Newsgather
BackWołyń jako narzędzie rosyjskiej propagandy na Ukrainie
Wołyń jako narzędzie rosyjskiej propagandy na Ukrainie
Developing
RMF247/1/2026World5 min read

Wołyń jako narzędzie rosyjskiej propagandy na Ukrainie

Quick Look

Ukraińskie Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji i Europejska Służba Działań Zewnętrznych opisują rosyjskie techniki manipulacji, w tym wykorzystanie tragedii Wołynia do podważenia poparcia dla Ukrainy w Polsce i UE.

AI-generated summary

Font size

Wołyń jako narzędzie rosyjskiej propagandy na Ukrainie

Autorzy z ukraińskiego Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji opisują jedną z technik rosyjskiej propagandy polegającą na manipulowaniu autentycznymi wypowiedziami europejskich polityków. Według autorów Kreml próbował przekonać Ukraińców, że polskie upamiętnienie ofiar Wołynia nie jest elementem polityki historycznej, lecz dowodem rzekomych planów Warszawy wobec Ukrainy.

„Przykładem tej taktyki były treści przedstawiające upamiętnienie przez Polskę tragedii Wołynia i Galicji Wschodniej jako dowód rzekomej presji politycznej oraz przyszłych ambicji terytorialnych wobec Ukrainy” – czytamy w raporcie.

Celowo łączono ze sobą wydarzenia, które nie miały żadnego związku

„Publikacja wybiórczo połączyła decyzję polskiego parlamentu o ustanowieniu 11 lipca dniem pamięci ofiar z wypowiedziami prezydenta Andrzeja Dudy dotyczącymi hubu logistycznego w Rzeszowie oraz z przepisami przyznającymi Polakom szczególne prawa w Ukrainie po 2022 roku” – wskazano.

W ten sposób rosyjska propaganda próbowała wykreować obraz Polski jako państwa realizującego ukryty plan wobec Ukrainy.

Raport pokazuje również przykład tzw. mapagandy, czyli wykorzystywania zmanipulowanych map do uwiarygodniania fałszywych narracji. Autorzy opisują wpis opublikowany na Telegramie, w którym wykorzystano mapę, aby fałszywie twierdzić, że przewodniczący stowarzyszenia nauczycieli języka polskiego na Wołyniu rozpowszechniał materiały przedstawiające Wołyń jako część Polski, a mieszkańcy regionu są przygotowywani do jego odłączenia od Ukrainy. Według autorów miało to uwiarygodnić narrację o rzekomych polskich roszczeniach terytorialnych wobec Ukrainy.

Ponadto najczęściej powtarzane przekazy miały przekonywać, że Unia Europejska celowo przedłuża wojnę, aby osłabić Rosję; że państwa UE chcą podzielić Ukrainę; że integracja z UE oznacza utratę suwerenności, a także że Ukraina nie pasuje do europejskich wartości.

Rosyjska operacja wymierzona w Polskę

Druga część raportu, przygotowana przez Europejską Służbę Działań Zewnętrznych (ESDZ), opisuje rosyjskie operacje informacyjne wymierzone w odbiorców w państwach Unii Europejskiej. Jednym z przykładów jest operacja dezinformacyjna skierowana do Polaków.

Według autorów jej celem było wykorzystanie pamięci o Wołyniu do osłabienia poparcia dla Ukrainy i jej członkostwa w Unii Europejskiej.

„Operacja w szczególności wykorzystywała historyczne narracje dotyczące zbrodni na Wołyniu i w Galicji Wschodniej, przedstawiając je jako przejaw braku szacunku dla polskich ofiar i pamięci o nich. Narracje te były wykorzystywane do przedstawiania Ukraińców jako osób przejawiających postawy antypolskie, próbując wzbudzić niechęć w społeczeństwach tradycyjnie wspierających Ukrainę i społeczność ukraińską” – wskazano.

Według autorów raportu rosyjska propaganda próbowała przekonać Polaków, że Ukraina lekceważy pamięć ofiar Wołynia. W ten sposób budowano obraz Ukraińców jako narodu nastawionego antypolsko, licząc na osłabienie poparcia dla pomocy Ukrainie, solidarności z ukraińskimi uchodźcami oraz członkostwa Ukrainy w UE.

Jak Rosja wzmacnia fałszywe narracje?

Raport opisuje także inną technikę stosowaną przez rosyjskie sieci wpływu – wykorzystywanie prawdziwych wydarzeń do wzmacniania wcześniej przygotowanych fałszywych narracji. Jako przykład podano zestawienie wypowiedzi prezydenta Wołodymyra Zełenskiego o znaczeniu członkostwa Ukrainy w UE ze słowami szefa polskiej dyplomacji Radosława Sikorskiego, że Kijów nadal musi spełnić wszystkie warunki akcesji.

„Oświadczenia te zostały przeformułowane nie jako część normalnej debaty akcesyjnej, ale jako dowód, że »okres miodowy« wsparcia dla Ukrainy dobiegł końca i że Kijów rzekomo stracił pole manewru” – czytamy w raporcie.

Przekazy różnią się w zależności od państwa

ESDZ zwraca uwagę, że rosyjskie przekazy są dostosowywane do poszczególnych państw. W Niemczech dominują narracje o kosztach gospodarczych, we Francji o korupcji, a w Polsce przede wszystkim fałszywe informacje dotyczące ukraińskich uchodźców.

Jak podkreślają autorzy, fałszywe informacje łączące ukraińskich uchodźców z przestępczością, zagrożeniem dla bezpieczeństwa czy nieporządkiem publicznym mają wzbudzać wrogość wobec Ukraińców i osłabiać poparcie dla dalszej pomocy.

Related Topics

This article was originally published by RMF24.

Related Stories

More on this topicRosja