Wizyta włoskiego ministra spraw zagranicznych odwołana po rozmowie Trumpa z dziennikarzem
L'essentiel
- Odwołana wizyta włoskiego ministra spraw zagranicznych i napięcie na linii Rzym-Waszyngton po rozmowie Donalda Trumpa z włoskim dziennikarzem.
- Trump miał krytykować premier Meloni, mówiąc, że "było mu jej żal" i że zabiegała o zdjęcie z nim.
Résumé généré par IA
Pourquoi c'est important
Rozmowa Donalda Trumpa z włoskim dziennikarzem doprowadziła do odwołania wizyty włoskiego ministra spraw zagranicznych w USA i napięć dyplomatycznych.
Odwołana wizyta włoskiego ministra spraw zagranicznych, ostre oświadczenia Giorgii Meloni i napięcie na linii Rzym-Waszyngton. Wszystko po krótkiej rozmowie Donalda Trumpa z włoskim dziennikarzem. On przekonuje w rozmowie z TVN24, że chciał rozmawiać z Trumpem o Ukrainie, ale prezydent Stanów Zjednoczonych sam skierował rozmowę na temat premier Włoch.
Waszyngtoński korespondent włoskiej telewizji La7 i prezes White House Foreign Correspondents Association Daniele Compatangelo przyznał, że kiedy zadzwonił do Donalda Trumpa w czwartek wieczorem, nie spodziewał się, że przyczyni się do dyplomatycznego skandalu.
- Chciałem go zapytać o to, czy ukraińskie ambicje wstąpienia do Unii Europejskiej nie będą stanowić przeszkody w zawarciu układu pokojowego. Właściwie nie odpowiedział, bo kiedy zorientował się, że jestem z Włoch, chciał rozmawiać tylko o Meloni, pytał mnie, co u naszej premier - relacjonował Compatangelo. - Mówił spontanicznie. Chciał zakomunikować coś na temat Meloni - opowiadał.
- Nie mamy wpływu na to, co prezydent chce powiedzieć. Pozwoliliśmy mu swobodnie się wypowiedzieć. To nie było nasze pytanie. Takiego pytania nie zadano. On sam zdecydował się poruszyć ten temat - powiedział w rozmowie z TVN24 Daniele Compatangelo
- Najwyraźniej było to coś, co go nurtowało. Nie pytałem o premier Meloni, nie pytałem o Włochy. Prezydent po prostu sam zdecydował się o tym mówić - stwierdził.
Trump twierdzi, że Meloni zabiegała o zdjęcie z nim podczas szczytu G7
Według relacji dziennikarza, prezydent powiedział, że "nie musiał rozmawiać" z Meloni podczas szczytu G7, ale ona bardzo chciała mieć z nim zdjęcie. Dodał, że mimo że nie chciał tego robić, to ostatecznie przystał, bo "było mu jej żal". - I ta fraza, myślę, najbardziej ubodła Meloni - powiedział.
Dziennikarz ponownie spróbował zapytać o Europę i Ukrainę, lecz Trump w odpowiedzi zaczął mówić o europejskich błędach w sprawie imigracji i energii odnawialnej, po czym poinformował, że musi iść. Cała rozmowa trwała około minuty.
Compatangelo przyznał w rozmowie z PAP, że nie wie, czy Trump celowo chciał obrazić włoską premier, ale dodał, że zarówno publicznie, jak i w prywatnych rozmowach przedstawiciele włoskiego rządu byli mocno oburzeni postawą amerykańskiego prezydenta.
Mimo to, jak zaznaczył, nikt z włoskich władz nie miał do niego pretensji za wywiad, który wywołał polityczną burzę i odwołanie dawno zapowiadanego włosko-amerykańskiego forum z udziałem szefa MSZ Antonio Tajaniego i sekretarza stanu Marco Rubio.
- Nie mogę powiedzieć, czy ktoś z Rzymu do mnie w tej sprawie dzwonił, ale ze 100 procentową pewnością mogę powiedzieć, że nikt tam mnie za to nie obwinia. W końcu nie pytałem go o Meloni. On po prostu chciał przekazać Meloni wiadomość - dodał.
Trump za pośrednictwem dziennikarzy atakuje Meloni
Nie jest to pierwszy raz, kiedy równie krótka wypowiedź dla włoskiej prasy wywołała scysję na linii Rzym-Waszyngton. W kwietniu podczas rozmowy z waszyngtońską korespondentką "Corriere della Sera" Vivianą Mazzą, Trump - ponownie niepytany - zaczął krytykować włoską premier za jej postawę wobec wojny w Iranie, twierdząc, że "brak jej odwagi" i "że jest nią zawiedziony".
Włoscy politycy w prywatnych rozmowach utyskiwali wówczas na dziennikarzy dzwoniących do Trumpa i "kreujących" spory.
Jak jednak zaznacza Mazza, w rozmowach tych, które trwają zwykłe po kilkadziesiąt sekund, amerykański prezydent mówi głównie to, co sam chce powiedzieć, ignorując często zadawane mu pytania.
- Rozmawiałam z nim (z Trumpem) na kilka dni przed szczytem G7 i również wtedy mówił mi, że nie jest z niej (Meloni) zadowolony. W poprzednich przypadkach Meloni nie odpowiadała zbytnio na tę krytykę. Teraz postanowiła zareagować mocniej - opowiada.
- Niektórzy zarzucają jej, że robi to, by zyskać popularność przed przyszłorocznymi wyborami, bo Trump nie cieszy się dobrą opinią we Włoszech. Ale są i tacy, którzy zarzucają jej, że przez długi czas przymilała się do niego i nic jej to nie przyniosło - dodał.
Krótkie rozmowy telefoniczne prezydenta USA z pojedynczymi dziennikarzami stały się jednym z preferowanych metod komunikacji Trumpa z mediami w jego drugiej kadencji. Rozmowy te wywołują też kontrowersje wewnątrz świata dziennikarzy, bo w większości wypowiedzi prezydenta nie wnoszą wiele nowego, a rozmówcy nie mają możliwości dopytywania prezydenta.
Questions ouvertes
- Czy Trump celowo chciał obrazić włoską premier?
- Jakie będą dalsze konsekwencje dyplomatyczne?





