Tir zderzył się z dwoma autami na S8. Kierowcy utrudniali przejazd strażakom
En resumen
- Na trasie S8 w okolicach Wypędów tir zderzył się z dwoma samochodami.
- Strażacy, którzy jechali do kolizji, napotkali problemy z utworzeniem korytarza życia przez innych kierowców, co spotkało się z trąbieniem i wyzwiskami.
- Sytuacja ta, jak podkreślają strażacy, zdarza się notorycznie.
Resumen generado por IA
Por qué importa
Na trasie S8 w okolicach Wypędów doszło do zderzenia tira z dwoma samochodami osobowymi. Strażacy, którzy jechali na miejsce zdarzenia, napotkali na trudności z utworzeniem korytarza życia przez innych kierowców.
Na wysokości miejscowości Wypędy (Mazowieckie) na trasie S8 tir zderzył się z dwoma autami osobowymi. Strażacy zmierzający do kolizji musieli wielokrotnie zwalniać i "przeciskać się" między samochodami, których kierowcy mieli problem z utworzeniem korytarza życia. Strażacy spotkali się z trąbieniem i wyzwiskami. I to nie pierwszy raz.
Od strażaków dostaliśmy nagranie, które pokazuje, jak wyglądał ich dojazd na miejsce kolizji. Kierujący niechętnie tworzyli korytarz życia dla służb ratunkowych i porządkowych. Taka sytuacja zdarza się nie pierwszy raz. Zdaniem strażaków, kierowcy notorycznie "siadają sobie na zderzakach" i nie zostawiają miejsca na ewentualny korytarz ratunkowy. Tak było i tym razem. - Przez to później my, policja, pogotowie ratunkowe i służby porządkowe, mamy problem, żeby dotrzeć szybko do miejsca wypadku - mówi nam Hubert Książek, dowódca zastępu z OSP Raszyn, który brał udział w środowej akcji na S8.
Na nagraniach, które otrzymaliśmy, widać też kierowców, którzy w ostatniej chwili zwalniali pas. Im bliżej miejsca kolizji, tym było ciaśniej.
"Kierowcy patrzą na czubek własnego nosa"
Jak opisuje w rozmowie z nami strażak, problemy z dojazdem są bardzo częste. - Ostatnio na trasie S2 powoli tworzył się korytarz. Po czym mijaliśmy kierowców, a oni z powrotem szybko wracali na swoje tory, nie zostawiając miejsca dla służby autostradowej - mówi. Mowa o pracownikach na przykład Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, która zajmuje się uprzątnięciem jezdni. Ale także kierujących holownikami, którzy zabierają uszkodzone pojazdy.
W środowej kolizji nie było poszkodowanych, ale gdy wiadomo, że w wypadku są ranni, liczy się każda minuta i każda sekunda. - Bo nigdy nie wiemy, w jak poważnym stanie taka osoba jest. Może wyglądać na to, że jest w porządku i mówi na przykład, że tylko boli ją głowa, a później się okazuje, że obrażenia są poważniejsze - zwraca uwagę strażak.
- Ręce opadają, jak ludzie czasami przez bezmyślność, a czasami nawet umyślnie nas nie puszczają. Ostatnio się spotkaliśmy z sytuacją, tak jak i dzisiaj, że kierowcy patrzą na czubek własnego nosa i nigdzie dalej. Próbowaliśmy zatrzymać ruch, żeby bezpiecznie przeprawić pracowników GDDKiA na drugą stronę jezdni. Jeden z kierowców nas otrąbił i wyklinał twierdząc, że droga powinna być przejezdna, a my ją blokujemy - opowiedział Książek.
Preguntas abiertas
- Czy kierowcy zostaną ukarani za utrudnianie przejazdu?
- Jakie są statystyki dotyczące tworzenia korytarzy życia w Polsce?





