. W 1994 r. dochody budżetowe rządu centralnego podwoiły się w porównaniu z rokiem poprzednim. Zmusza to jednak także samorządy do poszukiwania nowych źródeł dochodów: „Samorządy lokalne potrzebują środków, aby pobudzić lokalny rozwój gospodarczy. Chętnie budują mosty, dworce, autostrady i lotniska, a także udzielają dotacji zagranicznym firmom inwestującym lokalnie. Dlatego coraz częściej wywłaszczają ziemię mieszkańcom wsi, przez co rolnicy tracą domy i pola uprawne. Do roku 2020 dochody z transferu gruntów będą stanowić ponad połowę całkowitych dochodów samorządów lokalnych.”
W artykule zacytowano China Watch, zespół doradców z siedzibą w Hongkongu. Z badania przeprowadzonego przez Perspectives wynika, że „w latach 2004–2014 wywłaszczenie gruntów miało miejsce w 43% wsi i szacunkowo dotknęło to bezpośrednio około 40 milionów obywateli Chin. Spośród nich 60% stanęło później w obliczu bardzo trudnych warunków życia.” W artykule wspomniano również, że chociaż Pekin wprowadził przepisy ustawowe i wykonawcze wymagające rekompensat dla rolników bezrolnych, w niektórych obszarach wciąż dochodzi do tragicznych tragedii, takich jak decyzja niektórych rolników o popełnieniu samobójstwa.
W artykule wspomniano także o innych skutkach reformy podatkowej Zhu Rongjiego, takich jak gwałtowny wzrost sprzedaży gruntów, który pośrednio wywołał boom na rynku nieruchomości i „osłabił autonomię wiejskich spółdzielni kredytowych, które pierwotnie były zdecentralizowane”. W artykule napisano: „Znany amerykański ekonomista mieszkający w Pekinie zwrócił uwagę, że Zhu Rongji prowadzi wysoce scentralizowaną politykę skupioną na stolicy... ... Na obszarach wiejskich dynamika wzrostu gospodarczego uległa spowolnieniu, a wzrost dochodów znalazł się pod presją, co odbiło się na konsumpcji prywatnej. W latach 80. konsumpcja prywatna stanowiła 51% produkcji gospodarczej; za Zhu Rongji odsetek ten spadł do 39%. Jest to odzwierciedleniem dominacji państwa w chińskiej gospodarce.”
Chińska gospodarka podzieliła się na dwie części
„Business Daily” opublikował artykuł zatytułowany „Chińska gospodarka dzieli się na dwie części”, skupiający się na złożonym i wieloaspektowym scenariuszu stojącym przed chińską gospodarką: „Z jednej strony niektóre przyszłościowe gałęzie przemysłu w Chinach przeżywają gwałtowny rozwój; z drugiej strony tradycyjna gospodarka jest nadal słaba. Dlatego singapurski ekonomista Tan Kong Yam zwrócił uwagę, że w Chinach istnieją dwie odrębne formy gospodarcze. Jednym z nich jest konkurencyjna w skali globalnej gospodarka oparta na technologii, na której czele stoją sztuczna inteligencja, pojazdy elektryczne, akumulatory, robotyka i półprzewodniki; druga to borykająca się z trudnościami tradycyjna gospodarka, charakteryzująca się kryzysem branży nieruchomości, wysokim zadłużeniem samorządów lokalnych, kurczącą się populacją, powolną konsumpcją prywatną i niestabilnymi nastrojami na rynku”.
W artykule uznano, że jest to jeden z największych problemów stojących przed chińską gospodarką, czyli „wzrost technologiczny kraju nie przekłada się już automatycznie na szerszy dobrobyt”.
W artykule napisano, że doniesienia chińskich mediów państwowych skupiają się głównie na historiach sukcesu w chińskiej dziedzinie „nowej gospodarki”, ale „pomimo tej próby ukierunkowania opinii publicznej, w chińskich kręgach gospodarczych nadal toczy się ostra debata: czy boom związany ze sztuczną inteligencją przynosi korzyści głównie kilku gigantom technologicznym, podczas gdy dochody zwykłych gospodarstw domowych ulegają stagnacji, czy też może szybko przełożyć się na wyższą produktywność, lepsze płace i szerszy dobrobyt”.
W artykule zacytowano wypowiedź chińskiego ekonomisty Cai Fanga: „Poprawę wydajności i produktywności spowodowaną postępem technologicznym należy zrównoważyć dzieleniem się bogactwem i dystrybucją bogactwa. „Dlatego Cai Fang opowiadał się za rozbudową systemu ubezpieczeń społecznych i podkreślał potrzebę podziału „zysków produkcyjnych”. W artykule napisano, że wpływowy ekonomista Liu Shijin wezwał również do znacznego zwiększenia dochodów grup o niskich i średnich dochodach, zwłaszcza ludności wiejskiej: „Ta luka jest szczególnie widoczna w poziomie świadczeń emerytalnych. Ekonomista zauważył, że około 180 milionów emerytów – z których większość mieszka na obszarach wiejskich – otrzymuje średnią miesięczną emeryturę podstawową w wysokości zaledwie 249 juanów (około 32 euro). Stanowi to wyraźny kontrast w stosunku do traktowania emerytów z miast: średnia miesięczna emerytura dla emerytów z miejskich przedsiębiorstw przekracza 3000 juanów (około 390 euro), a średnia miesięczna emerytura dla emerytów z agencji rządowych i instytucjonalnych wynosi 6000–7000 juanów (około 770–900 euro) lub nawet więcej. "
Otwarte pytania
- Czy postęp technologiczny można w przyszłości skutecznie przełożyć na wzrost dochodu narodowego?
- Jak rozwiązać ogromną różnicę w świadczeniu emerytalnym pomiędzy obszarami miejskimi i wiejskimi?






