Krytyka w koalicji po decyzji o kandydaturze Macieja Berka do Trybunału Konstytucyjnego
Przedstawiciele Lewicy krytykują kandydaturę byłego ministra na sędziego TK, powołując się na wcześniejsze ustalenia o niepowoływaniu czynnych polityków.
Quick Look
- Kandydatura Macieja Berka do Trybunału Konstytucyjnego wywołała kontrowersje w koalicji rządzącej.
- Politycy Lewicy zarzucają odejście od wcześniejszych zapowiedzi, podczas gdy przedstawiciele rządu i premier Donald Tusk bronią jego kompetencji i apolityczności.
AI-generated summary
Why It Matters
Maciej Berek został zgłoszony jako kandydat do Trybunału Konstytucyjnego przez grupę posłów KO, co wzbudziło dyskusje w koalicji rządzącej.
„Mieliśmy być inni niż PiS”
We wtorek w Polsat News rzecznik rządu został zapytany o krytyczne głosy wśród koalicjantów po ogłoszeniu, że Berek, który do niedawna był ministrem ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu, będzie kandydował na sędziego Trybunału Konstytucyjnego.
Przewodnicząca klubu Lewicy Maria Żukowska mówiła w poniedziałek w Polsat News, że „mieliśmy być inni niż PiS, mieliśmy robić to inaczej, a nie dokładnie tak samo”.
Mieliśmy być inni niż PiS, mieliśmy robić to inaczej, a nie dokładnie tak samo - stwierdziła w „Gościu Wydarzeń” Anna Maria Żukowska.
Poseł Tomasz Trela w rozmowie z RMF FM powołał się natomiast na „pewne ustalenia”, które zakładały, że czynni politycy, a tak trzeba odbierać członka rządu, do Trybunału Konstytucyjnego nie będą powoływani.
Szłapka o Berku: To bardziej ekspert
Adam Szłapka powiedział w Polsat News, że w sprawie kandydatury Berka kluby parlamentarne będą zapewne rozmawiać, a decyzja w tej kwestii - jak zaznaczył - zostanie podjęta przez Sejm. To w żadnej mierze nie jest decyzja rządu - dodał.
Zaznaczył, że jego zdaniem Berek jest wybitnym prawnikiem i dobrym kandydatem do TK. Pytany, czy według niego Berek „jest politykiem”, Szłapka powiedział, że „w rządzie, i także w koalicji, mało kto go traktował, jako polityka”.
Był oczywiście ministrem, natomiast doskonalone pamiętamy, że wszyscy członkowie rządu, przedstawiciele klubów, traktowali go jako takiego eksperta, bardzo ważnego urzędnika wynajętego do tego, żeby przyspieszać pewne procesy przygotowane przez rząd – powiedział.
Przywołując postaci sędziego TK Stanisława Piotrowicza i byłej sędzi TK Krystyny Pawłowicz, którzy oboje w przeszłości byli parlamentarzystami PiS, Szłapka dodał, że „trudno porównywać najbardziej upolitycznionych, w sensie walki partyjnej Piotrowicza i Pawłowicz” do „człowieka, który nigdy nie był członkiem partii politycznej, nie brał udziału w kampaniach wyborczych, nie startował”.
Wiem doskonale, że się pan minister Berek wielokrotnie potrafił spierać z panem premierem, także o kwestie związane z konstytucyjnością – powiedział rzecznik rządu. Teraz jego dalszy los, po zgłoszeniu przez grupę posłów jako kandydata do Trybunału Konstytucyjnego, zależy od większości parlamentarnej – dodał Szłapka. Powiedział też, że on będzie na Berka głosował.
„Każdy ma prawo do swojego zdania”
O negatywne komentarze przedstawicieli Lewicy w sprawie kandydatury Berka do TK zapytany został też we wtorek Włodzimierz Czarzasty – przewodniczący Nowej Lewicy i marszałek Sejmu. Odnosząc się do wypowiedzi posłanki Żukowskiej, Czarzasty powiedział w Wirtualnej Polsce, że „każdy ma prawo do swojego zdania”.
Do momentu, kiedy nie jest zwołany klub i nie ma stanowiska klubu w tej sprawie, każdy prezentuje swoje przemyślenia i mówi to, co uważa – dodał. Czarzasty podkreślił, że stanowisko w kwestii kandydatury Berka Lewica ustali na posiedzeniu klubu parlamentarnego, który zbiera się na dzień lub dwa przed posiedzeniem Sejmu.
