Marcin Romanowski wystąpił o list żelazny. Jako adres podał Naddniestrze
Poseł PiS Marcin Romanowski złożył w sądzie wniosek o wydanie listu żelaznego. Na dokumencie jako jego adres widnieje Tyraspol w Naddniestrzu. Sprawa wywołała ostrą reakcję polityków koalicji rządzącej.
Quick Look
- Marcin Romanowski złożył w warszawskim sądzie wniosek o list żelazny, wskazując jako swój adres Tyraspol w Naddniestrzu.
- Ustalenia RMF FM wywołały ostrą krytykę polityków koalicji rządzącej, którzy zarzucają posłowi PiS powiązania z rosyjskimi służbami.
AI-generated summary
Why It Matters
Marcin Romanowski w latach 2019-2023 był wiceszefem resortu sprawiedliwości nadzorującym Fundusz Sprawiedliwości. Jesienią 2024 r. prokuratura postawiła mu 11 zarzutów.
Jak dowiedział się reporter RMF FM Krzysztof Zasada, Marcin Romanowski wystąpił do sądu o wydanie tak zwanego „listu żelaznego”. Dokument w tej sprawie został zarejestrowany w warszawskim sądzie okręgowym w zeszłym tygodniu. Jest podpisany osobiście przez podejrzanego.
Poseł PiS zobowiązał się do osobistego stawiennictwa przed organami wymiaru sprawiedliwości pod warunkiem, że będzie odpowiadał z wolnej stopy. Na dokumencie widnieje jego adres. To Tyraspol, stolica Naddniestrza - nieuznawanego przez cywilizowany świat państwa wspieranego przez Rosję i słynącego z silnych nawiązań do czasów Związku Radzieckiego.
Przedstawiciel obozu patriotycznego, jeśli ma jakieś problemy z wymiarem sprawiedliwości, rozwiązuje je w Polsce, a nie ucieka do proputinowskich Węgier czy teraz Republiki Naddniestrza. Tego się nie da wytłumaczyć - tak ustalenia RMF FM ws. Marcina Romanowskiego komentował w Radiu RMF24 poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego Krzysztof Paszyk. Dodał, że oczekuje od posłów PiS, że "sprowadzą Marcina Romanowskiego, wyrwą go z objęć reżimu i służb Putina".
Marcin Romanowski staje się narzędziem w rękach Putina. Za chwilę do niego dotrze, że będzie elementem putinowskiej propagandy wymierzonej w Polskę - ocenił polityk PSL-u. W imię ochrony przed odpowiedzialnością zaprzedał się największemu złu, jakie dzisiaj można sobie wyobrazić - reżimowi Putina - dodał Paszyk w rozmowie z reporterem RMF FM Kacprem Wróblewskim.
„Okazuje się, że mamy nowy standard - ucieczki do Naddniestrza - które jest w pewnym stopniu kontrolowane przez Rosję. Wydaje mi się, że komentarz napisał się właśnie sam” - tak najnowsze ustalenia ws. Marcina Romanowskiego skomentował w rozmowie z reporterem RMF FM wiceszef resortu obrony, Cezary Tomczyk z Koalicji Obywatelskiej.
„To potwierdza, że duża część PiS to po prostu ekspozytura rosyjskiego wywiadu. Wkrótce wyjdą w tej sprawie nowe okoliczności” - stwierdził na portalu X inny poseł KO - Roman Giertych.
Zakładam, że są jakieś uwarunkowania dyplomatyczne między Polską a Mołdawią. Pani prezydent Sandu jest proeuropejską demokratką - stwierdził w rozmowie z reporterem RMF FM partyjny kolega Romanowskiego, Andrzej Śliwka z PiS.
„Romanowski ukrył się u Putina. Braun pewnie bije Kaczyńskiemu brawo” - stwierdził ironicznie europoseł KO Dariusz Joński.
W podobnym tonie wypowiedziała się inna europosłanka KO. „Chcieli nas wyprowadzić z UE, teraz ich aferzyści ukrywają się u putinowców. Ziobryści to piąta kolumna” - napisała Kamila Gasiuk-Pihowicz.
"Jak nisko trzeba upaść, aby ukrywać się przed wymiarem sprawiedliwości wśród rosyjskich żołnierzy? Takich ludzi chroni PiS. Rosja już tu jest" - tak ruch Marcina Romanowskiego skomentował na portalu X europoseł Lewicy Robert Biedroń.
"Mieszkałem i pracowałem 8 lat w Mołdawii. Poznałem specyfikę jej zbuntowanego terytorium Naddniestrza. Mogę potwierdzić, że nie da się tam wjechać bez zgody tamtejszego KGB, które jest zarządzane bezpośrednio przez ruskie GRU i FSB. A co dopiero tam zamieszkać…" - zwrócił uwagę na portalu X były szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego - Paweł Wojtunik.
Na razie Marcin Romanowski nie odniósł się do ujawnionych przez RMF FM informacji na swój temat. Na jego facebookowym koncie od pewnego czasu pojawiają się głównie memy uderzające w koalicję rządzącą. Z kolei jego ostatni wpis na portalu X opublikowany został w połowie maja.
Marcinowi Romanowskiemu, który w latach 2019-2023 był wiceszefem resortu sprawiedliwości nadzorującym Fundusz Sprawiedliwości, prokuratura jesienią 2024 r., zarzuciła popełnienie 11 przestępstw. Chodzi m.in. o udział w zorganizowanej grupie przestępczej i ustawianie konkursów na pieniądze z tego funduszu.
Przestępstwa te miały polegać m.in. „na wskazywaniu podległym pracownikom podmiotów, które powinny wygrać konkursy na dotacje z Funduszu Sprawiedliwości”. Polityk miał też zlecać poprawę błędnych ofert przed ich zgłoszeniem oraz dopuszczał do udzielenia dotacji podmiotom, które nie spełniały wymogów formalnych i materialnych.
What to Watch
AI outlook — possibilities, not facts
Sąd rozpatrzy wniosek Marcina Romanowskiego o wydanie listu żelaznego
Likely · Within weeks
Open Questions
- Czy sąd uwzględni wniosek o list żelazny?
- Jakie są dalsze plany procesowe prokuratury wobec posła?







