Ksiądz Janusz Z. oskarżony o czyny seksualne wobec małoletniego
Prokuratura Okręgowa w Szczecinie skierowała akt oskarżenia przeciwko duchownemu za zdarzenia sprzed 10 lat.
Quick Look
- 62-letni ksiądz Janusz Z. został oskarżony o dopuszczenie się czynności seksualnych wobec ministranta poniżej 15. roku życia.
- Do zdarzeń miało dochodzić 10 lat temu podczas korepetycji w województwie zachodniopomorskim.
- Oskarżony nie przyznaje się do winy.
AI-generated summary
Why It Matters
Śledztwo dotyczy zdarzeń sprzed 10 lat, kiedy oskarżony pełnił posługę w parafii w województwie zachodniopomorskim.
Oskarżony Janusz Z. ma 62 lata i jest księdzem. Śledztwo w sprawie wszczęto w 2025 roku, ale dotyczy ono zdarzeń, do których dochodziło 10 lat wcześniej.
Oskarżony świadczył posługę duszpasterską w parafii na terenie jednego z miast województwa zachodniopomorskiego. Wówczas oskarżony poznał pokrzywdzonego, który był ministrantem w tej samej parafii. Sprawca dopuszczał się wobec nastolatka innych czynności seksualnych w trakcie udzielania pokrzywdzonemu indywidualnych lekcji, korepetycji – przekazała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Szczecinie prok. Julia Szozda.
Mężczyznę oskarżono o dopuszczenie się innych czynności seksualnych na szkodę małoletniego poniżej lat 15. Ten czyn jest zagrożony karą od 2 do 15 lat więzienia. „Sprawca, działając czynem ciągłym, podjętym w krótkich odstępach czasu w wykonaniu z góry powziętego zamiaru dopuścił się innych czynności seksualnych wobec ministranta” – Poinformowała prokuratura.
Ksiądz dotąd nie był karany
Śledczy poinformowali także, że oskarżony nie był dotychczas karany sądownie. Nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Sprawę księdza Janusz Z. w ubiegłym roku opisały media, wskazując, że chodzi o duchownego z zakonu chrystusowców, który wcześniej pełnił posługę w Stanach Zjednoczonych i został „zesłany” do Polski, ponieważ podczas pobytu w Stanach Zjednoczonych był podejrzewany o „niewłaściwe zachowania”.
Open Questions
- Jaki będzie wyrok sądu?
- Czy pojawią się nowe dowody w sprawie?







