Beczki z toksycznymi substancjami w Wołominie: Krytyczny stan i spór o utylizację
نظرة سريعة
- W Wołominie tysiące beczek z toksycznymi substancjami są w krytycznym stanie, grożąc wyciekiem.
- Kontrole WIOŚ wykazały degradację pojemników i obecność szkodliwych związków w powietrzu.
- Władze gminy, powiatu i województwa spierają się o odpowiedzialność i koszty utylizacji, szacowane na setki milionów złotych.
ملخص مُنشأ بالذكاء الاصطناعي
لماذا يهم
Na działce w Wołominie składowane są tysiące beczek z toksycznymi substancjami, których stan jest krytyczny, a władze lokalne i regionalne od lat spierają się o odpowiedzialność za ich utylizację.
Na działce przy ul. Łukasiewicza 11 w Wołominie w województwie mazowieckim znajduje się kilka tysięcy beczek - mauzerów i beczek z toksycznymi, żrącymi i niebezpiecznymi substancjami, co wykryła kontrola Wojewódzkiej Inspekcji Ochrony Środowiska. Od tego czasu rozpoczął się spór pomiędzy urzędem gminy, powiatu i województwa o to, kto ma zająć się tą sprawą.
W lutym 2024 roku marszałek województwa mazowieckiego cofnął bez odszkodowania decyzję starosty wołomińskiego, udzielającą firmie zezwolenia na zbieranie odpadów na działkach położonych przy ul. Łukasiewicza 11.
Brak pieniędzy i przerzucanie odpowiedzialności
Szacowany koszt utylizacji odpadów to wydatek rzędu setek milionów złotych, na które nie stać gminy. Urząd marszałkowski ogłaszał wielokrotnie przetargi na utylizację odpadów. Ostatecznie, z powodu braku pieniędzy, postępowanie zostało unieważnione.
Burmistrz Wołomina przekazała w mediach społecznościowych pismo Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska po kontrolach przeprowadzonych na terenie nielegalnego składowiska. Wynika z niego, że kontrole wykazują postępującą degradację pojemników, w których składowane są niebezpieczne substancje.
„Stan pojemników jest krytyczny”
Pojemniki są skorodowane, coraz częściej obserwowane są wycieki substancji z pojemników, a pomiary wykazują obecność szkodliwych lotnych związków organicznych w powietrzu. Na składowisku wyczuwalny jest silny chemiczny zapach.
W piśmie wskazano, że kilkukrotnie podczas kontroli inspektorzy stwierdzali wycieki substancji, do których wzywana była straż pożarna, a także policja.
„Biorąc pod uwagę, że okres przydatności użytkowej kontenerów typu Mauser wynosi około 5 lat, przy czym należy zaakcentować, iż rzeczywisty okres eksploatacji pojemników składowanych na przedmiotowym terenie może znacząco przekraczać deklarowany przez producenta okres ich przydatności do bezpiecznego użytkowania, stwierdza się, że stan pojemników jest krytyczny” - podkreślił WIOŚ.
Zaznaczono, że szczególnie niepokojący jest stan pojemników zlokalizowanych poza obiektami budowlanymi, a zatem w warunkach bezpośredniej ekspozycji na czynniki atmosferyczne.
Prowadzone regularnie wizje terenu przy ul. Łukasiewicza 11 w Wołominie wykazują, że istnieje ryzyko rozszczelnienia pojemników i wycieku substancji oraz że zgromadzone odpady stanowią zagrożenie dla życia lub zdrowia ludzi lub środowiska - dodano.
Burmistrz Wołomina apeluje do władz: Nie można dłużej czekać
Burmistrz Wołomina zwróciła uwagę, że do kraju zbliża się fala upałów. Jej zdaniem, nie można dłużej czekać i trzeba coś z pojemnikami zrobić. Oceniła, że gdyby w centrum miasta znaleziono bombę, to służby zareagowałyby natychmiast. W tej sytuacji od trzech lat czeka na interwencję w sprawie składowiska, które znajduje się kilkaset metrów od centrum miasta i centrum handlowego.
أسئلة مفتوحة
- Kto ostatecznie poniesie koszty utylizacji?
- Kiedy i w jaki sposób odpady zostaną usunięte?
- Jakie będą długoterminowe konsekwencje dla środowiska?







