
AI-generated summary
Badania analizowały kontakty między firmami farmaceutycznymi a lekarzami, w tym wizyty przedstawicieli, finansowanie szkoleń, bezpłatne posiłki, prezenty, wynagrodzenia za konsultacje oraz dostarczanie próbek leków. Celem było ustalenie, czy takie kontakty wpływają na liczbę i koszt przepisywanych leków oraz adekwatność leczenia do potrzeb pacjentów.
Kontakty lekarzy i firm farmaceutycznych po lupą
Międzynarodowy zespół naukowców przeanalizował badania dotyczące kontaktów firm farmaceutycznych z osobami wystawiającymi recepty. Autorzy chcieli sprawdzić, czy wiążą się one ze zmianami liczby i kosztów przepisywanych leków oraz tego, na ile leczenie odpowiada rzeczywistym potrzebom pacjentów. Porównywali praktykę osób mających takie kontakty z tymi, które ich nie miały lub miały ich mniej.
Wyniki badania opublikowano w czasopiśmie „Cochrane Database of Systematic Reviews”. Autorzy uwzględnili przede wszystkim wizyty przedstawicieli firm farmaceutycznych u lekarzy w gabinetach, finansowanie przez te firmy szkoleń i konferencji dla medyków, fundowanie lekarzom posiłków podczas takich wydarzeń, wręczanie prezentów, wypłacanie wynagrodzeń za konsultacje i udział w radach doradczych firm oraz dostarczanie bezpłatnych próbek leków do przekazania pacjentom.
Promowane leki wpisywane zalecane prze lekarzy pacjentom
Wśród analizowanych publikacji najwięcej (62) dotyczyło płatności i prezentów. Ich wyniki wskazywały, że medycy przyjmujący takie świadczenia od przemysłu farmaceutycznego przepisywali więcej leków, a szczególnie często produkty promowane przez daną firmę.
Z większym prawdopodobieństwem wybierali też leczenie, ocenione później jako nieodpowiednie, czyli np. niepotrzebne pacjentowi lub potencjalnie szkodliwe. Wyższe były również koszty przepisywanych preparatów, co oddziaływało zarówno na system ochrony zdrowia, jak i pacjentów.
W USA prezenty przyjmuje ponad połowa lekarzy
W Stanach Zjednoczonych, gdzie firmy mają obowiązek raportowania płatności dokonywanych na rzecz lekarzy w publicznej bazie danych, nieco ponad połowa wszystkich licencjonowanych lekarzy przyjęła płatność, w tym bezpłatne posiłki, od firmy farmaceutycznej. To ważne, ponieważ pokazuje, że firmy koncentrują swoje zasoby marketingowe na lekarzach, którzy zapewnią najwyższy zwrot z inwestycji, przepisując więcej promowanych leków (…) - zaznaczyła współautorka przeglądu, prof. Quinn Grundy z Uniwersytetu w Toronto (Kanada).
Jak dodała, jest to więc zjawisko powszechne, choć nadal wielu lekarzy nie korzysta z tych ofert i pozostaje niezależnych od wpływu tej branży.
16 objętych przeglądem badań dotyczyło reklamy i działań edukacyjnych skierowanych do lekarzy, czyli przede wszystkim wizyt przedstawicieli firm farmaceutycznych w ich gabinetach. Kontakty takie wiązały się z większą liczbą przepisywanych leków oraz mniej odpowiednimi wyborami terapeutycznymi i wyższymi kosztami, choć pewność tych ustaleń była nieco mniejsza. Z kolei dane dotyczące bezpłatnych próbek nie pozwalały na sformułowanie pewnych wniosków.
Można z tym walczyć
Naukowcy sprawdzili również wyniki ośmiu badań nad zasadami ograniczającymi konflikty interesów w placówkach medycznych. Chodziło m.in. o restrykcje dotyczące wizyt przedstawicieli handlowych oraz przyjmowania prezentów i próbek leków. Jak pokazały wyniki, takie zasady sprzyjały bardziej odpowiedniemu przepisywaniu leków i mogły ograniczać ich liczbę.
Zdaniem prof. Grundy dowodzi to, że można tworzyć środowiska pracy sprzyjające niezależności lekarzy. Działania te należy jednak podejmować na poziomie placówek medycznych i całych systemów ochrony zdrowia, zamiast pozostawiać tę odpowiedzialność pojedynczym lekarzom.
Badaczka podkreśliła też, że osoby wystawiające recepty potrzebują niezależnych informacji, opartych na dowodach naukowych.
Organizacje medyczne, stowarzyszenia zawodowe i uczelnie kształcące medyków powinny być zaś bardziej świadome marketingu firm farmaceutycznych, lepiej rozpoznawać jego wpływ na decyzje lekarzy i wprowadzać zasady, które go ograniczają - wnioskują autorzy badania.

The National Health Fund informed about planned maintenance works on Tuesday, October 13, from 5:00 p.m. to 11:00 p.m., which may cause difficulties or complete unavailability of the IT systems of the National Health Fund Headquarters, including applications such as eWUŚ, DILO, AP-PKUŚ, Kolejki Centralne, eZWM, CBWiD, Stroke Survey Portal and Arthroplasty Register.

The Chief Pharmaceutical Inspectorate has withdrawn selected series of Olfen MAX painkiller gel from the market in Poland. The reason for the decision is the detection of exceeding the permissible limits of nitrosamine contamination NDEA in the product.

Shingles is an infectious disease caused by the chickenpox virus, mainly affecting people over 50 years of age. The article discusses its symptoms, complications such as neuralgia, availability of vaccines and new data on heart protection.

In Poland, cholesterol levels were tested in over 40,000 six-year-olds, of whom 4,000 were found to have elevated LDL cholesterol levels. Children with a family history of hypercholesterolemia are under medical supervision. Specialists are appealing for parents' consent to blood tests in children and are considering extending the 6-year-old's checklist to include glucose levels in order to detect diabetes early. Decisions may be made in the coming months. The results will be presented at the 15th Congress of the Polish Society of Family Medicine in Wrocław in the second half of October.

The World Health Organization reported that, according to data from the Russian authorities, no dangerous pathogens were found in people who had contact with the deceased 28-year-old laboratory technician from the Irkutsk Oblast, who died of severe pneumonia. WHO assessed that there were no signs of the pathogen's spread, but announced further monitoring of the situation because the cause of death remained unexplained.

According to a report by Deep Science Ventures, to get as much potassium, magnesium and copper as before, you need to eat twice as many vegetables and fruits than in the 1960s. Carrots, apples, peas and whole grain bread have lost 20 to 50 percent of key minerals. Particularly disturbing are the declines in the content of zinc and selenium in bread - to cover one third of the daily requirement for selenium, you need to eat as many as four slices of whole grain bread. Experts warn that the problem may worsen with the growing popularity of weight loss drugs such as Ozempic and Mounjaro, because people using these preparations eat less and the food is poorer in nutrients. It is estimated that up to 5 million British adults may be at risk of deficiencies in key nutrients. Scientists are calling for improved soil quality, development of new plant varieties and greater consumer awareness.