Jak składać reklamację posiłku w restauracji? Dziennikarz TVN24 BiS wyjaśnia
Quick Look
- Cezary Królak z TVN24 BiS radzi, by reklamacje posiłków w restauracjach składać od razu na miejscu u obsługi.
- Jeśli to nie pomoże, można zgłosić sprawę do rzecznika praw konsumenta lub sądu konsumenckiego.
- Kontrole IJHARS wykazały nieprawidłowości w 38 z 50 skontrolowanych smażalni.
AI-generated summary
Why It Matters
Dziennikarz TVN24 BiS Cezary Królak omawia prawa konsumentów w przypadku niezadowolenia z posiłku w restauracji oraz procedury reklamacyjne.
Reklamację posiłku najlepiej składać od razu na miejscu - bezpośrednio u obsługi lokalu - podkreśla we "Wstajesz i Wiesz" w TVN24 Cezary Królak, dziennikarz TVN24 BiS. Wyjaśnia też, jakie dalsze kroki może podjąć konsument, gdy reklamacja w smażalni nie przyniesie efektu.
Cezary Królak pytany o to, jakie prawa przysługują klientowi, który zamówił na przykład jedną rybę, a otrzymał inną, podkreślił, że w pierwszej kolejności nieprawidłowości należy zgłaszać na miejscu. - Najlepiej jest od razu interweniować u samej obsługi, naciskać na ile się da, żeby problem został rozwiązany - powiedział.
Problem w smażalni. Co robić
Zaznaczył, że spokojna, ale stanowcza rozmowa z obsługą często przynosi skutek. - Często jest też tak, że jeżeli dyskutujemy z obsługą lokalu spokojnie, może bez wykrzykiwania, ale kategorycznie, energicznie, słyszą to też inni goście w tym lokalu. No więc jeśli widzą, że coś jest tutaj nie tak, że ktoś z klientów zgłasza jakieś zastrzeżenia, no to, mówiąc potocznie, fama się roznosi - mówił.
Jak dodał, dla restauratora negatywne opinie to poważny problem. - Walka o klienta w sezonie jest bardzo duża, bardzo intensywna. Jeśli okazuje się, że któryś lokal mierzy się z tym, że klienci są niezadowoleni, może się liczyć z tym, że ten biznes przestanie się opłacać, że klienci uciekną - wskazał Królak.
Czytaj też: Nieprawidłowości w smażalniach ryb. Są wyniki kontroli
Co zrobić, gdy rozmowa nie wystarczy?
Jeśli jednak rozmowa z obsługą nie przynosi efektu, możliwe są dalsze kroki. - Następnym etapem, jeżeli nie uda nam się rozwiązać tego sporu na miejscu, jest kontakt z rzecznikiem praw konsumenta lokalnym i przedstawienie mu tej sytuacji. Sprawa może też trafić do sądu konsumenckiego, z tym że pamiętajmy, że te sądy działają w trybie arbitrażu, więc obie strony muszą wyrazić zgodę na postępowanie przed nimi - wyjaśnił.
Zastrzegł jednocześnie, że nie zawsze restauratorzy chcą przystępować do takiego postępowania - wtedy pozostaje droga sądu powszechnego.
Odnosząc się do kwestii świeżości potraw, Królak stwierdził, że takie problemy można wykryć dość łatwo. - Nieświeżość oczywiście to jest coś, co szybko możemy wykryć. Ewidentnie jesteśmy w stanie sami stwierdzić, czy coś jest niedogotowane, niedosmażone, nieświeże, czy po prostu dostajemy zimne danie zamiast gorącego - mówił. - Takie rzeczy trzeba pilnie obsłudze zgłaszać i mówić, czego się w zamian domagamy - dodał.
Na koniec Królak zaznaczył, że choć dochodzenie roszczeń w restauracjach nie jest proste, nie warto rezygnować z interwencji. - Najważniejszy wniosek to zgłoszenie sprawy do inspekcji, żeby skontrolowała, a w razie zastrzeżeń co do warunków higienicznych - także do sanepidu. Sanepid przeprowadza bardzo intensywne kontrole w sezonie - podsumował rozmówca TVN24.
W 38 z 50 skontrolowanych smażalni i restauracji oferujących ryby wykryto nieprawidłowości - wynika z kontroli Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno‑Spożywczych (IJHARS). Wśród największych błędów w smażalniach znalazły się m.in.: rozbieżność między deklarowaną a rzeczywistą masą porcji czy pomijanie składników złożonych.
Open Questions
- Jakie są dokładne procedury sądu konsumenckiego?
- Jakie są typowe kary za nieprawidłowości w smażalniach?




