Son Dakika
RUВенгерский парламент пригрозил импичментом президенту из-за отказа подписать поправку к конституцииITSam Neill, attore di Jurassic Park, è morto a 78 anniINTLUkraine War: EU discusses sanctions, 'Coalition of the Willing' meets in ParisRUВ России подготовят около 600 экспертов для наблюдения за выборамиTRSüleyman Soylu anlattı: 15 Temmuz gecesi neler yaşandı?CN广东探索“产教评”技能生态链:三小时速成一线技工,助力稳就业RUБывшего гендиректора "Торпедо" Скородумова осудили за подкуп арбитровTRİzmir'de Deprem Hazırlıkları: Karşıyaka'da Saha Çalışmaları TamamlandıRUУполномоченный по правам ребенка: 11-летний умерший в больнице Севастополя ребенок имел паллиативный диагноз с рожденияRUЖители Омской области привлечены к ответственности за съемку атаки дронов на НПЗRUВенгерский парламент пригрозил импичментом президенту из-за отказа подписать поправку к конституцииITSam Neill, attore di Jurassic Park, è morto a 78 anniINTLUkraine War: EU discusses sanctions, 'Coalition of the Willing' meets in ParisRUВ России подготовят около 600 экспертов для наблюдения за выборамиTRSüleyman Soylu anlattı: 15 Temmuz gecesi neler yaşandı?CN广东探索“产教评”技能生态链:三小时速成一线技工,助力稳就业RUБывшего гендиректора "Торпедо" Скородумова осудили за подкуп арбитровTRİzmir'de Deprem Hazırlıkları: Karşıyaka'da Saha Çalışmaları TamamlandıRUУполномоченный по правам ребенка: 11-летний умерший в больнице Севастополя ребенок имел паллиативный диагноз с рожденияRUЖители Омской области привлечены к ответственности за съемку атаки дронов на НПЗ
Newsgather
GeriKulisy pracy w Biurze Rzecznika Praw Dziecka: Pozwy, stres i wypalenie
Gelişiyor
TVN2411.06.2026Siyaset4 dk okuma

Kulisy pracy w Biurze Rzecznika Praw Dziecka: Pozwy, stres i wypalenie

Hızlı Bakış

  • Byli i obecni pracownicy Biura Rzecznika Praw Dziecka (BRPD) opisują pracę pod kierownictwem Moniki Horny-Cieślak jako źródło paraliżującego stresu, wypalenia, a nawet myśli samobójczych.
  • Doniesienia obejmują pozew o mobbing i opowieści blisko 20 osób o psychicznym i fizycznym przeciążeniu.

Yapay zekâ özeti

Neden Önemli?

Artykuł opisuje zarzuty mobbingu i złych warunków pracy w Biurze Rzecznika Praw Dziecka (BRPD) pod kierownictwem Moniki Horny-Cieślak. Blisko 20 byłych i obecnych pracowników zgłasza problemy takie jak przeciążenie, stres, wypalenie, a nawet myśli samobójcze. Wśród zarzutów jest pozew o mobbing złożony przez jednego z prawników.

Yazı boyutu

Jeden pozew o mobbing, co najmniej dwa procesy przed sądem pracy. Do tego opowieści niemal 20 osób o psychicznym i fizycznym przeciążeniu, ciągłej kontroli, nocnych wiadomościach, paraliżującym stresie, a w efekcie - wypaleniu czy nawet myślach samobójczych. W TVN24+ odsłaniamy kulisy pracy w Biurze Rzecznika Praw Dziecka, instytucji, którą kieruje Monika Horna-Cieślak. Na zarzuty dotyczące jej sposobu zarządzania BRPD odpowiada nam: - Praca na rzecz dzieci w trudnej sytuacji to nie jest praca dla każdego.

Cała Polska dyskutuje o tym, czy można rozdawać dzieciom darmowe lody za świadectwo z czerwonym paskiem. I czy rodzinną lodziarnią w Pszczynie, robiącą tak od ćwierć wieku, powinna zajmować się rzeczniczka praw dziecka. My w TVN24+ już od ponad dwóch miesięcy rozmawiałyśmy z niemal 20 osobami o tym, jak pracuje się w BRPD, kierowanym przez Monikę Hornę-Cieślak.

Sprawa z lodami jak w soczewce pokazuje to, co opowiadają nam byli i obecni pracownicy BRPD.

Zaczęło się od informacji o pozwie Łukasza Korzeniowskiego. Młody prawnik, którego do pracy w Biurze Rzecznika Praw Dziecka (BRPD) osobiście zrekrutowała Monika Horna-Cieślak - już tam nie pracuje i domaga się zadośćuczynienia oraz przeprosin m.in. za mobbing, jakiego miał doświadczyć w pracy. Opisałyśmy to w artykule "Ustanowiłeś dziś rekord, 19 pism, gratulacje".

