Kontrowersje wokół wyburzenia wieżowca Intraco w Warszawie
Hızlı Bakış
- Mieszkańcy Warszawy skarżą się na "azbestowy pył" unoszący się podczas rozbiórki wieżowca Intraco.
- Właściciel, Polski Holding Nieruchomości, zapewnia o bezpieczeństwie prac i braku emisji szkodliwych substancji na zewnątrz.
Yapay zekâ özeti
Neden Önemli?
Wieżowiec Intraco, jeden z pierwszych drapaczy chmur PRL-owskiej Warszawy, jest wyburzany. W jego miejscu powstanie nowy budynek o tej samej wysokości. Mieszkańcy obawiają się emisji azbestu, podczas gdy inwestor zapewnia o bezpieczeństwie prac.
Nieco ponad dwa miesiące temu rozpoczęły się prace rozbiórkowe wieżowca Intraco. Miejska radna Marty Szczepańskiej (Lewica-Miasto Jest Nasze) twierdzi, że mieszkańcy sąsiednich budynków skarżą się na roznoszący się "azbestowy pył". Właściciel budynku - Polski Holding Nieruchomości - zapewnia, że usuwanie materiałów z tą szkodliwą substancją odbywa się wewnątrz obiektu i nie ma możliwości jej emisji na otoczenie.
Wybudowany w latach 70. XX wieku biurowiec Intraco był jednym z pierwszych drapaczy chmur PRL-owskiej Warszawy. Z 38. piętra rozciągał się widok na budynki w centrum, ale także Wisłę czy most Gdański. Wkrótce budynek zniknie z krajobrazu miasta. Jak informował w czerwcu ubiegłego roku Polski Holding Nieruchomości, który jest właścicielem okazałego, aczkolwiek przestarzałego już wieżowca, jego dalsze modyfikacje nie tylko przestają być opłacalne, ale też są niemożliwe do wykonania. Intraco jest wyburzane. W jego miejscu powstanie budynek o takiej samej wysokości, lecz z o wiele mniejszą liczbą kondygnacji.
Rozbiórka wiekowego drapacza chmur ma przeciwników. O jego ocalenie próbowało walczyć stowarzyszenie Obrońców Zabytków Warszawy. Społecznicy wystąpili do mazowieckiego wojewódzkiego konserwatora zabytków z wnioskiem o wpisanie budynku do rejestru. Ten jednak rozpatrzył go negatywnie.
"Mieszkańcy alarmują"
Na początku kwietnia w rejonie Intraco pojawili się robotnicy, którzy rozpoczęli przygotowania do rozbiórki. Ustawiono kontenery na gruz, do których wyrzucane są m.in. elementy wyposażenia biurowca. Większym wyzwaniem jest bezpieczne usunięcie toksycznego azbestu, który w PRL był powszechnie używanym materiałem, jako składnik płyt eternitowych.
Zdaniem radnej miasta z klubu Lewica-Miasto Jest Nasze sposób pozbywania się materiałów z rakotwórczą substancją budzi obawy mieszkańców okolicznych budynków. Szczepańska wskazała, że sąsiedzi Intraco "alarmują i zgłaszają konkretne naruszenia na placu budowy". Radna wskazała na brak zabezpieczeń i pylenie. "Materiały są wyrzucane bezpośrednio przez okna, wokół unosi się pył, brakuje rękawa do bezpiecznego zrzucania gruzu, a kontenery stoją otwarte" - wyjaśnia Szczepańska.
Kolejny element, na który zwracają uwagę mieszkańcy to brak tablic ostrzegawczych informujących o zagrożeniu azbestem. Wskazują również, że robotnicy mają pracować przy rozbiórce bez masek ochronnych, mimo że azbest znajduje się tu nawet w starych klejach budowlanych, a wełna izolacyjna jest wtórnie skażona.
Marta Szczepańska podała, że Polski Holding Nieruchomości "deklaruje obecność 35 ton azbestu, ale z analiz ekspertów wynika, że wewnątrz konstrukcji może znajdować się od 60 do nawet 110 ton rakotwórczego materiału".
Inwestor odpiera zarzuty
O zarzuty formułowane przez radną w mediach społecznościowych pytamy w biurze inwestora. Magdalena Kacprzak z Polskiego Holdingu Nieruchomości zapewniła, że "prace prowadzone są zgodnie z obowiązującymi przepisami, normami oraz najwyższymi standardami bezpieczeństwa".
"Dotychczasowe kontrole właściwych organów, a było ich aż osiem, w tym Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, nie wykazały nieprawidłowości w sposobie prowadzenia prac. Niezależnie od tego odpowiadając na sygnały mieszkańców i kierując się zasadą dobrej współpracy z otoczeniem inwestycji, 12 czerwca zamontowano dodatkową siatkę ochronną ograniczającą rozprzestrzenianie się pyłu poza teren budowy" - poinformowała.
Kacprzak wyjaśniła, że usuwanie azbestu odbywa się wyłącznie wewnątrz budynku, co eliminuje emisję włókien do otoczenia. "W związku z tym nie istnieją podstawy prawne ani faktyczne do oznakowywania terenu wokół budynku jako miejsca zagrożonego oddziaływaniem azbestu" - podkreśliła.
Zapewniła też, że azbest nie występuje w konstrukcji budynku. "Stan powietrza w otoczeniu inwestycji jest na bieżąco monitorowany, a wyniki pomiarów nie wykazały żadnych przekroczeń. W pobranych próbkach nie stwierdzono azbestu" - wskazała przedstawicielka PHN.
Wieżowiec Intraco wkrótce zniknie z krajobrazu miasta
"Wspólnoty nie zgłosiły zastrzeżeń"
Zdementowała również informację o tym, że robotnicy pracują bez środków ochronnych. Wskazuje, że te kwestie kontrolowała Państwowa Inspekcja Pracy oraz Sanepid. "Kontrole te nie wykazały nieprawidłowości ani uchybień" - zaznaczyła.
Według Magdaleny Kacprzak wyniki pomiarów stężenia włókien azbestowych zostały przekazane sąsiadującym wspólnotom mieszkaniowym, a te nie zgosiły zastrzeżeń.
Zapewniła na koniec, że prace przygotowawcze prowadzi doświadczony wykonawca specjalizujący się w rozbiórkach obiektów kubaturowych, w tym wymagających usuwania materiałów zawierających azbest.
Według oficjalnego harmonogramu rozbiórka Intraco ma potrwać od 12 do 16 miesięcy.
Açık Sorular
- Czy faktycznie robotnicy pracują bez masek?
- Ile dokładnie azbestu znajduje się w konstrukcji?
- Czy kontrole wykazały jakieś uchybienia?



