Pracownicy ZUS rozpoczynają strajk ostrzegawczy. Domagają się podwyżek
Hızlı Bakış
- Pracownicy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w całej Polsce rozpoczynają dwugodzinny strajk ostrzegawczy.
- Związkowcy domagają się 1200 zł brutto podwyżki, podczas gdy ostatnia propozycja pracodawcy to 220 zł brutto i jednorazowa nagroda.
- W połowie lipca ZUS może zostać sparaliżowany, jeśli referendum strajkowe zakończy się sukcesem.
Yapay zekâ özeti
Neden Önemli?
Pracownicy ZUS protestują w związku z trwającym sporem zbiorowym o podwyżki wynagrodzeń. Związkowcy domagają się 1200 zł brutto podwyżki, podczas gdy pracodawca proponuje znacznie mniej.
W środę w całym kraju trwa dwugodzinny strajk ostrzegawczy pracowników Zakładu Ubezpieczeń Społecznych - poinformował NSZZ "Solidarność". Zostanie on przeprowadzony w związku z trwającym sporem zbiorowym o podwyżki wynagrodzeń.
"W najbliższą środę 17 czerwca w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych na terenie całego kraju zostanie przeprowadzony dwugodzinny strajk ostrzegawczy" - poinformował Niezależny Samorządny Związek Zawodowy "Solidarność" (NSZZ "Solidarność").
Związkowcy dodali, że "pracownicy odejdą od swoich biurek w godzinach od 8.00 do 10.00".
Sam ZUS poinformował, że tego dnia w godz. 8-10 w niektórych placówkach Zakładu możliwe jest wydłużenie czasu niezbędnego do obsługi klientów. "W celu przeciwdziałania ewentualnym utrudnieniom Zakład zwraca się do Klientów z uprzejmą prośbą o wyrozumiałość i w miarę możliwości prosi o planowanie wizyt 17 czerwca po godzinie 10.00 lub w innym terminie. Zakład zachęca do załatwianie spraw za pośrednictwem portalu eZUS oraz aplikacji mobilnych ZUS” - oświadczył ZUS.
Postulaty strajkujących pracowników ZUS
Strajk ostrzegawczy jest przeprowadzany w związku z trwającym w Zakładzie sporem zbiorowym.
Związkowcy domagają się 1200 zł brutto podwyżki dla wszystkich pracowników ZUS-u, a ostatnia propozycja, którą otrzymali to wzrost pensji o 220 zł brutto i jednorazową nagrodę w wysokości 4 tys. złotych.
NSZZ "Solidarność" przekazało, że poinformowało o planowanej akcji protestacyjnej prezesa ZUS. Wysłano też pismo do premiera Donalda Tuska. Jak czytamy, "związkowcy skarżyli się w nim, że ich wielokrotne wystąpienia do premiera, ministra finansów oraz minister rodziny, pracy i polityki społecznej pozostały bez realnej odpowiedzi, a głos reprezentantów ponad 43 tysięcy pracowników ZUS podczas kwietniowej manifestacji w Warszawie nie został wysłuchany".
Pracownicy ZUS na początku kwietnia przez kilka dni okupowali centralę urzędu. Przedstawiciele związków zawodowych informowali wówczas, że ich decyzja wynikała z wielomiesięcznego braku dialogu społecznego i ignorowania postulatów pracowniczych. Domagali się oni między innymi podwyżki płac.
>>> Trwa protest w ZUS. "Spaliśmy w centrali"
Stanowisko ZUS-u
Zakład Ubezpieczeń Społecznych przekazał, że "pracodawca początkowo proponował 170 zł podwyżki wynagrodzeń zasadniczych na etat, co daje 241 zł z dodatkowymi składnikami wynagrodzeń oraz 2000 zł jednorazowej nagrody na etat".
ZUS zaznaczył, że oczekiwania związków z podwyżką do 1200 zł dla każdego pracownika, wiązałyby się ze zwiększeniem budżetu wynagrodzeń o ponad 1 mld zł tylko w 2026 r. Podkreślił, że żądania wykraczają poza możliwości finansowe Zakładu.
Przekazał ponadto, że w ubiegłym roku kilka razy zwracał się do ministra finansów i gospodarki w celu podwyższenia wysokości funduszu wynagrodzeń w planie finansowym Zakładu ponad ustalone 3 proc..
ZUS podkreślił, że zarząd deklaruje gotowość do dalszych rozmów ze stroną związkową. Wyjaśnił także, że "podwyżki wynagrodzeń, zgodnie z zakładowym układem zbiorowym pracy w ZUS, są elementem corocznych negocjacji z zakładowymi organizacjami związkowymi. Bez zgody związków zawodowych pracodawca nie może samodzielnie podjąć decyzji w tym zakresie".
Trwa referendum. "W połowie lipca ZUS może zostać sparaliżowany"
We wtorek o godzinie 12.00 rozpoczęło się także referendum strajkowe w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych i potrwa do 6 lipca - przekazał Związek Zawodowy Związkowa Alternatywa.
Jak wyjaśnił związek "w referendum pojawia się jeden postulat, czyli podwyżka wynagrodzeń zasadniczych o 1200 zł brutto".
"Nasz związek zdecydował się na referendum, ponieważ wbrew prawu ZUS odmówił prowadzenia sporu zbiorowego na tle płacowym. Pracodawca zaproponował podwyżkę wynagrodzeń o zaledwie 200 zł i odstąpił od rozmów. W tej sytuacji, zgodnie z przepisami, nasz związek podjął decyzję o referendum strajkowym" - czytamy.
Związkowa Alternatywa podkreśliła, że "jeśli w referendum weźmie udział co najmniej połowa pracowników i większość zagłosuje za strajkiem, to w połowie lipca ZUS może zostać sparaliżowany".
Bundan Sonra Ne Olabilir?
Yapay zekâ öngörüsü — kesinlik taşımaz
W połowie lipca ZUS może zostać sparaliżowany przez strajk generalny.
Muhtemel · Aylar içinde
Açık Sorular
- Czy dojdzie do strajku generalnego w połowie lipca?
- Jakie będą dalsze kroki rządu w tej sprawie?