Informacja o pozwie lotem błyskawicy rozniosła się po biurze. To sprawia, że kolejne osoby zgadzają się na rozmowę z TVN24+. Byli i obecni pracownicy - w tym prawnicy, psycholodzy, nauczyciele szkolni i akademiccy, byli pracownicy domów dziecka, kuratoriów oświaty. Niektórzy z bardzo dużym doświadczeniem pracy z dziećmi. Byli lub są w biurze na różnych stanowiskach - od szeregowych po te wyższe, także kierownicze.

Blisko 20 osób, z których połowę zatrudniła sama Horna-Cieślak, a kilka związanych było z biurem jeszcze za czasów Marka Michalaka. Wszyscy mówią o strachu, przemęczeniu, rozstroju zdrowia i katastrofalnym wpływie pracy na życie rodzinne.

Od jednego z mężczyzn usłyszałyśmy: - Mnie się do tej pory wydawało, że najcięższym doświadczeniem w moim życiu była śmierć bliskiej osoby. Ale to mnie tak nie trzepnęło jak praca w BRPD.

Inny pracownik czyta nam fragment SMS-a od koleżanki z BRPD:

Jak dużo pracuję, to nie mam kiedy płakać. I to trochę celowe, bo boję się, że jak na chwilę przestanę, to zupełnie się rozsypię.

Gdy rozmawiamy z pracownikami, trzęsą im się ręce, łamie głos, pojawiają się łzy. Ich zarzuty są poważne. Na dowód pokazują swoje zwolnienia lekarskie, ankiety ewaluacyjne oraz korespondencję - urzędową i prywatną.

Wszyscy nasi rozmówcy chcą pozostać anonimowi - nawet ci, którzy już nie pracują w BRPD. Boją się ujawniania imion, płci, konkretnego doświadczenia zawodowego. Niektórzy długo zastanawiali się nad rozmową o warunkach pracy w biurze w obawie, że może to wpłynąć nie tylko na ich sytuację, ale i na zaufanie do całej instytucji, a więc też na los dzieci.

Mówiąc o tych obawach - wprost wskazują na rzeczniczkę praw dziecka Monikę Horną-Cieślak:

- To prawniczka, zna ludzi, którzy są ważni.

- Obawiam się, że jest mściwa.

- Po tej pracy nie mam siły na sąd, wciąż leczę się psychiatrycznie.

- Obawiam się, że mnie ośmieszy na rozprawie. Wykaże, że byłam złym pracownikiem.

- Po prostu się boję.

Zdecydowaliśmy się w pełni zanonimizować naszych rozmówców i opisać ich historie ze względu na interes społeczny. BRPD to instytucja, która ma działać na rzecz najsłabszych - chodzi o dobro dzieci i ich systemowe wsparcie. Czy można to robić, gdy instytucja pełna jest przestraszonych i wycieńczonych dorosłych? Czy osoby, które doszły do swojej granicy wytrzymałości fizycznej i psychicznej, są w stanie skutecznie pomagać innym?

Nie rozstrzygamy, kto ma rację - to w przypadku trzech procesów oceni sąd. Opisujemy sytuację w BRPD tak, jak widzą ją nasi rozmówcy. A o realia pracy i stawiane zarzuty pytamy też rzeczniczkę.

W TVN24+ pytamy też: jak to się stało, że Monika Horna-Cieślak - adwokatka ceniona przez organizacje pozarządowe oraz dzieci i młodzież - wzbudza taki lęk wśród dorosłych? Jak wyglądały minione dwa lata w BRPD? O czym nie przeczytacie w oficjalnych sprawozdaniach?

Nadzieja i niespotykane zaufanie

Açık Sorular

  • Jakie konkretne działania podejmie Rzecznik Praw Dziecka w odpowiedzi na zarzuty?
  • Czy zostaną przeprowadzone wewnętrzne lub zewnętrzne dochodzenia w sprawie warunków pracy w BRPD?
  • Jakie są perspektywy prawne dla osób zgłaszających mobbing i przeciążenie?
  • Jakie środki zostaną podjęte, aby zapewnić dobrostan psychiczny i fizyczny pracowników BRPD?

İlgili Konular

Bu haber ilk olarak şurada yayınlandı: TVN24.

İlgili Haberler

Gelişiyor·3 sa önce

Krytyka in vitro i naprotechnologia na Jasnej Górze. Reakcja rządu.

Biskup Wiesław Szlachetka i o. Tadeusz Rydzyk skrytykowali metodę in vitro podczas mszy na Jasnej Górze, nazywając ją "zabijaniem dzieci". Katarzyna Kotula (rządowa pełnomocniczka ds. równości) oceniła te słowa jako "absurd" i sprzeczne z chrześcijaństwem. Dziennikarka Małgorzata Mielcarek podkreśliła skuteczność in vitro, a wiceministra Gajewska skrytykowała ingerencję duchownych w decyzje życiowe.

TVN24
Bu konuda daha fazlamobbing