140 osób w jednym pontonie na Kanale La Manche. Protesty w Portsmouth
Brytyjskie służby uratowały około 140 migrantów z przeludnionego pontonu. W Portsmouth doszło do masowych protestów i blokad dróg.
Quick Look
- Brytyjskie służby ratunkowe uratowały około 140 migrantów z pontonu na Kanale La Manche.
- Po przybyciu do Portsmouth setki protestujących zablokowały drogi, co wywołało ostrą reakcję rządu.
AI-generated summary
Why It Matters
Od początku roku do 1 września 2026 roku przez Kanał La Manche przedostało się 16 513 osób. Przemytnicy zmieniają taktykę, używając większych pontonów.
140 osób na jednym pontonie
W niedzielę po południu brytyjskie służby ratunkowe przeprowadziły skomplikowaną akcję na Kanale La Manche, ratując około 140 osób podróżujących w jednym pontonie. To kolejny przypadek masowej próby przedostania się do Wielkiej Brytanii przez morze.
Akcję ratunkową koordynowały brytyjskie i francuskie służby. Francuska straż przybrzeżna przez 10 godzin eskortowała ponton. Jak tłumaczyła, ze względów bezpieczeństwa nie próbowała zatrzymać łodzi na wodzie. Ostatecznie migranci zostali przejęci przez brytyjskie łodzie ratunkowe w pobliżu wybrzeży Hampshire i przetransportowani do portu Eastney Landing w Portsmouth.
Protesty i blokady: miasto sparaliżowane
Wieczorem, gdy informacja o przybyciu migrantów rozeszła się po mieście, setki protestujących zgromadziły się w okolicach portu. Demonstranci, w większości ubrani na czarno i z zasłoniętymi twarzami, zablokowali główne drogi prowadzące z Eastney Marina. Ich celem było uniemożliwienie transportu uratowanych osób do ośrodka przesiedleńczego w Manston w hrabstwie Kent.
Policja hrabstwa Hampshire natychmiast wydała rozkaz, by się rozejść. Ostrzegła, że osoby nieprzestrzegające poleceń mogą zostać aresztowane.
Funkcjonariusze wyposażeni w tarcze ochronne zabezpieczali autokary, którymi mieli być przewożeni migranci. Sytuacja była bardzo napięta.
Reakcja brytyjskiego rządu
Rząd Wielkiej Brytanii wydał oświadczenie, w którym potępił „zastraszające i chuligańskie zachowania” protestujących. „Prawo do pokojowego protestu jest fundamentem naszej demokracji, ale nie może przeradzać się w zamieszki” – podkreślono. Słowa wsparcia skierowano również do służb ratunkowych i porządkowych, które przez wiele godzin pracowały nad opanowaniem sytuacji.
Kolejny taki protest w ten weekend
To drugi masowy protestów przeciwko migrantom na południowym wybrzeżu Anglii w ten weekend. W sobotę setki zamaskowanych osób zablokowały drogi w pobliżu portu w Dover, skandując hasła „Stop the boats” („Zatrzymać łodzie”). Lokalne władze przyznały, że demonstracja była wyjątkowo dobrze zorganizowana i zaskoczyła służby.
Przemytnicy migrantów zmienili taktykę
Od początku roku do 1 września 2026 roku przez Kanał La Manche przedostało się już 16 513 osób. Choć liczba przepraw w letnich miesiącach spadła do najniższego poziomu od 2019 roku, przemytnicy zmieniają taktykę – coraz częściej wykorzystują większe pontony, tzw. „mega dinghies”, by przewozić jednorazowo więcej osób.
W odpowiedzi na rosnącą presję, premier Wielkiej Brytanii Andy Burnham i prezydent Francji Emmanuel Macron ogłosili w zeszłym tygodniu zacieśnienie współpracy. Do patrolowania francuskich plaż skierowano dodatkowych 45 brytyjskich funkcjonariuszy.
Open Questions
- Czy aresztowano uczestników protestów w Portsmouth?
- Jakie dokładnie dodatkowe środki bezpieczeństwa zostaną wdrożone?







