Eilmeldung
CN南韓量販店Homeplus資金斷鏈 門市全停業RUУчастники группы The Pond Band погибли при крушении самолета на БагамахDEUS-Militär greift erneut Ziele im Iran anKR이란, 미군 기지 겨냥 보복 타격…바레인 미사일 경보 사이렌 울려INTLAsian markets dip as Gulf tensions, oil prices surgeCN台海衝突恐衝擊全球經濟十兆美元 台灣不能只靠軍艦飛彈KR코스피, 2달여 만에 7,000선 하회…외국인·기관 매도세에 6% 급락KRSouth Korean Department Stores Report Record First-Half Sales from Foreign ShoppersINNortheast India Grapples with Devastating Floods and LandslidesCN纪念东京审判开庭80周年:重温历史公正,警惕军国主义复苏CN南韓量販店Homeplus資金斷鏈 門市全停業RUУчастники группы The Pond Band погибли при крушении самолета на БагамахDEUS-Militär greift erneut Ziele im Iran anKR이란, 미군 기지 겨냥 보복 타격…바레인 미사일 경보 사이렌 울려INTLAsian markets dip as Gulf tensions, oil prices surgeCN台海衝突恐衝擊全球經濟十兆美元 台灣不能只靠軍艦飛彈KR코스피, 2달여 만에 7,000선 하회…외국인·기관 매도세에 6% 급락KRSouth Korean Department Stores Report Record First-Half Sales from Foreign ShoppersINNortheast India Grapples with Devastating Floods and LandslidesCN纪念东京审判开庭80周年:重温历史公正,警惕军国主义复苏
Newsgather
BackPoznań: Dwóch mężczyzn zatrzymanych po incydencie przed biurem pomocy prawnej dla Ukraińców
In Entwicklung
TVN243 g öncePolitik4 dk okuma

Poznań: Dwóch mężczyzn zatrzymanych po incydencie przed biurem pomocy prawnej dla Ukraińców

Auf einen Blick

  • W Poznaniu zatrzymano dwóch mężczyzn, którzy nachodzili biuro pomocy prawnej dla cudzoziemców, pytając o Stepana Banderę i sugerując wrogie nastawienie Ukraińców do Polaków.
  • Prokuratura postawiła im zarzuty zniesławienia.
  • Jeden z zatrzymanych jest powiązany z partią Janusza Korwin-Mikkego.

KI-generierte Zusammenfassung

Warum es wichtig ist

Dwóch mężczyzn zakłóciło pracę biura pomocy prawnej dla cudzoziemców w Poznaniu, zadając pytania dotyczące Stepana Bandery i postawy Ukraińców wobec Polaków. Zostali zatrzymani przez policję.

Schriftgröße

Pytali o Banderę i mówili o wrogim nastawieniu Ukraińców do Polaków. Dwaj mężczyźni, którzy chcieli wejść do biura zajmującego się pomocą prawną dla cudzoziemców w Poznaniu, zostali zatrzymani. Prokurator postawił im zarzut zniesławienia. - Ich pytania bardzo mnie niepokoiły - mówiła TVN24 prowadząca biuro Nataliia Fedoriuk.

W środę policjanci zatrzymali dwóch uczestników bulwersującego incydentu na terenie Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu. Chodzi o sytuację z 3 lipca.

- Mężczyźni dobijali się do drzwi pomieszczenia biurowego, które zostało wynajęte przez obywatelkę Ukrainy, w którym prowadziła prywatną firmę. Podczas incydentu doszło do dyskusji i wymiany poglądów, które były rejestrowane - mówi młodszy inspektor Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji.

Na nagraniu, które pojawiło się w sieci, widać, jak mężczyźni przedstawiający się jako "obywatele Rzeczpospolitej Polskiej" pojawiają się przed siedzibą firmy ProLegalization, która zajmuje się m.in. pomocą obywatelom Ukrainy w kwestiach związanych z pobytem w Polsce, wyrabianiu dokumentów czy pozwoleń na pracę. Prowadzącą to biuro dopytują o jej stosunek do Stepana Bandery. Jeden z mężczyzn zwrócił się do pani Natalii słowami: wiemy, że Ukraina w tej chwili jest wrogo nastawiona do Polski i chcemy zobaczyć, jak to wygląda u pani.

- Ich pytania bardzo mnie niepokoiły - przyznała w rozmowie z dziennikarzem TVN24 prowadząca biuro Nataliia Fedoriuk.

Usłyszeli zarzuty i nie przyznają się do zarzucanych czynów

Obu mężczyzn zatrzymano w środę po południu i jeszcze tego samego dnia doprowadzono ich do prokuratury. Nie stawiali oporu. Co wiadomo o zatrzymanych? Mężczyzna, którego na nagraniu widać w czarnej koszulce z logo partii Janusza Korwin-Mikkego, to Przemysław G. W 2003 roku startował w Poznaniu w wyborach do Sejmu z list Konfederacji jako członek partii Nowa Nadzieja, a rok później do Parlamentu Europejskiego z list Bezpartyjnych Samorządowców.

Drugi to Jarosław K. Na jego facebookowym profilu jest film, na którym mężczyzna wyciera sobie buty tęczową flagą.

Jak podaje policja, mężczyźni nie byli dotychczas karani. Teraz obaj usłyszeli zarzuty związane ze zniesławieniem kobiety.

- Jarosław K. odpowie za pomówienie. Nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. Wygłosił krótkie oświadczenie, w którym powiedział, dlaczego pojawił się w budynku Uniwersytetu. Z kolei Przemysław G. odpowie za upublicznienie w internecie nagrania, na którym te pomówienia pod adresem pokrzywdzonej padają. On również nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień - mówi tvn24.pl Łukasz Wawrzyniak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.

Obu mężczyznom grozi teraz kara grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do roku.

- Mężczyźni zostali zwolnieni i zastosowano wobec nich środki zapobiegawcze: dozór policji, zakaz zbliżania się do pokrzywdzonej - dodał mł. insp. Andrzej Borowiak.

Prokurator dodał, że wspomniane dochodzenie dotyczy również nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych w komentarzach umieszczonych w internecie pod filmami rejestrującymi zniesławienie pokrzywdzonej.

- Pojawiło się bardzo dużo hejtu, który również może być oceniany jako mowa nienawiści, stąd policjanci wydziału do walki z cyberprzestępczością KWP w Poznaniu zabezpieczyli te materiały i pod tym katem będziemy również prowadzić działania. Jeśli będzie możliwość ustalenia autorów, będą one rozliczone pod kątem prawnym - dodał rzecznik wielkopolskiej policji.

Policja zajęła się tą sprawą po tym, jak właścicielka biura złożyła zawiadomienie.

Offene Fragen

  • Jaka jest pełna motywacja sprawców?
  • Czy istnieją powiązania między zatrzymanymi a innymi grupami?
  • Jakie będą dalsze konsekwencje prawne i społeczne?

Verwandte Themen

This article was originally published by TVN24.

Ähnliche Meldungen

Mehr zu diesem ThemaPoznań