
Naukowcy ostrzegają przed skutkami ocieplenia wód i wpływem zjawiska El Nino
AI-generated summary
Globalne temperatury oceanów zazwyczaj osiągają szczyt w marcu i kwietniu. Obecny rekord z sierpnia jest nietypowy i niepokojący dla naukowców.
W sobotę zanotowano najwyższą w historii temperaturę powierzchniową oceanów – 21,1 stopnia Celsjusza. To nowy rekord, który przewyższył poprzedni, ustanowiony w marcu 2024 roku, kiedy odnotowano 21,09 stopnia. Naukowcy podkreślają, że tak wysokie temperatury zwykle pojawiają się w marcu i kwietniu, a nie w sierpniu.
Według ekspertów programu Copernicus, „globalne temperatury oceanów zazwyczaj osiągają najwyższy poziom w marcu i kwietniu”, co czyni obecny rekord szczególnie niepokojącym. Największe obszary oceaniczne znajdują się na półkuli południowej, gdzie lato kończy się właśnie w tych miesiącach.
Alarm dla ekosystemów i ludzi
Samantha Burgess z programu Copernicus nie pozostawia złudzeń co do powagi sytuacji. To kolejny wyraźny sygnał, że ocean podlega coraz większemu obciążeniu – podkreśliła ekspertka. Wraz ze wzrostem temperatury oceanów rośnie zagrożenie dla ekosystemów morskich oraz społeczności żyjących na wybrzeżach.
Naukowcy ostrzegają, że cieplejsze wody oceaniczne mogą prowadzić do nasilenia ekstremalnych zjawisk pogodowych. „Cieplejszy ocean dostarcza do atmosfery więcej ciepła i wilgoci, co może nasilić opady i burze” – czytamy w komunikacie Copernicusa.
El Nino może być najgroźniejsze w historii
Eksperci zwracają również uwagę na tegoroczne zjawisko El Nino, które według prognoz może być „najsilniejsze w historii”. Chociaż El Nino jest naturalnym zjawiskiem klimatycznym, powtarzającym się co kilka lat, to w połączeniu z rosnącą temperaturą oceanów może przynieść wyjątkowo groźne skutki.

W miejscowości Bągart powstała 4-metrowa wyrwa w Kanale Modrym. Wody Polskie zabezpieczają obiekt workami typu bigbag. Sytuacja na Młynówce Marwickiej jest opanowana, ale w zlewni Zalewu Wiślanego utrzymują się wysokie stany wód i obowiązują alerty hydrologiczne.

Nadchodzący tydzień przyniesie stopniowe ocieplenie, z kulminacją upału w piątek, gdy temperatura w południowej Polsce może osiągnąć 30-32°C. Ochłodzenie spodziewane jest od soboty.

Silne wichury w północno-wschodniej Polsce pozbawiły prądu 145 tys. odbiorców. Strażacy odnotowali 850 interwencji, głównie związanych z usuwaniem powalonych drzew. Trzy osoby zostały poszkodowane w wyniku upadku drzew na samochody.

W województwie podlaskim strażacy interweniowali blisko 800 razy z powodu wichur. Uszkodzono ok. 20 budynków. PGE Dystrybucja informuje o tysiącach odbiorców pozbawionych prądu, głównie w okolicach Białegostoku i Ełku. Trwają prace naprawcze.

W sobotę po południu zakaz wchodzenia do wody obowiązuje na kilkunastu morskich kąpieliskach w województwach zachodniopomorskim i pomorskim. Przyczyną są silne fale i prądy wsteczne, a w Darłówku Wschodnim także przekroczenie norm bakterii Escherichia Coli.

W sobotę straż pożarna odnotowała ponad 6,5 tys. interwencji w Polsce w związku z silnym wiatrem i ulewnymi deszczami. Ewakuowano 12 obozów harcerskich, a Wojska Obrony Terytorialnej postawiono w stan podwyższonej gotowości. Brak osób poszkodowanych.