Fałszywy materiał o 11 milionach dolarów na kontach rodziców Zełenskiego
Quick Look
- Ukraińskie służby antykorupcyjne nie znalazły 11 mln dolarów na kontach rodziców Zełenskiego.
- Materiał wideo stylizowany na Euronews, podszywający się pod artykuł "Ukrainskiej Pravdy", jest fałszywką stworzoną przez rosyjską sieć "Matrioszka".
AI-generated summary
Why It Matters
Rozpowszechniono fałszywy materiał wideo, sugerujący, że ukraińskie służby antykorupcyjne znalazły 11 milionów dolarów na kontach rodziców prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. Materiał podszywał się pod Euronews i "Ukrainską Pravdę".
Ukraińskie służby antykorupcyjne odkryły na kontach rodziców Wołodymyra Zełenskiego 11 milionów dolarów - dowodzi materiał wideo stylizowany na reportaż telewizyjny. Ma miliony wyświetleń, a internauci bardzo się nim emocjonują. To kolejny przykład na to, jak działa rosyjska sieć "Matrioszka".
Niemal 1,5 mln wyświetleń wygenerował post polskiego internauty, który 4 lipca na X napisał: "11 milionów dolarów znalazło u rodziców Zelenskiego NABU (biuro antykorupcyjne), podczas badania ich konta bankowego, oni sami wyjaśnili, że to był prezent" (pisownia wszystkich postów oryginalna). Autor wpisu dodał, że "przeszukanie domu zostało w ostatniej chwili zatrzymane" przez biuro ukraińskiego prezydenta. Do swojego wpisu załączył nagranie mające stanowić dowód. W prawym górnym rogu widzimy logo kanału informacyjnego Euronews, a wideo o rodzicach Zełenskiego jakoby powstało jako część programu "Europe Today".
Na początku blisko jednominutowego nagrania widzimy zdjęcie pary starszych ludzi z napisem po angielsku: "NABU przeszukuje dom rodziców Zełenskiego w związku ze śledztwem dotyczącym 11 mln dolarów". Lektor - po angielsku - informuje natomiast o doniesieniach ukraińskich mediów, które podawały, że "rodzice prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego zostali zatrzymani, a następnie zwolnieni po przeszukaniu ich mieszkania". W tym czasie wyświetlany jest fragment artykułu o przeszukaniu, który rzekomo opublikował portal "Ukrainska Pravda".
Na filmiku pojawiają się także urywki z rzekomej akcji Narodowego Biura Antykorupcyjnego Ukrainy (NABU), a także zrelacjonowana została rzekoma wypowiedź rzecznika instytucji, który miał powiedzieć, że "przeszukanie odbyło się 30 czerwca" i miało związek z "unikaniem płacenia podatków".
"Według doniesień w 2025 roku na konta bankowe małżeństwa miało wpłynąć ponad 11 milionów dolarów. Podczas zatrzymania Ołeksandr Zełenski i jego żona zostali przesłuchani w sprawie pochodzenia i charakteru tych środków" - mówi lektor. Następnie dodaje, że para została później zwolniona, rzekomo po telefonicznej interwencji szefa prezydenckiej administracji u szefa NABU. Według nagrania rodzice Zełenskiego mieli stwierdzić, że 11 milionów dolarów otrzymali jako prezent.
"Też chcę taki prezent..." - internauci reagują
"Ukraina śmieje się Europie i USA w oczy..." - skomentował autor popularnego posta. Inny internauta, który tego samego dnia udostępnił post napisał: "Pieniądze na obronę Ukrainy odnalazły się na kontach jego rodziców. Całe 11 milionów dolarów", a jego post wyświetlono ponad 1,7 mln razy. Jeszcze inny użytkownik X, zamieścił 8 lipca ten sam materiał i stwierdził: "11 milionów dolarów znaleziono u rodziców żydowskiego złodzieja i wielbiciela faszystów zeleńskiego przez NABU (grupa anty-korupcyjna) podczas badania ich konta bankowego. Oni sami wyjaśnili, że to był prezent, prezent częściowo możliwy dzięki pieniądzom Polaków". Jego post obejrzano ponad 130 tys. razy.
"Był to prezent od Polaków, dorzucili się też Amerykanie i Unia, czyli również Polacy po raz drugi. Bardzo to miłe"; "Też chcę taki prezent ...biedaki giną na wojnie nie mają broni ,kamizelek ,już dawno mówiłam że walczy i ginie bieda a bawi i bogaci elita"; "nie na darmo zeleński woła: dej, dej, dej od nas i zachodu!"; "na froncie giną Ukraińcy biedaki a konta puchną,nikt broni, kamizelek nie kupi- tylko forsę na swoje konto łupi, Polacy mają sponsorować sprzęty wojenne i polskie pokolenia spłacać i płakać" - komentowali cytowane wpisy oburzeni internauci. Inni przestrzegali jednak: "Kolejny ruski fake"; "akurat to info to fejk"; "Ordynarny ruski fejk kolportowany przez pożytecznych putinowskich idiotów"; "Podasz źródło? Bo jakoś nie mogę się w necie doszukać...". Sprawdziliśmy więc ten przekaz.
