Szpital w Zabrzu nie przyjmie wszystkich pacjentów onkologicznych z Katowic. Brakuje specjalistów.
Hızlı Bakış
- Szpital w Zabrzu poinformował, że nie jest w stanie przyjąć wszystkich pacjentów onkologicznych z Katowic z powodu braku specjalistów od guzów mózgu.
- Rodzice obawiają się o jakość leczenia i będą musieli jeździć z dziećmi do Krakowa lub Warszawy.
Yapay zekâ özeti
Neden Önemli?
Połączenie dziecięcych oddziałów onkologicznych z Katowic i Zabrza w nowe centrum w Zabrzu doprowadziło do rezygnacji lekarzy specjalistów z Katowic, obawiających się o jakość leczenia.
Szpital w Zabrzu poinformował, że nie jest w stanie na razie zająć wszystkimi małymi pacjentami, którzy byli leczeni dotąd na onkologii w Katowicach. W oświadczeniu wskazano, że obecnie nie ma specjalisty, który miałby odpowiednie doświadczenie. Rodzice dzieci z guzami mózgu prawdopodobnie będą jeździć do Krakowa lub do Warszawy.
1 lipca dziecięce oddziały onkologiczne z Katowic i Zabrza zostały połączone i działają teraz w ramach nowego centrum w strukturach Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 1 w Zabrzu.
Lekarze specjaliści z Katowic nie przeszli do Zabrza. Złożyli wypowiedzenia i napisali list, w którym uzasadnili to obawami o jakość leczenia. Szpital w Zabrzu wskazał, że cała szóstka wzięła jednego dnia zwolnienia chorobowe.
Specjaliści dotychczas zatrudnieni w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach zajmowali się w guzami litymi i guzami neurologicznymi - w przeciwieństwie do SPSK nr 1, gdzie kadra jest doświadczona w leczeniu m.in. białaczek.
Rodzice, których dzieci dotychczas leczyły się w Katowicach chcą przywrócenia oddziału, ponieważ boją się o ich bezpieczeństwo i jakość świadczeń. W rozmowie z nami powiedzieli też, że prawdopodobnie będą musieli jeździć do Krakowa lub Warszawy. W Zabrzu ma też brakować m.in. odpowiednich specjalistów - np. neurochirurgów oraz SOR, które są w GCZD. O tej sprawie pisaliśmy już szeroko na naszym portalu.
Szpital w Zabrzu nie jest w stanie się zająć częścią pacjentów
Po rezygnacji lekarzy specjalistów z Katowic szpital w Zabrzu 6 lipca opublikował informacje "dla rodziców pacjentów wymagających leczenia neuroonkologicznego". Pod dokumentem podpisali się" dyrektor szpitala Dariusz Budziński oraz ordynator onkologii i hematologii dziecięcej (i zarazem rektor Śląskiego Uniwersytetu Medycznego) Tomasz Szczepański. Warto wspomnieć, że ŚUM prowadzi zarówno szpital w Zabrzu, jak i w Katowicach.
W liście do rodziców wskazali, że w Zabrzu "nie ma obecnie specjalisty z doświadczeniem w koordynacji leczenia neuroonkologicznego u dzieci" i że do momentu zatrudnienia nowych lekarzy szpital nie może w pełni zająć się pacjentami neuroonkologicznymi - czyli np. z guzami mózgu.
"W naszym szpitalu zostaną wykonane zaplanowane badania oraz zostanie podana należna chemioterapia przypadająca na obecny etap leczenia, o ile wynika to z aktualnych wskazań medycznych i stanu klinicznego dziecka. Następnie, w dokumentacji wypisowej, zostanie wskazany ośrodek, który przejmie dalszą koordynację i kontynuację leczenia Państwa dziecka" - poinformowała zabrzańska placówka.
Szpital miał być gotowy na różne scenariusze
W wysłanych przed kilkoma dniami odpowiedziach na nasze pytania dyrektor Budziński wskazał, że w placówka w Zabrzu analizowała ryzyko, że część lekarzy po przenosinach z Katowic może "w okresie dwóch miesięcy od przejścia części zakładu pracy skorzystać z uprawnienia do zakończenia stosunku pracy z siedmiodniowym uprzedzeniem".
- Z tego względu przygotowywano rozwiązania organizacyjne na różne możliwe scenariusze, w tym także na wariant najbardziej krytyczny, polegający na jednoczesnym zakończeniu współpracy przez cały zespół oraz czasowej nieobecności lekarzy w pracy - przekazał tvn24.pl przed weekendem dyrektor szpitala Dariusz Budziński
Açık Sorular
- Kiedy zostaną zatrudnieni nowi specjaliści?
- Czy pacjenci będą mieli zapewniony ciągły dostęp do leczenia?
- Czy oddział w Katowicach zostanie przywrócony?





