Poseł PiS Dariusz Matecki staje przed sądem ws. Funduszu Sprawiedliwości
نظرة سريعة
- Ruszył proces posła PiS Dariusza Mateckiego, oskarżonego o sześć przestępstw, w tym przywłaszczenie 16,5 mln zł z Funduszu Sprawiedliwości i pranie pieniędzy.
- Wraz z nim oskarżonych jest siedem innych osób.
- Obrona wnosi o uniewinnienie.
ملخص مُنشأ بالذكاء الاصطناعي
لماذا يهم
Proces dotyczy nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości, gdzie oskarżeni są posądzani o przywłaszczenie wielomilionowych dotacji i pranie pieniędzy. Poseł Dariusz Matecki jest oskarżony o sześć przestępstw związanych z tym funduszem oraz fikcyjne zatrudnienie.
Po godzinie 9.30 ruszył proces posła Prawa i Sprawiedliwości Dariusza Mateckiego. Jest on oskarżony o popełnienie sześciu przestępstw, w tym przywłaszczenie pieniędzy, zawieranie fikcyjnych umów oraz pranie pieniędzy. Oprócz niego w sprawie nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości na ławie oskarżonych usiądzie jeszcze siedem innych osób.
Śledztwo w sprawie nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości trwa od początku 2024 roku. Akt oskarżenia w tak zwanym wątku szczecińskim trafił do sądu w październiku zeszłego roku i objął osiem osób. Proces ruszył o godzinie 9.30 w Sądzie Okręgowym w Szczecinie. Sprawa obejmuje nieprawidłowości przy organizacji trzech konkursów Funduszu, które - według prokuratury - od początku były przeprowadzane tak, aby wielomilionowe dotacje przyznane zostały dwóm stowarzyszeniom: Fidei Defensor oraz Stowarzyszeniu Przyjaciół Zdrowia.
200 stron aktu oskarżenia
- Akta sprawy to kilkadziesiąt tomów, natomiast sam akt oskarżenia liczy dwieście stron. W sprawie jest oskarżonych osiem osób - przypomniał prokurator Dariusz Ślepokura z Prokuratury Krajowej w czwartek podczas posiedzenia organizacyjnego w szczecińskim sądzie.
Prokurator zarzuca oskarżonym, że brali udział w wyłudzeniu środków z Funduszu Sprawiedliwości, a także brali udział w "praniu brudnych pieniędzy". Według prokuratury, pieniądze, które uzyskane z Funduszu Sprawiedliwości zostały wydane na inne cele, niż wskazywała dotacja.
Prokuratura posłowi Mateckiemu zarzuca też przestępstwa związane z fikcyjnym zatrudnieniem w Lasach Państwowych.
Nie czuje się winny
Obrona wnosi o uniewinnienie. Poseł Matecki nie przyznaje się do przedstawionych mu zarzutów. - Na każdy z nich odpowiednio się wypowiada. Co do tak zwanych wyłudzeń z Funduszu Sprawiedliwości, tłumaczy, że te konkursy zostały zrealizowane. Co do Lasów Państwowych podkreśla, że jego praca była rzeczywista i są na to liczne dowody - przekazał Kacper Stukan, obrońca posła Mateckiego.
Prokuratura w marcu ubiegłego roku przedstawiła Mateckiemu zarzuty dotyczące popełnienia łącznie sześciu przestępstw zagrożonych karą do 10 lat pozbawienia wolności. Pierwsze trzy dotyczą współdziałania z funkcjonariuszami publicznymi z Ministerstwa Sprawiedliwości, w tym z Marcinem Romanowskim, ówczesnym wiceszefem resortu, obecnie przebywającym za granicą posłem PiS, przy przekroczeniu uprawnień w związku z przeprowadzeniem trzech konkursów na dotacje z Funduszu Sprawiedliwości w sposób "zapewniający ich rozstrzygnięcie na rzecz powiązanych stowarzyszeń Fidei Defensor i Przyjaciół Zdrowia" i przywłaszczenia środków w łącznej kwocie 16,5 mln zł.
Rzecznik Prokuartury Krajowej prok. Przemysław Nowak wskazywał wówczas, że rozporządzenie środkami uzyskanymi legalnie, lecz wykorzystanymi w sposób sprzeczny z ich przeznaczeniem, również jest przywłaszczeniem.
Czwarty zarzucany posłowi czyn dotyczy prania pieniędzy. Chodzi o co najmniej 447,5 tys. zł, które według prokuratury miały pochodzić z korzyści związanych z popełnieniem przestępstw sprzeniewierzenia środków pochodzących z Funduszu Sprawiedliwości.
Nazwał zarzuty "wyssanymi z palca"
Poseł Matecki jesienią, gdy pojawił się akt oskarżenia, nazywał zarzuty prokuratury politycznymi i "wyssanymi z palca".
Kolejne dwa zarzuty dotyczą zaś współdziałania z dyrektorami Lasów Państwowych przy fikcyjnym zatrudnieniu polityka w Centrum Informacyjnym Lasów Państwowych i Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Szczecinie. Według sledczych Matecki uzyskał nienależne świadczenia w łącznej wysokości 483,8 tys. złotych. Proces przeciwko trzem byłym dyrektorom LP rozpoczął się w ubiegłym roku w Sądzie Okręgowym w Szczecinie.
Zarzuty w sprawie przywłaszczenia środków dotyczą też prezesa stowarzyszenia Fidei Defensor Adama S. oraz prezesa stowarzyszenia Przyjaciół Zdrowia Mateusza W. Prokuratura oskarża ich o popełnienie czterech przestępstw, w tym pranie pieniędzy w kwocie około 3,6 mln złotych poprzez wypłacanie fikcyjnych wynagrodzeń i opłacanie nierzetelnych faktur. Pięć kolejnych osób - Grzegorza W., Dorotę W., Patrycję S., Ninę W., Mikołaja W. - oskarżono o udział lub pomoc w praniu pieniędzy pochodzących z przestępstw na szkodę Funduszu Sprawiedliwości. Również im grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. Żadna z osób, wobec których skierowano akt oskarżenia, nie przyznała się do popełnienia zarzucanych im czynów i każda skorzystała z prawa do złożenia wyjaśnień. Wobec sześciu osób - z wyłączeniem Niny W. i Mikołaja W. - stosowane są środki zapobiegawcze o charakterze wolnościowym.
أسئلة مفتوحة
- Czy sąd uzna winę oskarżonych?
- Jakie będą konsekwencje dla Funduszu Sprawiedliwości?
- Czy sprawa wpłynie na pozycję polityczną posła Mateckiego?