Brak dowodów i spreparowany materiał
Nie znaleźliśmy również żadnego oficjalnego potwierdzenia opisywanej historii - ani w komunikatach ukraińskich organów ścigania i instytucji antykorupcyjnych, ani w innych wiarygodnych źródłach. O rzekomym przejęciu milionów dolarów przez rodziców Zełenskiego nie informowały też wiarygodne media. A trudno wyobrazić sobie, że sprawy tej skali - dotyczącej urzędującego prezydenta Ukrainy, wielomilionowych kwot i rzekomej akcji NABU - nie relacjonowałyby światowe media.
Poza tym przypomnijmy, że materiał o rzekomych pieniądzach przejętych przez rodziców Zełenskiego miał powstać w redakcji Euronews. Tymczasem ani na stronie internetowej stacji, ani w jej oficjalnych kanałach w mediach społecznościowych nie znaleźliśmy takiego nagrania, ani żadnego innego materiału mającego dotyczyć rodziców prezydenta Ukrainy i akcji NABU.
To dlatego, że materiał to fałszywka. Po pierwsze w portalu "Ukrainska Pravda" nie ma takiego artykułu, który pojawia się na początku filmiku. Po drugie - w rozpowszechnianym materiale wspomniano także, że rzecznik NABU miał skomentować rzekome zatrzymanie rodziców prezydenta. Tymczasem nie znaleźliśmy żadnego potwierdzenia, tym bardziej oficjalnego komentarza rzecznika. Na to, że żadnego komunikatu nie ma także na stronie urzędu zwróciła uwagę fact-checkingowa redakcja Lead Stories, która w tekście z 7 lipca przestrzegała przed tym fałszywym przekazem. Lead Stories również zaznaczył, że Euronews wcale nie opublikowało podobnego materiału.
Materiały NABU wykorzystane do fałszywki
W rzeczywistości film z ukraińskim urzędnikiem, który wykorzystano do fałszywki to komunikat, opublikowany przez NABU 11 maja 2026 roku na YouTube. Dotyczy on trwającej od 2024 roku operacji "Midas", czyli śledztwa antykorupcyjnego prowadzonego przez NABU i Specjalną Prokuraturę Antykorupcyjną (SAP) dotyczącego korupcji w sektorze energetycznym. O pierwszych wynikach tej akcji ukraińskie służby informowały jesienią 2025 roku.
Funkcjonariusz NABU w komunikacie mówił o siedmiu osobach, które uznano za podejrzane w sprawie prania brudnych pieniędzy w związku z budowę kompleksu mieszkaniowego pod Kijowem. NABU, w komunikacie opublikowanym dzień później na stronie internetowej, podało (bez wymieniania nazwisk), że podejrzani to były szef prezydenckiej administracji, były ukraiński wicepremier, jeden biznesmen oraz cztery inne osoby. Wiadomo, że chodzi m.in. o Andrija Jermaka, Ołeksija Czernyszowa oraz Tymura Mindicza.
Widoczny na nagraniu mężczyzna nie powiedział nic o przeszukaniu mieszkania 30 czerwca - NABU swój komunikat udostępniło już wcześniej.
Nie zgadza się jeszcze jeden element. Pojawiające się w spreparowanym materiale ujęcia, mające rzekomo przedstawiać akcję NABU w domu Zełenskich, zostały najprawdopodobniej wzięte z opublikowanego na Instagramie urzędu filmiku. Tyle że ten pochodzi z 25 września 2025 roku, a według fałszywego przekazu do przeszukania miało dojść 30 czerwca 2026 roku.
Podsumowując: nie ma dowodów na to, by na kontach rodziców Wołodymyra Zełenskiego znaleziono 11 milionów dolarów, a ukraińskie biuro antykorupcyjne rzeczywiście przeprowadzało opisywane działania. Materiał Euronews został spreparowany, wykorzystane do niego zostały oficjalne materiały NABU, ale dotyczące innych spraw i śledztw. Sfałszowany jest także artykuł "Ukrainskiej Pravdy".
Krążący przekaz jako fałszywy określiło także ukraińskie rządowe Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji (CPD). W publikacji z 3 lipca wskazali: "Ta historia nie jest prawdziwa i została całkowicie sfabrykowana". "Ta dezinformacja jest typowym przykładem działania rosyjskiej sieci dezinformacyjnej 'Matrioszka', która specjalizuje się w tworzeniu fałszywych publikacji podszywających się pod materiały znanych światowych mediów" - wskazało CPD. Jest to sieć działających wspólnie kont, w większości zautomatyzowanych botów, które masowo rozpowszechniają przygotowane materiały. Cechą charakterystyczną działalności tej grupy jest tworzenie krótkich nagrań wygenerowanych przez AI, których autorzy podszywają się pod prawdziwe media, głównie z Anglii, Francji i Niemiec.
Historie o rzekomym bogaceniu się Wołodymyra Zełenskiego i jego otoczenia na wojnie nie są nowe. Wiele podobnych przekazów weryfikowaliśmy w Konkret24. Często, tak jak w tym przypadku, do ich poparcia tworzone są sfabrykowane materiały, a w rzeczywistości na rozpowszechniane tezy nie ma żadnych dowodów.
Open Questions
- Jakie inne fałszywe materiały stworzyła sieć "Matrioszka"?
- Jakie są dalsze kroki w walce z rosyjską dezinformacją?



