Agata Kaczmarska o nowej kategorii wagowej, diecie i budowie domu
نظرة سريعة
- Pięściarka Agata Kaczmarska z powodzeniem debiutuje w nowej kategorii wagowej, zdobywając brązowy medal w Chinach.
- Mimo wyzwań związanych z dietą i konkurencją, buduje ranking na kwalifikacje olimpijskie.
- Równocześnie z narzeczonym kończy budowę domu i planuje ślub po igrzyskach.
ملخص مُنشأ بالذكاء الاصطناعي
لماذا يهم
Agata Kaczmarska, polska pięściarka, rozpoczęła starty w nowej kategorii wagowej. Proces ten wiąże się z adaptacją do nowej konkurencji, zmianami w diecie oraz budowaniem pozycji rankingowej.
Nowa kategoria. „Okazuje się, że nie odstaję”
Nowy sezon, już w nowej kategorii wagowej Agata Kaczmarska rozpoczęła z przytupem. No... prawie, bo o ile z pierwszego występu w Pucharze Świata w Brazylii nie była jeszcze do końca zadowolona (przegrała walkę na punkty w ćwierćfinale), o tyle kilka miesięcy później w Chinach zdobyła już brązowy medal. Progres jest zatem szybki i zauważalny.
Oczywiście jest niedosyt. Wiadomo, że jak jadę na każdą imprezę, to celem jest pierwsze miejsce. Jednak nie nakładam sobie zbyt wielu celów na początku startów w nowej kategorii. Stwierdziłam, że powoli chcę się po prostu wdrożyć, zobaczyć, czy nie odstaję od dziewczyn szybkością (...) i okazuje się, że wręcz przeciwnie. Teraz w Chinach pokazałam, że mogę być nawet szybsza od dziewczyn w tej kategorii (...) zbliżam się do światowej czołówki (...) robię się zagrożeniem – deklaruje w RMF FM Agata Kaczmarska.
Pięściarka przyznaje jednak, że kategoria „olimpijska” do 75 kg jest dla niej większym wyzwaniem. Jest w niej po prostu większa konkurencja – wiele zawodniczek ma ten sam cel co Agata Kaczmarska, czyli olimpijski medal w Los Angeles.
W tym roku przed naszą pięściarką jeszcze m.in. wrześniowe Mistrzostwa Europy w stolicy Bułgarii, Sofii oraz listopadowy Puchar Świata w Uzbekistanie. Już w przyszłym roku, w kwietniu, odbędą się Mistrzostwa Świata w Kazachstanie, które będą zarazem pierwszą szansą na zdobycie kwalifikacji olimpijskiej. Do tego czasu, jak mówi Agata Kaczmarska w rozmowie z Cezarym Dziwiszkiem, chce zbudować ranking, który potem na igrzyskach może mieć znaczenie przy rozstawieniach.
Dieta nie-cud. „Z poświęceniem, ale bez problemów”
Każdy z nas wie, że gubienie kilogramów… na ogół nie jest łatwe. Dążącej do zmiany kategorii wagowej Agacie Kaczmarskiej oczywiście pomogły w tym intensywne, bokserskie treningi, ale – jak mówi w RMF FM – proces chudnięcia zajął jej trochę czasu. Jednak koniec końców nie było tak źle…
W Święta (Bożego Narodzenia – przyp. red.) trochę sobie pofolgowałam (...) Nie odmawiałam sobie za bardzo jedzenia. W styczniu też, bo dopadło mnie przeziębienie. Ta redukcja trochę się opóźniła. Ale udało mi się naturalnie zrzucić do 77 kilogramów – opowiada pięściarka.
Dalsza redukcja idzie jej trochę bardziej opornie, ale w zależności od dnia, poziomu wody w organizmie czy pory ostatniego posiłku Agata Kaczmarska spokojnie oscyluje wokół granicy kategorii wagowej 75 kg. Gdy przed startem musi zrzucić 1-2 kg, zaostrza dietę.
Nie lubię iść „z suchą buzią” spać – tak, że z głodu nie mam jak śliny przełknąć. Ale takie momenty też się zdarzają (...) Lubię np. spaghetti (...), ale przy zbijaniu wagi do docelowej ucinam węglowodany (...); jestem w stanie zastąpić makaron z pszenicy. Robię sobie „atrapę” tego spaghetti – na małej tarce kroję paski z cukinii, to sobie lekko podgotowuję i mam taki à la makaron. Jak zrobię sobie do tego dobry sosik, to wszystko jest idealne w smaku. Ale jednak... to nie jest to. Organizm czuje, że nie dostarcza odpowiedniej ilości węglowodanów, jaką powinien – przyznaje Agata Kaczmarska.
Ślub, budowa domu... „niedługo parapetówka”
Agata Kaczmarska wraz z narzeczonym Karolem Kutyłą, który jest zawodnikiem MMA, finiszuje z budową domu pod Radomiem.
Teraz jesteśmy na etapie wejścia do domu, tarasu, podjazdu. Kostka to teraz jest nasz największy wydatek (...), ale już pomieszkujemy. Jesteśmy na etapie wszystkich odbiorów, więc już niedługo pełnoprawnie będziemy mogli robić parapetówkę – śmieje się zawodniczka.
W rozmowie z Cezarym Dziwiszkiem Agata Kaczmarska przyznaje, że nie miała jeszcze czasu, żeby nacieszyć się prawie gotowym, nowym domem Prawdopodobnie jeszcze długo nie będzie go miała – przynajmniej do Igrzysk Olimpijskich w 2028 roku, bo zdecydowaną większość sezonu spędza na zgrupowaniach. Tu spotyka się jednak ze wsparciem narzeczonego, który przecież, jako sportowiec, rozumie ją najlepiej.
Nie ma do mnie większych pretensji z tymi wyjazdami. Wie, co to znaczy poświęcenie. Nie pyta: „a gdzie ja?” Wiadomo, że jak jestem w domu, to chciałabym odrobić ten czas razem. Ale to nie jest takie proste, bo Karol też ma swoje obowiązki. On nie utrzymuje się z samego sportu, chodzi też do pracy. Także ciężko jest pogodzić to wszystko ze sobą, ale razem powoli dajemy radę i myślę, że już tak zostanie do końca (śmiech). Cóż więcej mogę powiedzieć? – pyta retorycznie pięściarka.
Agata i Karol planują wziąć ślub. Zawodniczka zdradza w RMF FM, że dojdzie do tego w bliżej nieokreślonym czasie, „po igrzyskach”. Na wesele przyszli państwo młodzi mieli różne pomysły, ale ze względu na bliskość obu rodzin (Agata jest z okolic Iłży, a Karol z okolic Kozienic) raczej odbędzie się ono mniej więcej w połowie drogi, czyli gdzieś niedaleko Radomia.
ما الذي يجب مراقبته
توقعات الذكاء الاصطناعي — احتمالات وليست حقائق
Agata Kaczmarska zbuduje ranking umożliwiający dobre rozstawienie na igrzyskach olimpijskich.
مرجح · خلال أشهر
أسئلة مفتوحة
- Jakie będą dalsze wyniki Kaczmarskiej w nowej kategorii?
- Kiedy dokładnie odbędzie się ślub pary?







