Atak na paryskie liceum i protesty uczniów we Francji
Zamaskowana grupa zaatakowała liceum w Paryżu, a straż pożarna została ostrzelana pirotechniką. Trwają protesty licealistów w całym kraju.
Quick Look
- Zamaskowana grupa zaatakowała liceum w Paryżu, rozbijając drzwi i podpalając wejście, a strażaków ostrzelano fajerwerkami.
- Ewakuowano około 100 uczniów.
- Protesty i blokady szkół trwają również w innych miastach Francji.
AI-generated summary
Why It Matters
Protesty licealistów w Francji rozpoczęły się w drugiej połowie września na tle żądań dofinansowania placówek i poprawy warunków nauki.
Atak na paryskie liceum
Liceum w Paryżu atakowała zamaskowana grupa, która rozbiegła się po pierwszym ataku, ale potem wróciła. Sprawcy uderzali w drzwi wejściowe, rozbijając szkło, po czym podłożyli ogień przy wejściu. Płomienie najpierw ugasili pracownicy, jeszcze przed przybyciem strażaków. Później straż pożarna została zaatakowana przy użyciu moździerzy pirotechnicznych.
Około 100 uczniów ewakuowano z budynku. Dyrektorka szkoły Carole Zerbib wyjaśniła, że sprawcami ataków była grupa kilkunastu młodych ludzi, ubranych na czarno i zamaskowanych. Jej zdaniem była to grupa bardzo dobrze zorganizowana, a atak był przygotowany.
Do blokad doszło w Paryżu na uczelniach wyższych: w Akademii Sztuk Pięknych i na jednym z wydziałów uczelni medycznej.
Protesty w wielu miastach
Jednocześnie w miastach poza Paryżem poniedziałkowe protesty w liceach oceniane są przed południem jako spokojniejsze niż w miniony piątek.
W departamencie Rodanu, którego głównym miastem jest Lyon (trzecie do wielkości miasto Francji) policja poinformowała o „izolowanych” incydentach w 12 liceach. W Rennes i Bordeaux wznowiono lekcje w kilku szkołach, które pod koniec tygodnia były zamknięte.
Ministerstwo edukacji podało, że łącznie w 413 placówkach doszło rano do różnego rodzaju akcji bądź zakłóceń. Jest to mniej niż w zeszłym tygodniu: w piątek rano takich placówek było ponad 500, a w czwartek - ponad 600.
„To nie jest ruch chuliganów”
Były prezes francuskiego Trybunału Obrachunkowego Pierre Moscovici, który wypowiedział się w poniedziałek w radiu Franceinfo na temat protestów, przekonywał, że żądania licealistów są uprawnione.
To nie jest ruch chuliganów, to są młodzi ludzie, którzy zauważają złe warunki nauczania, uciążliwe godziny, klasy, które są zniszczone i nie mają nauczycieli - przekonywał Moscovici. Przyznał zarazem, że dochodzi do zamieszek przeciwko siłom porządku publicznego, co jest „nie do zaakceptowania”.
Czego domagają się uczniowie?
Protesty licealistów zaczęły się w drugiej połowie września od wystąpień w regionie paryskim. Uczniowie żądają dofinansowania ich placówek, skarżą się na zły stan szkół, zbyt dużą liczbę uczniów w klasie, przeciążenie nauczycieli.
Chodzi szczególnie o szkoły w biedniejszych dzielnicach, w których widoczna jest nierówność na tle innych szkół. Protesty przybrały poważniejszą skalę w minionym tygodniu, gdy pojawiły się akty przemocy i starcia z policją.
Open Questions
- Kto stał za zorganizowanym atakiem na liceum w Paryżu?
- Jakie kroki podejmą władze w celu zabezpieczenia placówek?







