Reforma PIP: Ukryte etaty staną się umowami o pracę od 8 lipca
Quick Look
- Od 8 lipca Państwowa Inspekcja Pracy (PIP) będzie mogła przekształcać pozorne umowy cywilnoprawne i B2B w umowy o pracę.
- Reforma ta jest kluczowa dla wypłaty środków z KPO.
- Szef PIP, Marcin Stanecki, zapowiada lawinowy napływ skarg i wprowadzenie kontroli zdalnych.
AI-generated summary
Zjawisko „ukrytych etatów” jest znane od wielu lat
Budząca wiele emocji reforma Państwowej Inspekcji Pracy wejdzie w życie już 8 lipca. Na jej mocy urząd ten zyska uprawnienia do zamiany pozornych umów cywilnoprawnych i B2B w umowy o pracę. Nadanie PIP tych uprawnień to jeden z tzw. kamieni milowych, od którego realizacji zależy wypłata środków z Krajowego Planu Odbudowy.
Jak podkreślił szef PIP w wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej, zjawisko „ukrytych etatów” jest znane od wielu lat. Wskazał, że wiele osób zauważa wyłącznie korzyści płynące z zatrudnienia na kontrakcie – niższe daniny publiczne, chwaląc też sobie swobodę.
W praktyce czeka ich ubóstwo emerytalne i brak pełnej ochrony w losowych przypadkach. Myślę tu o symbolicznych zasiłkach w czasie choroby czy niewielkich rentach w razie poważnego wypadku, który może przecież ograniczyć im możliwość utrzymania siebie i swojej rodziny – podkreślił Stanecki.
Lawinowy napływ skarg do Państwowej Inspekcji Pracy
Jak zaznaczył szef PIP, reforma nie oznacza, że przekształcanie „ukrytych etatów” w prawdziwe umowy o pracę stanie się głównym zajęciem urzędu.
Napływ skarg na nieprawidłowo zawarte kontrakty cywilnoprawne od osób, które zwracają się do Inspekcji o interwencję, powoduje, że w pierwszej kolejności będziemy musieli się skupić na kontrolach tam, gdzie jesteśmy naprawdę potrzebni – zapowiedział szef PIP i zaznaczył, że rozpatrywanie skarg to ustawowy obowiązek Państwowej Inspekcji Pracy.
Stanecki poinformował, że lawina skarg już schodzi do każdego z okręgów inspekcji. Do maja wpłynęło ich już prawie 2 tysiące.
Dane za pierwsze miesiące tego roku wskazują na 100 proc. wzrost liczby skarg w ujęciu rok do roku, na nieprawidłowo stosowane kontrakty cywilnoprawne. Po wejściu w życie reformy można się spodziewać, że będzie ich więcej. Każda kontrola w tym zakresie będzie zapowiadana przedsiębiorcom z wyprzedzeniem – podkreślił główny inspektor pracy.
Ile czasu PIP rozpatruje skargę?
Marcin Stanecki zwrócił uwagę, że w większości mniejszych województw rozpatrzenie skargi zajmuje 3 miesiące.
Im większe województwo, tym większa liczba skarg i możliwie dłuższe oczekiwanie na ich rozpatrzenie. No i jest też okręg mazowiecki, siedzibą w Warszawie, w którym notujemy rekordowy napływ skarg. Co piąta skarga napływająca do Inspekcji trafia do Okręgu z siedzibą w Warszawie albo jednego z oddziałów Inspekcji w województwie mazowieckim – poinformował Stanecki.
Szef PIP zauważył również, że od początku roku wyraźnie większy jest napływ skarg ze wszystkich obszarów prawa pracy.
Nowość: Kontrole zdalne. Czy firmy muszą się specjalnie przygotować?
Nowością w ramach reformy będą też kontrole zdalne. Szef PIP wskazał, że pracodawcy nie muszą się przygotowywać do elektronicznej wymiany danych z Inspekcją Pracy.
Nowością będzie to, że te połączenia będą szyfrowane, by jeszcze lepiej chronić dane przedsiębiorców. Taka wymiana danych drogą elektroniczną odbywa się już teraz. Po zmianach będzie to uregulowane w przepisach i odbywało się na szerszą niż dotychczas skalę – zapowiedział Stanecki.
Czarzasty chce odwołania szefa PIP
Szef PIP ma też wkrótce pożegnać się ze swoim stanowiskiem. Państwowa Inspekcja Pracy podlega Sejmowi, a odwołania Staneckiego chce marszałek Włodzimierz Czarzasty. Kandydatem na funkcję Głównego Inspektora Pracy jest Janusz Krasoń, który obecnie pełni obowiązki Dyrektora Ośrodka Szkolenia PIP we Wrocławiu.







