Michaił Gałuzin: „Zamrożenie” konfliktu w Ukrainie nie wchodzi w grę
Wiceminister spraw zagranicznych Rosji przekonywał, że zawieszenie walk bez realizacji rosyjskich postulatów nie będzie możliwe.
نظرة سريعة
- Rosyjski wiceminister spraw zagranicznych Michaił Gałuzin oświadczył, że zamrożenie konfliktu w Ukrainie jest niemożliwe bez spełnienia żądań Moskwy.
- Jednocześnie skrytykował USA za wspieranie Kijowa.
ملخص مُنشأ بالذكاء الاصطناعي
لماذا يهم
Rosja domaga się m.in. wycofania wojsk ukraińskich z czterech obwodów oraz rezygnacji Kijowa z aspiracji do NATO.
„Zamrożenie” nie wchodzi w grę
Michaił Gałuzin w rozmowie z TASS przekonywał, że zawieszenie walk bez realizacji rosyjskich postulatów nie będzie możliwe.
Jak wielokrotnie mówił prezydent Rosji Władimir Putin, bez usunięcia podstawowych przyczyn tego kryzysu żadne zamrożenie konfliktu nie jest możliwe - oświadczył rosyjski dyplomata.
Wiceminister spraw zagranicznych oskarżył przy tym prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o eskalowanie konfliktu. Mówił też o „atakach terrorystycznych” na rosyjską infrastrukturę energetyczną, w tym obiekty Konsorcjum Rurociągu Kaspijskiego - wezwał do reakcji państwa zachodnie, a zwłaszcza USA i kraje europejskie, których firmy naftowo-gazowe są udziałowcami konsorcjum.
Krytyka Stanów Zjednoczonych
Przedstawiciel MSZ Rosji zarzucił Stanom Zjednoczonym sprzeczne działania w sprawie wojny. Michaił Gałuzin wskazał na dalsze dostawy amerykańskiego uzbrojenia dla Ukrainy oraz przekazywanie jej danych wywiadowczych.
Przypomniał też wypowiedź sekretarza stanu USA Marco Rubio, według której Waszyngton nie jest „bezstronnym mediatorem”. Jak zaznaczył, Moskwa porusza te kwestie w kontaktach z amerykańską administracją.
Jednocześnie wiceminister spraw zagranicznych zadeklarował, że Rosja uważa dyplomatyczne rozwiązanie wojny za możliwe, jeśli pojawi się „odpowiednia wola polityczna”. Dodał, że Moskwa jest gotowa realizować swoje cele z uwzględnieniem tzw. porozumień z Anchorage. Nie sprecyzował, czego dokładnie miałyby one dotyczyć; Stany Zjednoczone już wcześniej zaprzeczały, by doszło wówczas do jakiegokolwiek porozumienia z Rosją.
Moskwa podtrzymuje żądania Władimira Putina
Rosyjscy dyplomaci w ostatnich tygodniach wielokrotnie sygnalizowali, że Kreml przygotowuje się na długotrwałe walki. Ambasador rosyjskiego MSZ Rodion Mirosznik oceniał, że szybkie zakończenie wojny jest mało realne, obarczając państwa Zachodu odpowiedzialnością za kontynuowanie konfliktu.
Na początku lipca szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow zapewniał z kolei, że wojna będzie prowadzona do osiągnięcia celów wskazanych przez Władimira Putina w czerwcu 2024 roku.
Rosyjski prezydent domagał się wówczas, by Ukraina wycofała swoje wojska z całych obwodów donieckiego, zaporoskiego i chersońskiego, także z terenów pozostających pod kontrolą Kijowa. Żądał również uznania przez Ukrainę rosyjskiej aneksji Krymu i okupowanych terytoriów, rezygnacji z aspiracji do NATO oraz przeprowadzenia tzw. demilitaryzacji i denazyfikacji. Ukraina i jej zachodni sojusznicy odrzucają te warunki.
أسئلة مفتوحة
- Czego dokładnie dotyczyły tzw. porozumienia z Anchorage?







