Oskarżenie dla właściciela psów po śmiertelnym ataku. Grozi mu dożywocie
نظرة سريعة
- Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze skierowała akt oskarżenia przeciwko 54-letniemu właścicielowi psów, które śmiertelnie zaatakowały 46-latka.
- Mężczyzna oskarżony jest o spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu ze skutkiem śmiertelnym oraz znęcanie się nad zwierzętami.
- Grozi mu kara od 5 lat więzienia do dożywocia.
ملخص مُنشأ بالذكاء الاصطناعي
لماذا يهم
46-letni kierowca ciężarówki zatrzymał się na przerwę i poszedł do lasu na grzyby, gdzie został zaatakowany przez trzy duże psy. Mimo akcji ratunkowej zmarł po trzech dniach. Psy należały do 54-letniego właściciela, który wiedział o ich agresji i nie zabezpieczył terenu.
O skierowaniu aktu oskarżenia poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze prok. Ewa Antonowicz. Śledztwo zostało zakończone, a 54-letni właściciel czworonogów został oskarżony o spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu ze skutkiem śmiertelnym po ataku należących do niego psów oraz o znęcanie się nad zwierzętami. Grozi mu od 5 lat więzienia do dożywocia.
53 rany na ciele mężczyzny
Pochodzący z Puław (woj. lubelskie) 46-latek, pracujący jako kierowca ciężarówki, zatrzymał się 12 października 2025 r. około południa na MOP-ie Racula przy trasie S3 w Zielonej Górze, na przepisową przerwę. Korzystając z wolnego czasu wybrał się do pobliskiego lasu na grzyby. Tam został zaatakowany przez trzy duże psy. Doznał co najmniej 53 ran szarpanych i gryzionych. Pomimo podjętych działań ratunkowych i operacji, po niespełna trzech dobach mężczyzna zmarł w wyniku odniesionych obrażeń.
Z ustaleń śledztwa wynika, że trzy psy - mieszańce w typie owczarka niemieckiego - należące do oskarżonego wydostały się poza teren prowadzonej przez niego strzelnicy sportowej i zaatakowały przechodzącego w pobliżu mężczyznę - wyjaśniła prok. Antonowicz.
Wiedział, że psy były agresywne
Według zgromadzonego materiału dowodowego, oskarżony miał świadomość wcześniejszych agresywnych zachowań należących do niego psów oraz zagrożenia, jakie mogły stwarzać dla osób postronnych. Jednocześnie teren, na którym przebywały zwierzęta, nie był właściwie zabezpieczony przed ich wydostaniem się poza ogrodzenie.
W toku postępowania ustalono również, że przez dłuższy czas psy były utrzymywane w niewłaściwych warunkach bytowych, bez zapewnienia im odpowiedniej opieki, właściwego żywienia oraz zaspokojenia podstawowych potrzeb wynikających z ich gatunku i kondycji - przekazali śledczy.
54-letni oskarżony, który jest byłym policjantem, nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i złożył obszerne wyjaśnienia. Śledczy uznali, że nie znalazły one jednak potwierdzenia w zgromadzonym materiale dowodowym. Oskarżony nadal jest aresztowany.
أسئلة مفتوحة
- Jakie były dokładne warunki życia psów?
- Czy były wcześniej zgłoszenia o agresji psów?




