Książę Harry i Elton John pozywają wydawcę "Daily Mail" o nielegalne pozyskiwanie informacji
L'essentiel
- Książę Harry, Elton John i inne znane osoby pozwały wydawcę "Daily Mail" o nielegalne pozyskiwanie informacji.
- Proces dotyczy praktyk z lat 90. do 2011 r., w tym włamań i podsłuchów.
- Wyrok zapadnie 7 lipca.
Résumé généré par IA
Pourquoi c'est important
Książę Harry, Elton John i inne znane osoby oskarżają wydawcę "Daily Mail" o szeroko zakrojone, nielegalne pozyskiwanie informacji na ich temat w latach 90. i 2000.
Książe Harry, Elton John, jego mąż David Furnish, aktorki Liz Hurley i Sadie Frost, działaczka społeczna Doreen Lawrence oraz były parlamentarzysta Simon Hughes – cała ta grupa postanowiła wspólnie wystąpić przeciwko Associated Newspapers, wydawcy popularnych tytułów „Daily Mail” i „Mail on Sunday”. Sprawa dotyczy zarzutów o szeroko zakrojone, nielegalne pozyskiwanie informacji na ich temat.
Latami mieli nielegalnie zdobywać informacje
Proces, który rozpoczął się w styczniu tego roku w londyńskim High Court, trwał aż dziesięć tygodni i ujawnił kulisy działania brytyjskich tabloidów na przestrzeni dwóch dekad – od lat 90. do 2011 roku. Według oskarżycieli, dziesiątki artykułów na temat znanych osób powstawały na podstawie informacji zdobytych w sposób niezgodny z prawem. Wśród zarzucanych praktyk znalazły się m.in. włamania do skrzynek głosowych telefonów komórkowych, podsłuchiwanie rozmów na telefonach stacjonarnych oraz wyłudzanie poufnych danych, takich jak informacje medyczne, poprzez tzw. blagging, czyli podszywanie się pod inne osoby.
W trakcie procesu przedstawiciele Associated Newspapers przyznali, że mogły mieć miejsce pojedyncze, drobne naruszenia prawa dotyczące ochrony danych, jak np. zdobycie niepublikowanych numerów telefonów. Jednak wydawca stanowczo zaprzeczył, jakoby dochodziło do szeroko zakrojonych, systemowych nadużyć. Dodatkowo podkreślono, że już w 2007 roku wprowadzono zakaz korzystania z usług prywatnych detektywów przez redakcje obu tytułów.
Stawką nie tylko pieniądze
Stawka jest ogromna – zarówno pod względem finansowym, jak i wizerunkowym. Koszty procesu szacowane są na dziesiątki milionów funtów, a przegrana strona będzie musiała pokryć zdecydowaną większość tej sumy. Jeśli sąd przyzna rację Harry’emu i pozostałym powodom, mogą oni liczyć na wysokie odszkodowania. Jednak równie istotna jest kwestia reputacji – zarówno dla znanych osobistości, które zdecydowały się publicznie walczyć o swoje prawa, jak i dla wydawcy jednych z najpoczytniejszych gazet w świecie anglojęzycznym.
Wyrok, który ma zostać ogłoszony 7 lipca przez sędziego Matthew Nicklina, może mieć daleko idące konsekwencje dla całej branży medialnej w Wielkiej Brytanii. Ewentualne potwierdzenie zarzutów o nielegalne działania dziennikarzy może doprowadzić do zaostrzenia przepisów oraz zwiększenia nadzoru nad działalnością mediów. Z kolei uniewinnienie wydawcy umocni pozycję brytyjskich tabloidów, które od lat budzą kontrowersje swoimi metodami pracy.
À surveiller
Perspective IA — des possibilités, pas des certitudes
Sąd przyzna rację powodom, nakazując wysokie odszkodowania.
Possible · En quelques semaines
Wyrok wpłynie na zaostrzenie przepisów dotyczących mediów w Wielkiej Brytanii.
Probable · En quelques mois
Questions ouvertes
- Jakie konkretnie informacje zostały zdobyte nielegalnie?
- Czy doszło do systemowych nadużyć, czy tylko pojedynczych incydentów?
- Jakie będą dokładne konsekwencje prawne i finansowe dla wydawcy?






