Atak morskiego drapieżnika przerwał zawody surferskie w Nowej Zelandii
Quick Look
- Finał zawodów surferskich w Nowej Zelandii został przerwany z powodu ataku morskiego drapieżnika na fotografa.
- Ogłoszono "czerwony kod", wstrzymując rywalizację.
- Ofiarą jest Ed Sloane, którego stan jest stabilny.
AI-generated summary
Why It Matters
Finał zawodów surferskich w Nowej Zelandii został przerwany z powodu ataku morskiego drapieżnika na jednego z fotografów. Władze ogłosiły "czerwony kod" i wstrzymały rywalizację, by skutecznie przeprowadzić akcję ratunkową.
Finał zawodów surferskich w Nowej Zelandii został przerwany na kilka godzin z powodu ataku morskiego drapieżnika na jednego z fotografów. Władze ogłosiły "czerwony kod" i wstrzymały rywalizację, by skutecznie przeprowadzić akcję ratunkową.
Do incydentu doszło w poniedziałek podczas zawodów World Surf League's New Zealand Pro w mieście Raglan na Wyspie Północnej w Nowej Zelandii. W trakcie półfinałowego starcia pomiędzy dwoma brazylijskimi surferami jeden z fotografów został ugryziony w wodzie przez jakieś zwierzę. Zawody natychmiast zostały przerwane. Jego sprawcą najprawdopodobniej był lew morski, choć służby nie wykluczały też pojawienia się rekina.
"Czerwony kod" na zawodach
Organizatorzy zawodów natychmiast ogłosili "czerwony kod" i nakazali wszystkim zawodnikom jak najszybsze opuszczenie wody. Media podają, że to pierwszy raz w historii, kiedy taka procedura została zastosowana. Znajdujący się na miejscu ratownicy natychmiast ruszyli na pomoc. Na szczęście życie australijskiego fotografa Eda Sloane'a nie było zagrożone. Mężczyzna trafił do szpitala z ranami kłutymi lewej stopy. Jego stan został określony jako dobry i stabilny.
- Ogromne podziękowania należą się naszemu patrolowi wodnemu za szybką reakcję i naszemu zespołowi medycznemu za natychmiastową pomoc, jaką otrzymałem - powiedział Sloane.
Zdaniem lekarzy sprawcą ataku najprawdopodobniej był lew morski. Do podobnego zdarzenia doszło w 2015 roku, kiedy australijski surfer Mick Fanning został zaatakowany przez rekina podczas zawodów w Jeffreys Bay w Republice Południowej Afryki. Po tym incydencie władze World Surfer League wprowadziły procedurę "czerwonego kodu", która oznacza natychmiastową ewakuację wszystkich osób znajdujących się w wodzie w wypadku zagrożenia.
Zawody w Raglan zostały wznowione po kilku godzinach.
Open Questions
- Jakie konkretnie zwierzę zaatakowało fotografa?
- Czy podobne incydenty zdarzają się często w tym regionie?
- Jakie środki bezpieczeństwa zostaną podjęte w przyszłości?