Kiedy wybór nowego sędziego Trybunału Konstytucyjnego?
Premier Donald Tusk 11 sierpnia poinformował, że Berek odchodzi z rządu. Dwa dni później potwierdził to, o czym mówiły nieoficjalne medialne doniesienia, że Berek będzie kandydował do TK.
W poniedziałek w Monitorze Polskim opublikowano postanowienie prezydenta Karola Nawrockiego o odwołaniu Berka z funkcji ministra. Również w poniedziałek na stronie Sejmu pojawiła się informacja, że były minister jest kandydatem na sędziego TK. Pod jego kandydaturą podpisali się parlamentarzyści KO.
Obie kandydatury na sędziego TK: Berka oraz Artura Kotowskiego, zgłoszonego przez klub PiS, zostały przekazane do sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka, która je zaopiniuje. Według wstępnego porządku obrad, Sejm może dokonać wyboru nowego sędziego TK na pierwszym posiedzeniu po wakacjach, które rozpocznie się 2 września.
Wybór nowego sędziego Trybunału jest związany z upływającą 18 września kadencją sędziego Justyna Piskorskiego.
Tusk: Berek uczynił ze swojej apolityczności i niepartyjności znak rozpoznawczy
Premier Donald Tusk pytany w ubiegłym tygodniu, czy decyzja o kandydaturze Berka na sędziego TK była ustalana z koalicjantami, powiedział, że Berek nie jest jego czy też partyjnym kandydatem. Dodał, że sam udzielił tylko zgody na wycofanie się Berka z rządu.
Tusk powiedział też, że Berek uczynił ze „swojej apolityczności i niepartyjności” znak rozpoznawczy i że nie zna osoby lepiej przygotowanej do tego, żeby pomóc naprawić „tę sytuację, jaką mamy w związku z wadliwym Trybunałem Konstytucyjnym”.
Premier dodał, że po zgłoszeniu kandydatury będzie czas, żeby usiąść wraz z Berkiem „w ramach całej koalicji rządowej” i szukać rozwiązań, które dadzą „szansę na naprawienie sytuacji” w TK. Oświadczył też, że bierze „na siebie odpowiedzialność za to, że niektórzy (…) czują się jakby rozczarowani, bo przecież byłych ministrów miało nie być” w TK.
Tusk dodał, że rozumie tę zasadę i sam jest do niej przekonany, ale dziś najważniejsza jest „praca ludzi maksymalnie kompetentnych, odważnych”. Ponadto stwierdził, że „skoro z tamtej strony stosuje się metody, które są niezgodne z konstytucją”, to on też musi pokazać determinację i że rząd nie ustąpi przed „tego typu metodami”.
Kim jest Maciej Berek?
Maciej Berek pełnił funkcję ministra-członka Rady Ministrów i szefa Komitetu Stałego Rady Ministrów od powołania obecnego gabinetu w grudniu 2023 r. W marcu 2025 r. stanął na czele powołanego w kancelarii premiera rządowego zespołu ds. deregulacji. Od tego czasu patronował przygotowywanym przez rząd projektom deregulacyjnym.
W lipcu 2025 r., przy okazji rekonstrukcji rządu, został ministrem ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu. Premier postawił przed nim wówczas zadanie kontroli i rozliczania pracy ministrów.
W poprzednich latach Berek pełnił szereg funkcji w urzędach obsługujących konstytucyjne organy władzy publicznej. W latach 2007-2015 był prezesem Rządowego Centrum Legislacji, a w latach 2008-2015 - sekretarzem Rady Ministrów. Był też dyrektorem generalnym Biura Rzecznika Praw Obywatelskich, wicedyrektorem Departamentu Budżetu i Finansów oraz wicedyrektorem Departamentu Prawnego i Orzecznictwa Kontrolnego Najwyższej Izby Kontroli. Pełnił też funkcję dyrektora Centrum Informacyjnego Senatu. Przez dwie kadencje (w latach 2009-2017) był członkiem Głównej Komisji Orzekającej w Sprawach o Naruszenie Dyscypliny Finansów Publicznych.
What to Watch
AI outlook — possibilities, not facts
Sejm dokona wyboru nowego sędziego TK na posiedzeniu rozpoczynającym się 2 września.
Likely · Within weeks
Open Questions
- Jakie będzie ostateczne stanowisko klubu Lewicy w sprawie głosowania?
- Czy kandydatura Berka uzyska poparcie większości sejmowej?







