Kobieta wyłudzała towar ze sklepu, w którym pracowała
Quick Look
- 35-latka zamawiała w internecie towary na fikcyjne dane z płatnością za pobraniem.
- Paczki trafiały do sklepu, gdzie pracowała, a następnie były zwracane nadawcom z podmienioną lub wyjętą zawartością.
- Kobieta usłyszała zarzuty oszustwa.
AI-generated summary
Why It Matters
Kobieta zamawiała towary w sklepach internetowych na fikcyjne dane z płatnością za pobraniem, podając adres sklepu, w którym pracowała. Następnie wyjmowała towar lub podmieniała go na zużyty, a paczki zwracała.
W sklepach internetowych zamawiała różne artykuły z płatnością za pobraniem i podawała fikcyjne dane. Paczki trafiały do sklepu, w którym pracowała. Nikt ich nie odbierał i wracały do nadawców. Ale już puste lub z podmienioną zawartością.
Sprawa miała swój początek od informacji, jaką uzyskali policjanci z Wydziału do walki z Przestępczością Ekonomiczną Komendy Stołecznej Policji. Dotyczyła wyłudzeń towaru poprzez składania zamówień w sklepach internetowych na dane fikcyjnych osób. Wszystkie zamówienia z płatnością za pobraniem trafiały do jednego ze sklepów przy ul. Pięknej w Warszawie. Z zamawianych przesyłek towar był wyjmowany, a one same, naruszone i niekompletne, były zwracane
Policjanci ustalili, że ostatnio do tego sklepu zostało zamówionych pięć paczek z płatnością za pobraniem. "Potwierdził to pracownik firmy kurierskiej. Kwota, jaką miał pobrać od każdej przesyłki wynosiła około czterech tysięcy złotych" - podała Edyta Adamus z Komendy Stołecznej Policji.
Odpowie za oszustwo związane z wyłudzaniem towaru
Zamawiała paczki na różne nazwiska
"Przesyłki nie zostały odebrane przez zamawiających i miały zostać zabrane celem ich zwrotu do nadawcy. Były już na nich ślady kleju i dodatkowej taśmy klejącej. Dodatkowo jedna z nich była bardzo lekka, jak się okazało, była pusta" - dodała Adamus.
Policjanci ustalili, kto je zamawiał. Była to pracująca w tym sklepie od stycznia tego roku 35-latka.
"Przyznała, że zamawiała paczki za pośrednictwem sklepów internetowych na dane fikcyjnych osób z płatnością za pobraniem i z odbiorem w sklepie, w którym była zatrudniona. Z trzech z nich wyjęła zamówiony towar, w dwóch kolejnych nowy asortyment zastąpiła zużytym" - przekazała Edyta Adamus.
Torebka, zegarek, perfumy
Policjanci zatrzymali kobietę i przeszukali jej mieszkanie. Tam znaleźli przedmioty, które 35-latka wyjęła z przesyłek, m.in. torebkę, zegarek i perfumy. Kobieta powiedziała śledczym, że części skradzionych z paczek rzeczy zdążyła już się pozbyć - trafiły do lombardów i do kupujących przez internet.
Firma kurierska zgłosiła policji oszustwo na kwotę niemal 50 tysięcy złotych oraz próbę wyłudzenia ponad czterech tysięcy złotych.
Zatrzymana 35-latka usłyszała trzy zarzuty oszustwa oraz dwa usiłowania oszustwa.
Open Questions
- Jakie były dokładne motywy działania kobiety?
- Czy były inne osoby zamieszane w sprawę?
- Jakie dokładnie towary zostały wyłudzone?





