Ociepa: Czasem trzeba odmawiać Amerykanom, nauczmy się tego
L'essentiel
- Marcin Ociepa (PiS) uważa przekazanie Ukrainie rakiet Patriot za błąd ze względu na ograniczone zasoby Polski.
- Paweł Bliźniuk (KO) zarzuca mu szerzenie dezinformacji i przekraczanie granic debaty publicznej.
Résumé généré par IA
Pourquoi c'est important
Politycy PiS i KO spierają się o zasadność przekazania przez Polskę Ukrainie rakiet do systemu Patriot, kwestionując decyzje rządu i zarzucając sobie nawzajem dezinformację.
Ociepa: czasem trzeba odmawiać Amerykanom, nauczmy się tego
Były wiceszef MON Marcin Ociepa z PiS powiedział w "Faktach po Faktach", że przekazanie Ukrainie rakiet do systemu Patriot było błędem. Na uwagę, że decyzję tę podjęto na prośbę USA i sojuszników NATO, powiedział, że "czasem trzeba odmawiać". Polityk KO Paweł Bliźniuk ocenił, że niektóre wypowiedzi opozycji o zdradzie, przekraczają "wszelkie granice dobrego smaku i debaty publicznej".
Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, w reakcji na krytykowane przez opozycję przekazanie Ukrainie pocisków PAC-3 MSE, zaprezentował w poniedziałek na konferencji prasowej dane w sprawie donacji dla Kijowa w latach 2022-2026. Zwrócił przy tym uwagę, że przekazana liczba pocisków "stanowi margines naszych zdolności i w ocenie nie tylko Sztabu Generalnego, ale głównodowodzącego armii amerykańskiej i sojuszniczej w Europie nie wpływa na zdolności obrony powietrznej Polski".
Były wiceminister obrony Marcin Ociepa z Prawa i Sprawiedliwości zapytany w "Faktach po Faktach" w TVN24, czy błędem było przekazanie Ukrainie rakiet na prośbę Amerykanów, NATO i za zgodą Sztabu Generalnego, stwierdził: - Chciałbym w tej sprawie wysłuchać szczegółowej informacji rządu na nadzwyczajnym posiedzeniu Sejmu, żeby odpowiedzieć kategorycznie. Intuicyjnie to jest błąd.
Wyjaśnił, że uważa tak, "ze względu na ograniczone zasoby rakiet Patriot, którymi dysponuje Polska". - Każda liczba, każda przekazana rakieta znacząco procentowo uszczupla nasz zasób - dodał były wiceminister obrony.
Na uwagę prowadzącej program Katarzyny Kolendy-Zaleskiej, że po przekazaniu rakiet są gwarancje NATO, Ociepa ocenił: - Nie ma takiego czegoś.
- Mamy trzy filary naszego bezpieczeństwa. To są własne siły zbrojne, sojusze międzynarodowe na czele z NATO i odporność naszego społeczeństwa. Ja mam prośbę, żeby polscy politycy nie oglądali się dookoła. Mamy inną rolę do odegrania niż Amerykanie, inną niż Niemcy. Mamy dziś podstawowe zadanie tak wspierać Ukrainę, żeby nie ograniczać własnych zasobów obronnych, żeby rosyjskiej agresji nie przekierowywać na inny odcinek - powiedział.
Ociepa: czasem trzeba odmawiać Amerykanom, nauczmy się tego
- Musimy mieć świadomość tego, że każde państwo ma swoje interesy i także swoją percepcję rzeczywistości, swoją perspektywę, którą naznacza przede wszystkim odległość geograficzna - mówił dalej Ociepa.
Polityk PiS podkreślił, że "to nie jest tak, że Polska będzie odpowiadała na wszystkie potrzeby i prośby Amerykanów". - Czasem trzeba odmawiać Amerykanom, nauczmy się tego. Czasem trzeba odmawiać Niemcom, czasem trzeba odmawiać Ukraińcom, ponieważ trzeba się kierować zawsze polskim interesem narodowym - wspomniał.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Tomczyk: albo pomagamy Ukrainie, albo pomagamy Rosji
Były minister zakończył, że "w polskim interesie narodowym jest to, żeby Ukraina się obroniła, ale upadek Polski, osłabienie polskiej obrony przeciwlotniczej nie jest także w interesie samej Ukrainy".
Polityk KO o dezinformacji i "idiotach w opozycji"
Paweł Bliźniuk z Koalicji Obywatelskiej ocenił natomiast, że Ociepa "szerzy teraz dezinformację". - Z jednej strony mówi pan, że nie ma pełnej wiedzy na temat tego, ile rakiet zostało przekazanych, a mówi pan o upadku polskiej obrony przeciwlotniczej - zauważył.
- Mieliśmy test tej obrony, kiedy nadleciały rosyjskie drony i wtedy systemy nie tylko polskie, ale też holenderskie, sojusznicze lotnictwo zostało podniesione. Była reakcja całego sojuszu. Również te decyzje zapadają w pewnym systemie, przecież nie jesteśmy tutaj samotną wyspą - powiedział polityk.
Bliźniuk przypomniał, że "decyzje są konsultowane z dowództwem NATO, z Amerykanami i sojusznikami w Europie". - Nie jako jedyny kraj dokonaliśmy tej donacji - zwrócił uwagę. Dodał, że dyskusja toczy się "w przededniu szczytu NATO w Ankarze, który z punktu widzenia Polski jest bardzo ważny, bo mówimy o obecności wojsk amerykańskich w Europie, w Polsce i zacieśnieniu współpracy w tym wymiarze".
- Słuchając niektórych wypowiedzi (opozycji) o zdradzie, przekracza to wszelkie granice dobrego smaku i debaty publicznej. Potrzebujemy patriotów, a nie idiotów w opozycji, którzy potrafią rzucać kalumniami na ważne decyzje - podsumował.
Questions ouvertes
- Ile dokładnie rakiet Patriot Polska przekazała Ukrainie?
- Jakie są dokładne gwarancje bezpieczeństwa dla Polski w zamian za donacje?
- Jakie są długoterminowe konsekwencje tych donacji dla polskiej obronności?





