Dwuletni chłopiec uciekł ze żłobka w Piastowie i błąkał się po targowisku
Quick Look
- Dwuletni chłopiec wyszedł niezauważony ze żłobka w Piastowie i błąkał się po targowisku.
- Matka dowiedziała się o tym przypadkiem.
- Burmistrz zapowiedział kontrolę placówki, która miała już podobny incydent w przeszłości.
AI-generated summary
Why It Matters
Dwuletni chłopiec wyszedł niezauważony ze żłobka w Piastowie i błąkał się po targowisku. Matka dowiedziała się o tym przypadkiem. Burmistrz zapowiedział kontrolę placówki, która miała już podobny incydent w przeszłości.
W Piastowie (Mazowieckie) dwuletni chłopiec wyszedł ze żłobka i błąkał się po targowisku. Matka chłopca dowiedziała się o tym przypadkiem i o sprawie zawiadomiła policję. To nie pierwsza taka sytuacja w tej placówce. Burmistrz miasta zapowiedział kontrolę.
Informacja o błąkającym się po targowisku w Piastowie chłopcu obiegła lokalne media i grupy w mediach społecznościowych. Według "Przeglądu Regionalnego" opiekunki nawet nie zauważyły, że dwulatek sam wyszedł ze żłobka. Chłopczyk miał schować się w zaroślach w pobliżu kwiaciarni, co zauważyła przechodząca tamtędy kobieta. Dwulatkowi udało się wskazać jej swój żłobek.
Matka dowiedziała się "pocztą pantoflową"
Matka dziecka o sprawie dowiedziała się zupełnie przypadkowo, co potwierdza nam policja. - Zgłosiła się do nas mama chłopca i złożyła zawiadomienie o tym, że dowiedziała się "pocztą pantoflową", że jej syn na początku czerwca oddalił się ze żłobka. To dwuletni chłopczyk. Będziemy wyjaśnić, czy rzeczywiście doszło do tego zdarzenia i kiedy - przekazała w rozmowie z tvnwarszawa.pl oficer prasowa policji w Pruszkowie podkomisarz Monika Orlik. Jak podkreśliła, kobieta złożyła zawiadomienie w środę po południu. Z kolei sam incydent miał mieć miejsce 3 czerwca.
"Przegląd Regionalny" skontaktował się z dyrektorką żłobka. Ta wytłumaczyła, że doszło do zaniedbania podczas powrotu dzieci z placu zabaw. Opiekunka, która nie dopilnowała dziecka, była zatrudniona "w ciągu ostatnich ośmiu miesięcy". Dyrekcja zapewniła też, że sprawa będzie wyjaśniania z rodzicami i z odpowiednimi służbami. Dyrektorka ma pokazać nagrania z kamer monitoringu, z których wynika, że chłopca nie było przez około pięć minut. Wobec pracowników mają zostać też wyciągnięte konsekwencje.
Burmistrz Piastowa Tomasz Jankowski zapowiedział kontrolę w żłobku. "W związku z zaistniałym zdarzeniem, które miało miejsce w niepublicznym żłobku Myszka Miki na ul. Lwowskiej 12, informujemy, że zostały podjęte działania kontrolne w celu wyjaśnienia zaistniałej sytuacji" - podał w komunikacie na Facebooku Urząd Miejski w Piastowie.
To nie pierwszy taki przypadek. W czerwcu zeszłego roku informowaliśmy o tym, że z prywatnego żłobka sąsiadującego z targowiskiem miejskim również oddaliło się około półtoraroczne dziecko. Zauważyła je jedna z kobiet handlujących tam książkami. Według jej relacji, zdążyła ona powstrzymać malucha przed wejściem na jezdnię, tuż przed nadjeżdżające auto.
Policja wówczas potwierdzała, że dziecko samowolnie i bez nadzoru wyszło ze żłobka.
Tragedia w Ząbkach
Z kolei niedawno informowaliśmy o tragedii w żłobku w podwarszawskich Ząbkach. Policja otrzymała zgłoszenie o chłopcu znalezionym w oczku wodnym. Funkcjonariusze pojawili się na miejscu po pięciu minutach i przejęli reanimację dziecka od opiekunek. Prowadzili je do przyjazdu pogotowia. Akcja ratunkowa trwała godzinę. Życia dwulatka nie udało się jednak uratować.
What to Watch
AI outlook — possibilities, not facts
Przeprowadzenie kontroli w żłobku.
Very likely · Within days
Wyciągnięcie konsekwencji wobec pracowników żłobka.
Likely · Within days
Policja zakończy wyjaśnianie sprawy.
Possible · Within weeks
Open Questions
- Jak dokładnie doszło do zaniedbania?
- Jakie konkretne konsekwencje zostaną wyciągnięte wobec pracowników?
- Czy kontrola burmistrza ujawni inne nieprawidłowości?
- Czy placówka posiada odpowiednie zabezpieczenia?



