Antyukraiński incydent w Poznaniu. Wiceministra: "Niektórzy próbują prywatyzować to, co mogą robić funkcjonariusze"
L'essentiel
- Wiceministra rodziny, pracy i polityki społecznej Aleksandra Gajewska skomentowała antyukraiński incydent w Poznaniu, gdzie mężczyźni próbowali "skontrolować" biuro pomocy prawnej dla Ukraińców.
- Jeden z zatrzymanych, Jarosław K., jest podejrzany o szpiegostwo na rzecz Rosji.
- Poseł Ryszard Petru podkreślił, że to pierwszy przypadek "ruskiego szpiega" działającego w Polsce.
Résumé généré par IA
Pourquoi c'est important
Wiceministra rodziny, pracy i polityki społecznej odniosła się do antyukraińskiego incydentu w Poznaniu, gdzie zatrzymano mężczyzn podejrzanych o próbę "kontroli" biura pomocy prawnej dla Ukraińców. Jeden z nich jest podejrzany o szpiegostwo na rzecz Rosji.
Jeśli nie postawimy granic, to niektórym będzie się wydawało, że po prostu mogą w ten sposób próbować prywatyzować to, co mogą robić funkcjonariusze - powiedziała wiceministra rodziny, pracy i polityki społecznej Aleksandra Gajewska w "Faktach po Faktach" w TVN24. W ten sposób odniosła się do antyukraińskiego incydentu w Poznaniu. Według posła Centrum Ryszarda Petru "bardzo ważną informacją" są ustalenia dotyczące przeszłości jednego z mężczyzn, który pojawił się przed ukraińskim biurem.
Mężczyźni, którzy próbowali wejść i "skontrolować” biuro zajmujące się pomocą prawną Ukrainy w Poznaniu, zostali zatrzymani i usłyszeli już zarzuty.
Według nieoficjalnych ustaleń TVN24, jeden z nich, Jarosław K. to były żołnierz WOT, który w marcu został zatrzymany przez ABW pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Rosji.
Zdarzenie w Poznaniu i nowe ustalenia w sprawie komentowali w "Faktach po Faktach" w TVN24 Aleksandra Gajewska (KO) wiceministra rodziny, pracy i polityki społecznej i Ryszard Petru poseł Centrum. - To jest bardzo ważna informacja (…) po raz pierwszy widzimy w działaniu ruskiego szpiega na terytorium Polski - powiedział Petru.
- To ma doprowadzić do atmosfery w Polsce, która ma spowodować, że Polacy będą przeciwko pomaganiu Ukrainie - dodał.
- Niektórym się wydaje, że mundur to jest kostium (…) Takie pseudokontrole, które chcieli przeprowadzać ci watażkowie chuligańscy, między innymi chociażby w Warszawie przy Dworcu Centralnym, pokazują, że jeżeli nie powiemy stop, nie postawimy granic, to niektórym się będzie wydawało, że po prostu mogą w ten sposób próbować prywatyzować to, co mogą robić funkcjonariusze - oceniła Gajewska i podkreśliła, że nie można "bagatelizować" podobnych nastrojów.
Wkrótce dalsza część rozmowy.
Questions ouvertes
- Jakie są pełne ustalenia ABW w sprawie Jarosława K.?
- Czy incydent w Poznaniu był odosobniony, czy elementem większej akcji?
- Jakie będą dalsze konsekwencje polityczne i prawne zdarzenia?





