Radosław Sikorski: Niestety. Rosjanie mogą mieć satysfakcję
En resumen
- Szef MSZ Radosław Sikorski skomentował brak wspólnych polskich i ukraińskich obchodów Narodowego Dnia Pamięci o ludobójstwie na Wołyniu.
- Stwierdził, że działania i wypowiedzi doprowadziły do sytuacji, w której Rosjanie mogą cieszyć się z podziałów między Polską a Ukrainą.
Resumen generado por IA
Por qué importa
Narodowy Dzień Pamięci o Polakach - Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej upamiętnia ponad sto tysięcy Polaków zamordowanych podczas rzezi wołyńskiej.
Radosław Sikorski: Niestety. Rosjanie mogą mieć satysfakcję
11 lipca w Polsce będziemy obchodzić Narodowy Dzień Pamięci o Polakach - Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej. W czasie rzezi wołyńskiej brutalnie zamordowanych zostało ponad sto tysięcy Polaków.
To ustanowione przez Sejm święto upamiętnia rocznicę tzw. krwawej niedzieli z 1943 roku. W tym roku 11 lipca uczcimy ten dzień głównie w Chełmie i w Warszawie, natomiast wspólne obchody Polski i Ukrainy najprawdopodobniej się nie odbędą. Skomentował to dziś szef MSZ Radosław Sikorski.
No niestety, różne wypowiedzi i działania doprowadziły do tego, że Rosjanie mogą mieć satysfakcję z tego, jak napuścili Polaków i Ukriańców na siebie nawzajem. Oczywiście historii nie zmienimy. Nie przywrócimy życia ani jednej ofierze. To, co możemy zrobić - wszyscy u siebie - to lepiej zrozumieć własną historię i się pojednać, by mieć wspólną przyszłość, a nie się nawzajem wyżynać - powiedział dzisiaj minister spraw zagranicznych.
11 lipca 2003 roku nastąpił przełom
23 lata temu, 11 lipca 2003 roku ówczesny prezydent Polski Aleksander Kwaśniewski oraz ówczesny prezydent Ukrainy Leonid Kuczma wzięli udział w uroczystościach upamiętniających 60. rocznicę tragedii wołyńskiej, które odbyły się w Pawliwce w obwodzie wołyńskim w Ukrainie.
Obchody rozpoczęły się na cmentarzu katolickim od mszy świętej koncelebrowanej m.in. przez ówczesnego Biskupa Polowego WP gen.dyw. Sławoja Leszka Głódzia, Ordynariusza Łudzkiego biskupa M. Trofimiaka, Abp Lwowskiego Kardynała Jaworskiego oraz księży z Polski i Ukrainy.
Przemawiam tu, wobec prezydenta Ukrainy i wobec narodu ukraińskiego, jako prezydent Polski. Nie umiem rozstrzygnąć, czy sprawowany urząd daje mi prawo, abym w imieniu wszystkich Polaków mógł przebaczać i wyrażać skruchę. To są sprawy sumienia i serca, a nie polityki. Bardzo chciałbym jednak, aby słowa przebaczenia i pojednania zostały z obu stron wypowiedziane. Papież Jan Paweł II, wielki autorytet moralny dzisiejszych czasów, zachęca nas do tego. W swoim przejmującym przesłaniu stwierdził: „Nowe tysiąclecie wymaga, aby Ukraińcy i Polacy nie pozostawali zniewoleni swymi smutnymi wspomnieniami przeszłości” - mówił wtedy prezydent Aleksander Kwaśniewski.
Dwa lata wcześniej, w czerwcu 2001 roku, Ukrainę odwiedził papież Jan Paweł II. Była to pierwsza w historii wizyta głowy Kościoła katolickiego w tym kraju oraz jedno z najważniejszych wydarzeń dla tamtejszej społeczności oraz polsko-ukriańskiego pojednania. Oprócz Lwowa nasz papież odwiedził wówczas także Kijów. Co ważne, w uroczystościach brało udział kilka milionów ludzi różnych wyznań.
Historyczne pole minowe
W tym roku wspólne oddanie czci ofiarom ludobójstwa na Wołyniu najprawdopodobniej nie odbędzie się przez polsko-ukraiński konflikt dyplomatyczny zapoczątkowany przez prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego nadaniem jednej z elitarnych ukraińskich jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”.
Są granice, których w relacjach polsko-ukraińskich przekraczać nie wolno - stwierdził prezydent Karol Nawrocki, ogłaszając decyzję o odebraniu mu najwyższego polskiego odznaczenia - Orderu Orła Białego - które wcześniej Zełenskiemu przyznał prezydent Andrzej Duda. Wołodymyr Zełenski odesłał order do Polski za pomocą prywatnej firmy Nova Post.
"Prezydent Polski zauważył, że Order Orła Białego nie jest zwykłą nagrodą. Jest symbolem najwyższego zaufania Rzeczypospolitej Polskiej. Oznacza on szczególną więź z polskim państwem i szczególną wdzięczność Narodu Polskiego. Taki symbol wymaga nie tylko zasług, ale także szacunku dla wartości, które stanowią fundament naszej wspólnoty. Dlatego, jeśli uważa się, że ten szczególny symbol może pozostać u Katarzyny II, Benita Mussoliniego i Gerharda Schrödera, to my na Ukrainie nie będziemy z tym dyskutować (...) - napisał Wołodymyr Zełenski, pokazawszy zdjęcia, jak odsyła najwyższe polskie odznaczenie.
Qué observar
Perspectiva de IA — posibilidades, no hechos
Wspólne obchody Polski i Ukrainy najprawdopodobniej się nie odbędą.
Muy probable · En días
Preguntas abiertas
- Czy dojdzie do pojednania polsko-ukraińskiego?
- Jakie będą dalsze konsekwencje dyplomatycznego konfliktu?





