Newsgather
رجوعRosyjski zmasowany atak na Ukrainę: Kijów próbuje wrócić do życia po nocnych nalotach
Rosyjski zmasowany atak na Ukrainę: Kijów próbuje wrócić do życia po nocnych nalotach
يتطور
RMF242‏/7‏/2026Defense2 د قراءة

Rosyjski zmasowany atak na Ukrainę: Kijów próbuje wrócić do życia po nocnych nalotach

نظرة سريعة

  • Rosyjskie wojska przeprowadziły zmasowany atak rakietowy i dronowy na Ukrainę, koncentrując się na Kijowie.
  • Zginęło co najmniej 20 osób, a 86 zostało rannych.
  • Mieszkańcy Kijowa spędzili noc w schronach, próbując przystosować się do trudnej rzeczywistości, mimo zmęczenia wojną.

ملخص مُنشأ بالذكاء الاصطناعي

حجم الخط

Rosyjskie wojska w nocy z środy na czwartek przeprowadziły zmasowany atak na Ukrainę, koncentrując uderzenie m.in. na Kijów.

Ukraińskie siły powietrzne poinformowały, że Rosjanie użyli 74 rakiet oraz 496 dronów różnych typów, nadlatujących z wielu kierunków. Według najnowszych danych przekazanych przez władze administracji wojskowej Kijowa w atakach zginęło co najmniej 20 osób, a 86 zostało rannych.

„Miasto próbuje funkcjonować, ale to nie jest normalność”

Ukraiński dziennikarz Ołeh Biłecki relacjonował, że mimo dramatycznej nocy Kijów od rana próbuje wrócić do życia. Podkreślił, że „trudno mówić o jakiejkolwiek normalności”. Miasto dochodzi może do normalności, chociaż nie wiem, czy można to tak określić. Ta noc była bardzo niespokojna i trudna, ale rano ludzie muszą jechać do pracy - mówił.

Jak dodał, nocny alarm trwał ponad 11 godzin. Nawet po jego odwołaniu w mieście ogłaszano kolejne ostrzeżenia, co sparaliżowało część komunikacji publicznej. Metro działało tylko częściowo, a na ulicach pozostawały odłamki po zestrzelonych rakietach i dronach.

Najważniejsze jest to, że ludzie żyją i są zdrowi, ale nie wszyscy mieszkańcy Kijowa, którzy jeszcze wieczorem poszli spać, rano się obudzili - podkreślił.

Schrony i noc pod ziemią

Dziennikarz opisywał, że w trakcie alarmów mieszkańcy Kijowa spędzają godziny w schronach - często całymi rodzinami. To najczęściej rodziny z dziećmi, ludzie z karimatami, z namiotami. Tam jest rozmowa, wymiana emocji. To trwa całą noc - relacjonował.

Zaznaczył, że nie oznacza to akceptacji wojny, lecz próbę przystosowania się do warunków, w których przyszło żyć.

To nie jest akceptacja tej rzeczywistości, tylko zrozumienie, że w takich czasach żyjemy - mówił.

Nastroje: między zmęczeniem a determinacją

Biłecki zwrócił uwagę, że nastroje wśród Ukraińców są zróżnicowane i zależą od osobistych doświadczeń - miejsca zamieszkania czy sytuacji rodzinnej. Mimo zmęczenia wojną wielu mieszkańców pozytywnie ocenia informacje o skutecznych ukraińskich atakach na cele w Rosji. To daje poczucie, że to cierpienie nie jest bez sensu - podkreślił.

Jednocześnie część społeczeństwa reaguje emocjami zemsty, inni patrzą na działania militarne bardziej pragmatycznie - jako element strategii osłabiania rosyjskich zdolności bojowych.

„Rosja nie panuje nad sytuacją”

Gość Radia RMF24 zwrócił też uwagę na psychologiczny wymiar wojny po stronie rosyjskiej. Jak mówił, w sieci pojawiają się pytania mieszkańców Moskwy o brak alarmów podczas ukraińskich ataków.

Ludzie zaczynają się zastanawiać, dlaczego coś wybucha, a oni nie mają żadnego ostrzeżenia - mówił.

مواضيع ذات صلة

This article was originally published by RMF24.

أخبار ذات صلة

المزيد حول هذا الموضوعRosja