Eksplozja w zakładzie MOL na Węgrzech: jedna ofiara śmiertelna, siedmiu rannych
Auf einen Blick
- Eksplozja w zakładzie petrochemicznym MOL w Tiszaujvaros na Węgrzech spowodowała śmierć jednej osoby i poważne obrażenia u siedmiu.
- Prezes MOL Zsolt Hernadi wykluczył ingerencję z zewnątrz, wskazując na wybuch sprężarki podczas prac konserwacyjnych.
KI-generierte Zusammenfassung
Warum es wichtig ist
W zakładzie petrochemicznym MOL w Tiszaujvaros doszło do eksplozji. Premier Węgier poinformował o ofiarach śmiertelnych i rannych. Prezes koncernu wykluczył ingerencję z zewnątrz.
W zakładzie petrochemicznym MOL w Tiszaujvaros na wschodzie Węgier doszło do eksplozji. Jedna osoba nie żyje, są ranni - przekazał premier Peter Magyar. Prezes koncernu poinformował o przyczynach zdarzenia i wykluczył ingerencję z zewnątrz.
Jedna osoba zginęła, a siedem zostało poważnie rannych w wyniku eksplozji w zakładzie petrochemicznym MOL w Tiszaujvaros - poinformował premier w mediach społecznościowych. Przekazał, że "jak dotąd nie wykryto stężeń substancji niebezpiecznych przekraczających wartości graniczne".
Dodał, że na miejsce pojechali prezes MOL Zsolt Hernadi i minister energii Istvan Kapitany. Na zdjęciu opublikowanym przez szefa węgierskiego rządu widać kłęby dymu i ogień w miejscu eksplozji.
"Według naszych aktualnych informacji (...) doszło do eksplozji sprężarki" - napisał na Facebooku Kapitany. "Składam szczere kondolencje rodzinie zmarłego. Dokładamy wszelkich starań, aby zapewnić poszkodowanym i ich rodzinom jak najszybsze wsparcie"- dodał minister.
Na miejscu straż pożarna i śmigłowce ratunkowe
Minister zdrowia, Zsolt Hegedus, zapewnił, że możliwości ratunkowe i szpitalne są wystarczające. Ranni są leczeni w Debreczynie i Miszkolcu - dodał szef resortu zdrowia.
Służba ds. zarządzania kryzysowego poinformowała, że na miejsce wysłano kilka wozów strażackich z Tiszaujvarosu i Miszkolca.
Pożar w zakładzie został już ugaszony. Strażacy działali z kilku stron przy użyciu działek wodnych i piany gaśniczej.
Prezes MOL o przyczynach eksplozji
Prezes węgierskiego koncernu MOL Zsolt Hernadi zapewnił podczas piątkowej konferencji prasowej, że w należącym do firmy zakładzie doszło do wypadku i nie stwierdzono tam żadnej ingerencji z zewnątrz.
- Straż pożarna otrzymała zgłoszenie o godzinie 8:41. Przyczyną wypadku był wybuch rurociągu z węglowodorami, który nie był eksploatowany i przechodził prace konserwacyjne mające na celu przedłużenie jego żywotności - powiedział Hernadi podczas konferencji transmitowanej na Facebooku.
- Jest to wypadek, nie ma śladów ingerencji z zewnątrz i nie należy wyciągać takich wniosków - dodał prezes MOL. Zapewnił, że władze firmy badają okoliczności wypadku.
Biorący udział w konferencji minister gospodarki i energii Istvan Kapitany zaznaczył, że wypadek nie wpłynie na dostawy paliwa w kraju, a działalność zakładu będzie stopniowo przywracana. Dodał, że najpoważniej ranna osoba została przetransportowana śmigłowcem do szpitala wojskowego w Budapeszcie, a jej stan nie zagraża życiu.
Gyorgy Fulop, burmistrz Tiszaujvaros, zwrócił się do mieszkańców miasta na Facebooku, podkreślając, że nie ma potrzeby podejmowania żadnych nadzwyczajnych środków bezpieczeństwa. Dodał, że władze lokalne pozostają w stałym kontakcie z urzędnikami ds. zarządzania kryzysowego i kierownictwem MOL.
Offene Fragen
- Jaka jest dokładna przyczyna awarii sprężarki?
- Jakie będą długoterminowe skutki wypadku dla produkcji i finansów MOL?
- Czy zostaną wprowadzone dodatkowe środki bezpieczeństwa w zakładzie?
- Jakie są dokładne obrażenia poszkodowanych?





